"Nienawiść władz Rosji do Ukrainy bierze się nie stąd, że tam mogłyby się zainstalować jakieś „wrogie siły zewnętrzne”, które „zbyt blisko podeszłyby do Moskwy”. To jest prop-mgła. Naprawdę (o ile rozumiem tamtą dynamikę) chodzi o to, że Ukraina posłuży za terytorialny przyczółek lub miejsce skupienia wszelkich sił czy elementów reprezentujących ten drugi, republikańsko-organiczno-oddolnie-policentryczny styl. Który nie jest właściwością Ukraińców „etnicznych”, lecz istnieje, w jakimś stopniu czy procencie, jako potencjał, w całej „Rusi”, czyli, obecnie, w Rosji, Ukrainie, Białorusi, wraz z kazachstańskimi lub innymi peryferiami. To, co w Rosji z takim trudem zostało stłumione, okopawszy się i skupiwszy w Ukrainie, rozleje się na Rosję, co oczywiście będzie haniebnym końcem tamtejszej rządzącej klepto-rauber-klasy."
Więcej: http://www.taraka.pl/wieczny_kluszyn_o_dusze
Więcej: http://www.taraka.pl/wieczny_kluszyn_o_dusze
Brak głosów