Coraz bardziej rozlewająca się afera taśmowa w rządzie Donalda Tuska była jednym z głównych tematów poruszanych podczas dzisiejszego Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3. Goście audycji komentowali m.in. zachowanie i reakcje prezydenta Bronisława Komorowskiego.
- On jest przeceniany jako gracz. Wierzę, że ludzie, którzy to robili, robili to, by go wzmocnić, ale on sam jest raczej kibicem - oceniał Piotr Zaremba publicysta tygodnika "wSieci" oraz portalu wPolityce.pl. - Pierwsze dni afery taśmowej to byli całkowicie pogubieni posłowie Platformy. I tak jak przy aferze Rywina posłowie SLD podejrzewali Kwaśniewskiego, że chce pogrążyć Millera, tak tutaj wskazywano Komorowskiego - mówił Zaremba.
Jego zdaniem, prezydent nie może "grać" na wcześniejsze wybory, bo doskonale wie, że w jego reelekcji musi mu przecież pomóc Platforma. - Komorowski jest uwiązany do tego układu – zaznaczył Zaremba.
- Prezydent może pewnych rzeczy nie kontrolować, ale one mogą się dziać w jego imieniu. Jeśli chodzi o traktowanie służb przez prezydenta Wałęsę i Komorowskiego – to jest to podobne - mówił z kolei Stanisław Janecki. Ale jak dodawał: - W otoczeniu Komorowskiego jest paru generałów z dawnych służb, którzy mogą wiedzieć parę rzeczy. On może nawet nie mieć świadomości, jakie są atuty.
- Prezydent w ogóle się nie pojawia w tych taśmach. Jego nazwisko w ogóle nie pada w rozmowach - zauważył Marek Surmacz, choć, jak dodawał z kolei Janecki: - Komorowski bywał w Pałacyku Sobańskich.
- Tych taśm jest strasznie dużo. Może być ich nawet 900 godzin, a poznaliśmy kilka z nich - mówił Marek Pyza, redaktor naczelny portalu w Polityce.pl. Innym wątkiem rozmowy publicystów było zachowanie koalicyjnego PSL-u.
- Oni trochę boją się PiS i wolą trzymać się posadek - mówił Piotr Zaremba. - Jest scenariusz, by we wrześniu wyszli z rządu - przypominał swoiste ultimatum wicepremiera Janusza Piechocińskiego, który zażądał, żeby afera do września została wyjaśniona. Ake w takiej sytuacji: - Straciliby posady, a nie musieliby wywrócić tego Sejmu. Nie mam przekonania, by ludowcy się zmobilizowali - oceniał Zaremba.
Podobnie ewentualną rozgrywkę ludowców oceniał Marek Pyza. - To odwieczny problem posła Kłopotka, który lubi wyjść, powiedzieć coś ważnego i wezwać premiera do zmiany działań, a potem podnosi rękę jak trzeba.
- To teatr i gra interesów – dopóki ich interesy będą się kręciły, nic się w tej sprawie nie zmieni - podsumowywał dyskusję w tej części Marek Pyza.
zrk
[fot. M. Czutko]
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/zaremba-komorowski-jest-uwiazany-do-tego-ukladu,11011449682#ixzz35wbCsLm8
Brak głosów