Warto odzyskać słuch

 |  Written by Katarzyna  |  4

Ostatnie popisy Lecha Wałęsy nie zasługują na poważne komentarze. Analizę jego psychiki, zdeprawowanej przez współpracę z SB, cwaniactwo, pazerność i zwyczajną głupotę, zostawiam psychoanalitykom. Chcę jednak zwrócić uwagę na pewne zjawisko, którym manipulują z powodzeniem spin doktorzy przy każdych wyborach. Jest nim głuchota elektoratów na merytoryczne argumenty i okopywanie się przy swoim.

Wiele osób uważa, że, gdybyśmy wiedzieli o Wałęsie to, co dziś wiemy, nikt by na niego nie zagłosował w wyborach prezydenckich.
Czyżby?
Pomijam tu fakt, że wybieraliśmy w II turze między Wałęsą a Tymińskim, ale nie znaczy to, że nikt nie wiedział, kim jest Wałęsa. Wiedzieli, nawet mówili głośno i wielu z nas, zwykłych wyborców, wiedziało.
Zaufanie do wodza z ludu było jednak silniejsze. Wszystko to, co o nim szeptano, rozpuszczano pocztą pantoflową, przypisywaliśmy komunistom i agenturze, która chciała nam go obrzydzić.
Udało się jednak nas podzielić na zwolenników Tadeusza Mazowieckiego i Lecha Wałęsę. I nie jest ważne, że wówczas frant franta był wart, choć tego wówczas nie dostrzegaliśmy, ale to, że pierwszy raz po stanie wojennym nastąpił w Solidarności tak głęboki rów nie do zakopania. To było jedno z najważniejszych zwycięstw Kiszczaka po magdalenkowej zdradzie.
SB już nie ma, PZPR przeszła mutacje w SLD i inne popłuczyny komuny, ale nie zaginęły metody działania.
Czy można wymyślić jeszcze większe absurdy niż program gospodarczy od wyborów do wyborów głoszony przez Janusza Korwina- Mikke? Stek wykluczających się haseł, z którymi żaden poważny ekonomista nie chce dyskutować.

Korwin poszedł jednak dalej, cynicznie prowokuje tekstami, które żaden polityk, nawet gdyby był święcie przekonany, że ma rację, nie wyjawiałby w obawie, że straci wyborców.
Zakłada stronę na rosyjskim propagandowym Sputniku, udziela też tam wywiadów. Mówi, że car Aleksander II był dla Polski dobrym królem i na jego cześć śpiewano pieśń, wywózki na Sybir nie były straszne, bo niewolnikom płacono za pracę.
Jego program polityczny to połączenie z Rosją, wystąpienie z NATO, UE, wypędzenie wojsk amerykańskich z Polski. Łaskawie dodaje, że rubla na razie nie będziemy musieli przyjmować.

Jest rubikon, za który nie można w Polsce wyjść nie tracąc twarzy, honoru i zwolenników. Taką granicą jest Rosja; ta dawna, z czasów zaborów i ta obecna.
A jednak cyniczny, spasiony, drań, śmieje się w nos. Mówi niemal wprost; ja wszystko mogę powiedzieć. Możecie mi naskoczyć, nazwać agentem, żaden z „konfederatów” mi nie podskoczy, bo to ja mam kasę. Chcecie subwencję, chcecie mieć pieniądze? To pokorniutko łykajcie moje bezczelne hasła, umieszczajcie na stronie „Sputnika” swoje twarze, wywiady, teksty, róbcie, co wam każę. Każdego, kto pokazuje wam, że głoszę bzdury ekonomiczne i program polityczny pisany w Moskwie, lżyjcie, wyzywajcie, nazywajcie durniami, nie podejmujcie politycznej, merytorycznej dyskusji. Bądźcie głusi na argumenty, a wygracie.
Zobaczcie! Umieszczam na listach wyborczych całą swoją rodzinę, głoszę program Targowicy, a i tak znajdą się chętni, by na mnie zagłosować. Polacy to durnie, skubać ich można do woli. Robię to przy każdych wyborach i z tego żyję.

Czy przypadkiem nie taką logiką kierował się Kiszczak posługując się Wałęsą?

Dla zwolenników Konfederacji nic nie znaczy, że Polakom żyje się lepiej, że odbudowywana jest poprzez inwestycje suwerenność kraju na wschodnich i zachodnich granicach, że odzyskaliśmy stocznie, uniezależniamy się od Rosji Przekopem Mierzei, że budujemy drogi z północy na południe, a nie tylko z zachodu na wschód, że odbudowujemy armię, tworzymy Wojskową Obronę Terytorialną. Dla nich to tylko pisowska propaganda.

Czy nie jest to ta sama głuchota, na którą zachorowaliśmy przy wyborze Wałęsy „Bolka” na prezydenta Polski i pozwoliliśmy, z malutkimi przerwami, rządzić postkomunie przez 30 lat? I czy nie te same służby, tym razem działające nielegalnie, prowadzą z Polakami grę wyborczą według utrwalonego schematu? Choroba korwinizmu to margines, choć mocno denerwuje i oburza. Trochę jednak wstyd, gdy młodzi ludzie ulegają cynicznej propagandzie pajaca z siekaczami pod muszką.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego kolejną partię, uformowaną jedynie na potrzeby wyborów, tak właśnie prowadzi wódz, by nie wygrać wyborów, pozostawiam kontrwywiadowi i służbom specjalnym. Nie mnie to rozstrzygać.
Odpowiedzi wymaga też i inne pytanie czy chodzi tylko o dezinformację, zamęt czy również liczenie przez GRU, gdzie szukać potencjalnych współpracowników?

