
Arthur Schopenhauer
X X X
Właściwym przeciwieństwem wiedzy jest uczucie. Pojęcie, które oznacza słowo uczucie, ma koniecznie tylko treść negatywną, mianowicie tę, że coś, co jest obecne w świadomości, nie jest pojęciem ani abstrakcyjnym poznaniem rozumu: zresztą może być, czym chce, co mieści się pod pojęciem uczucia, którego niezmiernie szeroka sfera obejmuje stąd najbardziej heterogeniczne rzeczy, o których nigdy nie ma się pojęcia, w jaki sposób zbiegają się z sobą, gdyż jak długo nie poznało się, że zgadzają się one tylko pod względem negatywnym, nie są pojęciami abstrakcyjnymi. Bowiem najróżniejsze, nawet najbardziej obce elementy leżą obok siebie w owym pojęciu, np. uczucie religijne, uczucie rozkoszy, uczucie moralne, uczucia cielesne jak dotyk, jak ból, jak odczuwanie kolorów, dźwięków, ich harmonii i dysharmonii, uczucie nienawiści, odrazy, samozadowolenia, czci, wstydu, prawa, bezprawia, uczucie prawdy, uczucie estetyczne, poczucie siły, słabości, zdrowia, przyjaźni, miłości itd., itp. W ogóle nie ma między nimi wspólnoty, jako czymś negatywnym, gdyż nie są abstrakcyjnym poznaniem rozumowym; lecz to narzuca się najbardziej, jeśli nawet oglądowe poznanie a priori stosunków przestrzennych, i w zupełności coś z czystego intelektu jest wnoszone pod to pojęcie, i w ogóle o każdym poznaniu, każdej prawdzie, których jest się świadomym tylko intuicyjnie, lecz ono nie ustaliło się jeszcze w abstrakcyjne pojęcie, powiada się, że się je odczuwa. Dla jasności chciałbym tu wtrącić parę przykładów ze współczesnych publikacji, ponieważ są one zdumiewającymi dowodami potwierdzającymi moją interpretację. Przypominam sobie, że we wprowadzeniu do niemieckiego wydania Euklidesa przeczytałem, że początkującym w geometrii najpierw zaznacza się wszystkie figury, zanim się je wytoczy do zademonstrowania, bowiem prawdę geometryczną odczuli już przecież wcześniej, nim demonstracja w pełni udowodniła im to poznanie. — Tak samo w Krytyce nauki o obyczajach F. Schleiermachera mówi się o uczuciu logicznym i matematycznym (s. 339), jak też o poczuciu równości lub odmienności dwóch formuł (s. 342); dalej w Historii filozofii Tennemanna, t. 1, s. 361, brzmi to tak: „Odczuwano, że wnioski nie były słuszne, lecz nie można było jednak odkryć błędu”. — Jak długo zatem pojęcie uczucia nie jest rozważane z właściwego punktu widzenia i nie poznaje owego negatywnego znaku szczegółowego, który jedynie jest mu właściwy, to samo, z powodu nadmiernego oddalenia jego sfer i jego czysto negatywnej, całkiem jednostronnie określonej i bardzo skąpej treści, musi dawać stały powód do nieporozumień i awantur. Stąd istnieje jeszcze dość równoznaczne słowo doznawanie, dlatego może posłużyć ono do wyrażania uczuć cielesnych, jako pewien podgatunek. Jednak pochodzenie owego dysproporcjonalnego wobec wszystkich innych pojęć pojęcia uczucia jest bez wątpienia następujące. — Wszystkie pojęcia, a tylko pojęcia są tymi, które oznaczają słowa, istnieją tylko dla rozumu, wychodzą z niego: czyli znajduje się on z nimi już w jednym jednostronnym stałym układzie. Lecz z takiego wyłania się coś bliższego wyraźnie i jest zakładane jako pozytywne; coś dalszego spływa się i wnet jest uwzględniane już tylko negatywnie: tak nazywa każdy naród wszystkie inne obcymi, Grek wszystkich innych barbarzyńcami, Anglik wszystko, co nie jest Anglią lub angielskim, continent i continental, wierny wszystkich innych heretykami lub poganami, szlachcic wszystkich innych roturiers, student wszystkich innych filistrami itd. Ta sama jednostronność, można rzec, ta sama surowa niewiedza płynąca z dumy, pozwala, aczkolwiek osobliwie to brzmi, winić się samemu rozumowi, w ten sposób że pod jednym pojęciem uczucia posiadł on każdą modyfikację świadomości, która tylko bezpośrednio nie należy do sposobu jego inscenizacji, to znaczy nie jest pojęciem abstrakcyjnym.
