Minister Elżbieta Bieńkowska wie jak korzystać z fruktów władzy. W czasie prywatnych podróży korzysta z wygód lotniskowych i przyśpieszonej odprawy przeznaczone jedynie dla VIP-ów wybierających się w podróż służbową.

O luksusowym podejściu do życia „gwiazdy” rządu Tuska poinformowało radio RMF FM. Dowiedziało się ono, że w marcu Bieńkowska lecąc z rodziną na urlop do Izraela oczekiwała na samolot w saloniku dla VIP-ów, a nie w poczekalni dla pasażerów. To wbrew zasadom, bo z tego saloniku mogą korzystać politycy i dyplomaci wybierający się w podróż służbową.
Drugi raz minister przekroczyła uprawnienia przy powrocie z Bliskiego Wschodu, gdy skorzystała z szybkiego trybu odprawy dla VIP-ów.
Polskiego podatnika kosztowało to siedem tysięcy złotych. Bieńkowska ustami jej rzecznika poinformowała, że „zapłaci za usługę, gdy tylko otrzyma fakturę”.
PAP
[FOTO: PAP/Andrzej Grygiel]
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/bienkowska-zaszalala-za-nasze,10244215991#ixzz2xYVI3uMa
Brak głosów