Ruski lęk

 |  Written by Traube  |  25
Mało co wzbudza we mnie taki lęk przed Ruskim, jak ten - niby niewinny - filmik z youtube.

Z jednej strony podoba mi się to wykonanie, fajna ta kobitka jest, a z drugiej aż mrozi do głębi.
 
5
5 (1)

25 Comments

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
we mnie ta piosenka nie tle wywołuje lęk, choć oczywiście obawiam się tej wielkiej, ślepej, dzikiej siły, którą niesie ze sobą Rosja. Piosenka ta wywołuje obrzydzenie. Paskudny język, którego nie potrafię słuchać i jeszcze ten wizualny sztafaż - sowietyzm a czystej formie.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Jest powód, żeby się bać, ale moim zdaniem, najmniejsze znaczenie ma tu język (inaczej nie słuchałbym pieśni Wysockiego czy, powiedzmy Okudżawy).
Sam język powinien być, jako słowiański, milszy uchu, niż niemiecki.
Jest to też język, przykro powiedzieć bardziej poetycki i śpiewny niż polski (nie będę się tu wdawał w problematykę iloczasu i "melodii zdania", ale faktem jest, że my mamy tylko rym, rytm i sztywny akcent, inni miewają coś więcej).
Upodobanie do muzyki tych zza Buga też, być może, nie jest wymysłem.
Rosja, potem (co zdumiewające jeszcze bardziej) dorobiła się świetnych kompozytorów, poetów, pisarzy... I nie polegało to tylko na potencjale demograficznym. To siła (potencjał demograficzny jest, ale słabnie) i jako siła może wbudzać niepokój, bo wzmacnia ideologię. Mogłą osłabiać, ale nie osłabiła (Sołzenicyn był wściekłym wielkorusem, nie znosił tylko bolszewizmu).
Sentymenty imperialne (z jednej strony) i sowieckie (z drugiej strony - choć powinny sią wykluczać) są nadal bardzo silne w Rosji.
Rosja słabnie, ale nadal ma potencjał militarny, którym potrafi postraszyć i tu też jest się czego obawiać, bo jest coraz bardziej zdeterminowana (zastępując nadal chleb igrzyskami).
Rosja ma w Polsce swoją agenturę wśród "panslawistów", wyznawców "słowiańskich, prawdziwych bóstw" i "monarchistów" (udających "narodowców"). Tu też jest się czego obawiać.
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Traube

Traube
jak pisze Dixi, język Okudżawy i Wysockiego.
Rosyjski w wydaniu Żanny Biczewskiej nigdy mnie nie raził, a jej cd z pieśniami Okudżawy słuchałem swego czasu na okrągło.
 
Po upadku Sojuza okazało się, że Biczewska jest konserwatywną, prawosławną, rosyjską nacjonalistką, tęskniącą za caratem itp.
Muzyka rosyjska bywa przepiękna nawet, gdy miewa sowieckie konotacje (jakiś tam polski korzeń też):
 

 
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
ten język jest piękny, śpiewny, poetycki i jaki tam jeszcze.... mnie razi, drażni, rani uszy i juz.  Tak mam. Widać z mlekiem matki wyssane, że ruskie to złe...
Wolę ten nasz rytm i szelest 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Nigdy nie miałem wątpliwości, że Ruscy są naszym wrogiem.
Drażni mnie jednak i zgrzyta mi w uszach, jak napisałem, niemiecki, chociaż Goethe i inni "geniusze"...
Tego języka nie znam, nigdy nie chciałem znać, a przekłady mnie nie przekonują.
Raz spodobał mi się Brandauer w filmie... Węgra ("Mefisto"), brawurowo deklamujący monolog z "Fausta"- coś można było poczuć, przyznaję, ale tylko raz.
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Tak, Traube!
Dla mnie jednak najważniejszy (pomijam Dostojewskich, Czechowów i Bułhakowów - a wśród nich aż dwóch nie znosliło "polskich panów") był i jest Wysocki.

PS
Na temat, nieprawdaż?
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Traube

Traube
Dla mnie najważniejszy był Szałamow, Opowiadania Kołymskie, wydanie podziemne w jednym tomie. Późniejsze tłumaczenie, trzytomowe, było znacznie gorsze.
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Czytałem:):):)
Trzytomowy "Archipelag GUŁAG" Sołżenicyna też (a wydanie było.... oszczędne, więc mi się rozpadło, po wielokronym użyciu, na osobne kartki)..
A dodam, z innej bajki, ze miałem też szybki dostęp do Józefa Mackiewicza:):):)
Trzymając się dalej Polski, lewicy, komunizmu, ZSRR, rożnych narodów sowieckiego imperium i tych tematów - rewelacyjny, bolesny i głęboki jest "Mój wiek" Aleksandra Wata (to wywiad-rzeka przeprowadzony przez... Miłosza, który, jak okazuje się, sznurowadeł Watowi nie jest godny zawiązywać).
O Herlingu-Grudzińskim nawet nie wspomnę.
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Mnie komuna zmusiła do nauki rosyjskiego.
I nauczyła dobrze.
Przydało się.
Gdyby ktoś jednak nie rozumiał tekstu, dam tłumaczenie (niezbyt dobre, niestety, bo w oryginale brzmi to lepiej i mocniej):
"Łaźnia na biało" ("Biała Łaźnia")
Rozpal piec i nie żałuj ogniowi drew,
niech z kamieni rozejdzie się żar,
niechaj para wytopi mój żal i gniew,
i ten mróz, który w ciało się wżarł.