Warto odzyskać słuch, by nie dać się zatrudnić wrogom Polski.

Zapraszam do słuchania

_______________________________________________

Ilustracja:https://fabrykamemow.pl/memy/81916

Zapraszam do słuchania
audycja 1086 (czwartkowa)
5
5 (2)

4 Comments

Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
Choć - mimo nieśmiałych wówczas głosów ostrzegających - jeszcze mu ufałam. Do dziś sie tego wstydzę i przepraszam!
Ale już na Kurwina - nie dalam się nabrać nigdy. Najłagodniejsze określenie tego oszoloma to byłby chyba Jolly Joker czy Miki Joker. Mnie on "śmierdział" - od samego początku.
Nie mniej zagadnienia "diagnostyczno-poznawcze" w polityce to problem skomplikowany.
Mądry człowiek - gdy popełni błąd - umie przeprowadzić rzetelną analizę. Mlody czlowiek - częstokroć tego nie potrafi.
Lecz - co osobiście było dla mnie nowe - bardzo duża ilość młodych Polaków - którzy zgłosili się  w Kopenhadze do "urny" - już pod koniec dnia. Przed czterema laty - frekwencja wyglądała inaczej. Ciekawe byłoby dowiedzieć się - co tych młodych zmobilizowało? A bardziej ogólnie - jakie były motywacje wyborców PiS-u.
Serdecznie pozdrawiam,
Obrazek użytkownika Katarzyna

Katarzyna
Znam osoby, które jak Pani przeszły niczym chorobę zakaźną fascynację bełkotem liberalnym JKM. Wydawało się, że już się wyleczyli, ale  mam przykłady, że na nowo fascynuje Korwin, monologii Michalkiewcza czy Brauna, choć mają wystarczające doświadczenie życiowe, by przejrzeć na oczy. Ściskam zęby ze złości, kiedy w radiu, które współtworzyłam, puszcza się Brauna. Nikt mnie nie cenzuruje, więc i ja muszę tolerować. Ale tęsknię za tym czasem, kiedy miałam okazję rozmawiać w radiu z prof. Andrzejem Nowakiem czy prof. Kucharczykiem. 
I tu mamy problem. Wiele osób, które znalazły się w Parlamencie w 2015. dziś wróciły do mediów meinstremowych. Nie ma już gorących, merytorycznych  dyskusji w blogach. media społecznościowe to głównie fb i Twitter. Fb stał się lewacki, a twitter opanowany przez trolli coraz bardzie przypomina poziomem komentarze wpisywane na onecie czy wp.
Bez wsparcia autorytetów,  media społęcznościowe, które dały zwycięstwo w 2015, zostaną przejęte przez cwaniaków takich jak JKM i agenturę wpływu. Rosja wciąż sprawdza, jak szeroko może otworzyć drzwi na agenturę wpływu i budowanie partii rosyjskiej. Często mówił i mówi o tym prof. Andrzej Nowak.
Czy zdadzą sobie z tego sprawę i wyciągną wnioski w partii rządzącej? Wejście do Sejmu Korwina, Bosaka czy Brauna a odrzucenie w wyborach do Senatu prof. Andrzeja Żaryna to ostatni zwonek na zmianę polityki oświatowej i medialnej.
Również serdecznie pozdrawiam

PS. Na Wałęsę wszyscy się nabraliśmy, niestety.
Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
 - Korwina, od początku, oceniałam absolutnie negatywnie. Jego "wspaniałe" idee uznawałam zawsze za populistyczne, fałszywe, całkowicie nieracjonalne, po prostu - błazeńskie. Był dla mnie i pozostał cyrkowym clownem, przy czym - nigdy nie lubiłam clownów, wydawali się żałośni, częstokroć głupi, ale nie śmieszni. Te błazenady Korwina - zastanawiałam się zawsze - komu (czemu) miały służyć. Nigdy ne zauważałam u niego patriotyzmu, roztropnej troski o dobro Ojczyzny, ani miłości i szacunku - do współobywateli. Otatecznie - zgodnie z filozofią Korwina - ja jestem także głupia, jako żem kobieta, głosująca na PiS. Może byłby już czas temu stauszkowi-erotumanowi przejść na emeryturę? Kto nie buduje - ten niszczy! Dość mamy niszczycieli, rozpraszaczy. Dość zwodzcieli, dość zdrajców. Dość błaznów. Korwin wypełnia te wszystkie "tytuły". Jego rola w Parlamencie wydaje się wielce podejrzana. Czas będzie probierzem. A wyroki Boskie także są niezbadane. Miejmy nadzieję!
Serdecznie pozdrawiam,
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Dla mnie JKM jest człowiekiem szkodliwym dla polskiej polityki, a jego wypowiedzi na temat Rosji i sojuszu z Białorusią można rozpatrywać w kategoriach zdrady stanu.
Niestety, ale JKM będzie miał wiele okazji aby skompromitować Polskę i Polaków w nadchodzącym parlamencie.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Więcej notek tego samego Autora:

=>>