Religia światowa według socjalistów

 |  Written by ciociababcia  |  0
Dr Tomasz M. Korczyński

Po latach milczenia socjalista hiszpański przemówił. José Luis Rodríguez Zapatero, o którym każdy zdążył już dawno zapomnieć, także w Hiszpanii, wydał nagle z siebie bełkotliwy strumień nowomowy lewackiej i ponownie zamilkł. Przy okazji wyjawił marzenia nowej lewicy o przyszłości religii jako takiej. Były premier Hiszpanii, człowiek, który pozostawił po sobie zgliszcza w Królestwie i o którym Hiszpanie nie chcą nawet mówić, uznał nonszalancko, że najwyższy czas o sobie przypomnieć, choćby na okres wakacji. Dla poszukujących informacji mediów, gdy większość ekspertów i aktywnych polityków odpoczywa, a o czymś trzeba pisać i mówić, to doskonała okazja do zniwelowania deficytu newsów i meldunków.

Religia światowa. Oto najnowszy pomysł człowieka od lewackiej demolki. Zdaniem hiszpańskiego aborcjonisty, powinna zaistnieć religia podobna w swojej idei i strukturach do Organizacji Narodów Zjednoczonych, ponieważ żadna religia nie ma prawa do roszczeń bycia ekskluzywną i posiadać jego zdaniem prawa i roszczeń do bycia prawdą i głosić poglądy w imię prawdy. Ponadto, co jeszcze bardziej pogłębia komizm lewackiego klowna, religie (wszystkie) „powinny prowadzić dialog z organizacjami feministycznymi”. Byłoby to wielce pożądane, ponieważ religie „mają problem” z przestrzeganiem praw kobiet.

Socjalistyczny libertyn José Luis Rodríguez Zapatero domaga sie powołania globalnego religijnego autorytetu i dążenia do stworzenia aliansu między religiami i denominacjami religijnymi, podobnego do działań ONZ, która reprezentuje różne cywilizacje.

To nowe tony tej samej zdartej płyty. Międzynarodówka religijna, której sama idea doprowadziłaby do rozpaczy Antoniego Gramsciego, który w religii jako takiej upatrywał źródła cierpień i w swoich pismach nakłaniał do jej pełnej eliminacji. Zapatero zdradza swojego mistrza. Nie dziwię się. Porażka ideologiczna zmusza do przeformułowania koncepcji filozoficzno-światopoglądowych, bo także komunistom i socjalistom kapitał nie śmierdzi.

Zapatero ma następujący pomysł. Związek jednej wielkiej religii opierałby się na dwóch filarach: na respekcie dla różnorodności i wielości religijnej, w tym poszanowaniu pokoju i wolności oraz na potępieniu przemocy. Gdybym miał taką możliwość, chętnie podarowałbym panu Zapatero Katechizm Kościoła Katolickiego oraz Kompendium Katolickiej Nauki Społecznej (albo przesłał link do ich hiszpańskojęzycznej wersji). Były premier pewnie by się zdziwił, ów dzielny obrońca hiszpańskich republikanów z wojny domowej lat 30., że jego koncepcje zostały już dawno dużo mądrzej i gruntowniej od niego przemyślane i opisane. Te nowinki ideologiczne Zapatero wygłosił podczas sympozjum na temat roli międzyreligijnego dialogu w Madrycie.

Religie nie mają monopolu na prawdę, jedyną prawdą zdaniem skompromitowanego polityka jest wolność, poszanowanie wobec wszystkich konfesji.

Zapatero przespał Sobór Watykański II, nauczanie Kościoła katolickiego, na przykład św. Jana Pawła II, i jego spotkanie modlitewne w Asyżu. Nie zauważył też Ojca Świętego Franciszka, który reprezentuje dwa tysiące lat historii Świętego Kościoła.

„Nie ma żadnych heretyków, są tylko ludzie, którzy inaczej myślą i reprezentują odmienne idee. Należy skończyć z nienawiścią i fanatyzmem”. Ten ostatni postulat socjalista prawdopodobnie skierował do swojego własnego środowiska anarchistów, gejów, lesbijek, komunistów, masonów, ateistów, feministek itp. O sobie także pomyślał w kontekście przyzwolenia i dania zielonego światła na mordowanie dzieci nienarodzonych, które niestety nie będą mieć nawet szansy na wyrażenie podobnych myśli i założeń co premier, bo już dawno zostały rozszarpane narzędziami przez „lekarzy” pozbawionych w kraju pod panowaniem Zapatero, najpierw klauzuli sumienia, a potem samego sumienia.

„Ekumeniczny dialog” w ramach wszystkich „konfesji religijnych” prowadzony miałby być przez religijnych liderów i przywódców wszystkich religii (socjalista przy okazji pomieszał pojęcia „ekumenizmu” i „konfesji”, gdyż każde dziecko z lekcji religii wie, że są to terminy odnoszące się do spraw wewnątrzchrześcijańskich, a nie międzyreligijnych).

Wykład Zapatero wskazuje w każdym razie na jedno. Socjaliści zrozumieli nagły zgon swoich antyhumanistycznych koncepcji, dostrzegli i poczuli na własnej skórze (także w Polsce) porażkę eksperymentu konstruującego nowego człowieka. Europa skręca dziś w prawo. Zajadły upiór lewicowego ideologa rewolucyjnego Antoniego Gramsciego nie przekonuje współczesnego pokolenia młodych ludzi, w oczach których sztuczne koncepcje lewackie się skompromitowały, nie sprawdziły się też jako narzędzia u sterów władzy, aby zmieniać na lepsze codzienność zwykłego obywatela. To tylko slogany i puste hasła. Dla wybranych. Szczególnie różnej maści ekstremy lewicowej.

Większość wyborców tęskni za konserwatywnymi wartościami, a tylko kontestatorzy i dewianci w sensie mertonowskim z różnych ekstrawaganckich środowisk mniejszościowych idą w zaparte jak Zapatero, wierząc, że jeszcze uda im się coś ugrać.

Warto byłoby im podpowiedzieć, że nie tędy droga, ale ponieważ nie rozmawiają ze swoimi przeciwnikami, tylko ich atakują i przekrzykują, daremny trud. Może organizacje religijne chciałyby nawet prowadzić dialog z organizacjami feministycznymi, ale same feministki ani rozmów, ani dialogu nie prowadzą. Za to w sposób zaangażowany lubują się w publicznym obnażaniu się pod byle pretekstem. Trudno w takich warunkach prowadzić poważny dyskurs.

Co zaś do owego „problemu” z prawami kobiet, to na pewno nie dotyczy to katolicyzmu, który prawom kobiet poświęca ogromną ilość dokumentów, zaleceń, deklaracji, i co najważniejsze konkretnych działań na ich rzecz na całym świecie, szczególnie zaś w krajach trzeciego i czwartego świata oraz w państwach rozwijających się. Żadna inna wspólnota nie uczyniła tyle dla praw kobiet co Kościół katolicki.

http://naszdziennik.pl/swiat/86635,religia-swiatowa-wedlug-socjalistow.html

Wałęsa na spirytystycznej ścieżce
http://naszdziennik.pl/wp/57513,walesa-na-spirytystycznej-sciezce.html

Do 2050 Klub Rzymski planuje konwersję Chrześcijaństwa w zieloną religię. W Polsce Wałęsa będzie zmieniać dekalog, a w Hiszpanii Zapatero. Palikot udaje głupa, ale to wszystko ma swój cel... no i powiązania tych osób z masonerią nie wróżą nic dobrego.
 
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>