Powspominam po prostu minione dni,
zimnej wody zaczerpnę na dłoń
i tatuaż z lat kultu jednostki mi
tu, na piersi, nabiegnie znów krwią.

Ile łagrów i kopalń poznałem tam,
ile lasu tam padło, i nas...
Popatrz - profil Stalina pod sercem mam,
a tu, z prawej - Marinka en face.

Rozpal piec, jeszcze więcej kamieni wnieś,
niech gorącym owioną mnie tchem,
może wtedy przez gardło mi zdoła przejść,
co widziałem, przeżyłem i wiem...

Za niewinność, za wiarę w ten cały raj
rajskie życie zgotował mi sąd;
tajgę, tundrę i step po najdalszy skraj
przemierzyłem wśród śniegów i błot.

Przyszli rankiem dlaczego, czort jeden wie.
Próżno matka błagała, i brat
i powieźli z Syberii na Sybir mnie
okrągłych dwadzieścia pięć lat.

Rozpal piec, jeszcze więcej kamieni wnieś,
niech gorącym owioną mnie tchem,
może wtedy przez gardło mi zdoła przejść,
co widziałem, przeżyłem i wiem...

Potem w smrodzie baraków niejedną noc
w skórę znaną wkłuwaliśmy twarz,
tuż przy sercach, by słyszał ich gniewny głos -
że wciąż biją, że jeszcze są w nas.

Zostaw piec, bo gorąco wyciska łzy,
nie polewaj kamieni - już dość,
rozkrochmale się w cieple za bardzo i
niepotrzebnie opowiem ci coś...

Rozpal piec, jeszcze więcej kamieni wnieś,
niech gorącym owioną mnie tchem,
może wtedy przez gardło mi zdoła przejść,
co widziałem, przeżyłem i wiem...

Od tych wspomnień na nowo ogarnia lęk,
myśl się tłucze o czaszkę jak ćma -
niech więc para gorąca spowije mnie
i wypali koszmary do cna.

Tylko z NIM mnie do śmierci połączył los,
tatuażu nie zmyje już nic,
ot, miotełką brzozową w znajomy wąs
mogę sobie najwyżej go bić...

Rozpal piec, jeszcze więcej kamieni wnieś,
niech gorącym owioną mnie tchem,
może wtedy przez gardło mi zdoła przejść,
co widziałem, przeżyłem i wiem...

PS

Z Wysockiego wyrósł Kaczmarski.
Oczywiście najlepszy był w wykonaniach z Gintrowskim i Łapińskim, ale on bez nich był lepszy, niż oni bez niego.
Sorki, Traube.
A teraz zacytuję, bo jedna zwrotka jest świetną parafrazą "Łaźni".
I żeby TŁ mógł mi znowu wypominać obsesję:):):)

 
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Traube

Traube
Ja tego słuchałem jeszcze z takich okropnych kaset, kopia kopii kopii, trzeba się było w każde słowo wsłuchiwać...
Nie bierz zbyt dosłownie tego, co napisałem o Gintrowskim i Kaczmarskim.
Epitafium do dziś znam prawie na pamięć (kiedyś pamiętałem całość).
Nie byłem nigdy aż takim fanem, jak Ty, ale cenię go bardzo wysoko.
Pozdrawiam,

 
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Stare kasety, jasne!
Ale...
"Niezbyt wysilał się Gintrowski, nazbyt wysilał się Łapiński":):):)
Znasz to?
Na wszelki wypadek "podkleję":):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Pyzolina

Pyzolina
W tyem   g a t u n k u, to bezkonkurencyjna jest  "tomorrw belongst to me" z "Kabareru" tyle, że tam z góry zainscenizowano ją jako przesłanie. Patos rosyjski jest autentyczny, rzeczywiścię mrozi krew w zyłach, ale jednocześnie nie sposób zaprzeczyć, że jest w nim coś uwodzicielskiego. 
Wspominasz niżej Biczewską. Mnie nawet jej wielkorusie ciągotki do niej nie zniechęciły ( choć akurat "Pieśni Słowianki" w jej wykonaniu to nie wydzierżam). 
Rosyjski uważam za najpiękniejszy język na świecie, m.in dlatego, że wyraża odczucia tak sugestywnie: zarówno kiedy artykułuje grozę, jak i kiedy wpada w tony liryczne. No i - w żadnym języku nie klnie się tak soczyście, jak po rosyjsku!;)

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/ADKwHKc77Ew?list=PL9BFE3703BD027727" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Kaśka
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
1. Otwierasz filmik na jutubku
2. Klikasz w niego prawym klawiszem myszki
3. Wybierasz opcję (trzecią od góry) "skopiuj kod do umieszczenia na stronie"
4. Klikasz na ikonkę z taśmą filmową na ostatnim pasku powyżej (Embed Media")
5. Wklejasz zapisany kod
6. Potwierdzasz
7. Masz wklejone:):):)
PS
Sam nie wiedziałem, jak to się robi, ale Kotka mnie kiedyś nauczyła.
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Pyzolina

Pyzolina
Dłubiąc po YT trafiłam na wykonania Poli Negri. Nigdy wcześniej nie słyszałam jej śpiewającej. Ale głos! Poszukajcie, posłuchajcie sami.
Kaśka
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Może tego, że najpierw trzeba postawić w tekscie znacznik (wyglada jak taka kreseeczjka) w miejscu, gdzie wklejasz (albo chcesz pisać):):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
Jeśli nie wiesz, jak wygląda znacznik w tekście...:):):)
PS
Nie jestem masochistą, więc nic z tych rzeczy - ani kurze męki, ani pokrzywka.
Wystarczy proste "dziekuję":):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Więcej notek tego samego Autora:

=>>