Raport z oblężonego miasta

 |  Written by  |  4
 

 Dzisiaj rano, będąc na spacerze z psem w Ogrodzie Saskim, zauważyłem patrol kaczek. Krzyżówki, w Toruniu szkolone. Na nasz widok niechętnie odmaszerowały, nienawistnym milczeniem manifestując wrogość. Dobrze, że pies nie dał się sprowokować, bo moglibyśmy z tego spaceru już nie wrócić. Podejrzewam, że ciągu dnia takie patrole ukrywają się po krzakach Ogrodu, prowadząc głębokie rozpoznanie na tyłach wroga i przygotowując grunt do bestialskiego ataku na pokojową manifestację totalnej opozycji, zapowiadaną na 4 czerwca.

 

Natomiast wczoraj, w godzinach popołudniowych zamknięto zachodnią jezdnię ulicy Puławskiej. Oficjalnie, z powodu procesji Bożego Ciała. Nie odważyłem się tam pójść, by sprawdzić to osobiście, ale kilku godnych zaufania informatorów relacjonowało, że jechały w tej procesji czołgi Leopard II i transportery opancerzone Rosomak ukryte w kwiatach. Car Mikołaj I, Robert Schumann (ten muzyk, nie ten Europejczyk) i Bronisław Komorowski mieli rację! Antoni Macierewicz korzysta z wiedzy historycznej nabytej w czasie studiów zupełnie inaczej niż Ryszard Petru. Perfidnie i po cichu!

 

Już od jakiegoś czasu widuję w okolicy Placu Piłsudskiego liczne grupy udające turystów. Na ich czele zawsze maszerują chorążowie z jakimiś dziwnymi proporcami, a pseudoturyści są uzbrojeni po zęby w aparaty fotograficzne, kamery video i telefony komórkowe Huawei. Na dodatek mają oni charakterystyczne rysy mieszkańców Azji Środkowej. Wszystkie wiewiórki w Ogrodzie Saskim mówią otwartym tekstem, że to oddziały kałmuckiego specnazu podesłane Jarosławowi Kaczyńskiemu przez jego najwierniejszego sojusznika, Władimira Putina. Aresztowanie Mateusza P. pod zarzutem szpiegostwa to tylko przykrywka!

 

Podczas niedawnej wizyty w Warszawie Franza Timmermansa zauważono, że przejazdy naszego drogiego gościa śledziły czarne drony (Predatory) i czarne wołgi (Волга-Волга, мать родная). Jedne i drugie pilotowali tzw. doradcy wojskowi. Amerykańscy i rosyjscy. Wot, suwerenność! Nic dziwnego, że ten biedny pułkownik SKW zastąpiony przez sekretarkę targnął się na gałąź.

 

No i te dwa zamachy terrorystyczne!

 

Mówię wam ludzie, coś wisi w powietrzu! A co ma wisieć, nie utonie.

5
5 (4)

4 Comments

Obrazek użytkownika HdeS

HdeS
Przysłowie, które przytoczyłeś lud pokątnie rozpowszechnia w nowej, mrocznej i niepokojącej mutacji: "co ma Wisia, nie Antoni". Jest naprawdę jest niebezpiecznie.
Obrazek użytkownika tł

Racja. Vox populi, vox Dei. Już od dawna śledzę kaczki. Całą zimę się ukrywały, a teraz wyroiły się bezczelnie!
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Co to będzie?
Saska Kępa nową ustawą dekomunizacyjno-desaskacyjną została przemianowana na Beatę Kempę! Nawet PiSownię zmienili!

Co to będzie???

Więcej notek tego samego Autora:

=>>