Fragment z 2 tomu pracy Die Welt als Wille und Vorstellung
© Copyright for the Polish translation by Andrzej Pańta
Przełożył Andrzej Pańta
X X X
Właściwym przeciwieństwem wiedzy jest uczucie. Pojęcie, które oznacza słowo uczucie, ma koniecznie tylko treść negatywną, mianowicie tę, że coś, co jest obecne w świadomości, nie jest pojęciem ani abstrakcyjnym poznaniem rozumu: zresztą może być, czym chce, co mieści się pod pojęciem uczucia, którego niezmiernie szeroka sfera obejmuje stąd najbardziej heterogeniczne rzeczy, o których nigdy nie ma się pojęcia, w jaki sposób zbiegają się z sobą, gdyż jak długo nie poznało się, że zgadzają się one tylko pod względem negatywnym, nie są pojęciami abstrakcyjnymi. Bowiem najróżniejsze, nawet najbardziej obce elementy leżą obok siebie w owym pojęciu, np. uczucie religijne, uczucie rozkoszy, uczucie moralne, uczucia cielesne jak dotyk, jak ból, jak odczuwanie kolorów, dźwięków, ich harmonii i dysharmonii, uczucie nienawiści, odrazy, samozadowolenia, czci, wstydu, prawa, bezprawia, uczucie prawdy, uczucie estetyczne, poczucie siły, słabości, zdrowia, przyjaźni, miłości itd., itp. W ogóle nie ma między nimi wspólnoty, jako czymś negatywnym, gdyż nie są abstrakcyjnym poznaniem rozumowym; lecz to narzuca się najbardziej, jeśli nawet oglądowe poznanie a priori stosunków przestrzennych, i w zupełności coś z czystego intelektu jest wnoszone pod to pojęcie, i w ogóle o każdym poznaniu, każdej prawdzie, których jest się świadomym tylko intuicyjnie, lecz ono nie ustaliło się jeszcze w abstrakcyjne pojęcie, powiada się, że się je odczuwa. Dla jasności chciałbym tu wtrącić parę przykładów ze współczesnych publikacji, ponieważ są one zdumiewającymi dowodami potwierdzającymi moją interpretację. Przypominam sobie, że we wprowadzeniu do niemieckiego wydania Euklidesa przeczytałem, że początkującym w geometrii najpierw zaznacza się wszystkie figury, zanim się je wytoczy do zademonstrowania, bowiem prawdę geometryczną odczuli już przecież wcześniej, nim demonstracja w pełni udowodniła im to poznanie. — Tak samo w Krytyce nauki o obyczajach F. Schleiermachera mówi się o uczuciu logicznym i matematycznym (s. 339), jak też o poczuciu równości lub odmienności dwóch formuł (s. 342); dalej w Historii filozofii Tennemanna, t. 1, s. 361, brzmi to tak: „Odczuwano, że wnioski nie były słuszne, lecz nie można było jednak odkryć błędu”. — Jak długo zatem pojęcie uczucia nie jest rozważane z właściwego punktu widzenia i nie poznaje owego negatywnego znaku szczegółowego, który jedynie jest mu właściwy, to samo, z powodu nadmiernego oddalenia jego sfer i jego czysto negatywnej, całkiem jednostronnie określonej i bardzo skąpej treści, musi dawać stały powód do nieporozumień i awantur. Stąd istnieje jeszcze dość równoznaczne słowo doznawanie, dlatego może posłużyć ono do wyrażania uczuć cielesnych, jako pewien podgatunek. Jednak pochodzenie owego dysproporcjonalnego wobec wszystkich innych pojęć pojęcia uczucia jest bez wątpienia następujące. — Wszystkie pojęcia, a tylko pojęcia są tymi, które oznaczają słowa, istnieją tylko dla rozumu, wychodzą z niego: czyli znajduje się on z nimi już w jednym jednostronnym stałym układzie. Lecz z takiego wyłania się coś bliższego wyraźnie i jest zakładane jako pozytywne; coś dalszego spływa się i wnet jest uwzględniane już tylko negatywnie: tak nazywa każdy naród wszystkie inne obcymi, Grek wszystkich innych barbarzyńcami, Anglik wszystko, co nie jest Anglią lub angielskim, continent i continental, wierny wszystkich innych heretykami lub poganami, szlachcic wszystkich innych roturiers, student wszystkich innych filistrami itd. Ta sama jednostronność, można rzec, ta sama surowa niewiedza płynąca z dumy, pozwala, aczkolwiek osobliwie to brzmi, winić się samemu rozumowi, w ten sposób że pod jednym pojęciem uczucia posiadł on każdą modyfikację świadomości, która tylko bezpośrednio nie należy do sposobu jego inscenizacji, to znaczy nie jest pojęciem abstrakcyjnym.
Fragment z 2 tomu pracy Die Welt als Wille und Vorstellung
© Copyright for the Polish translation by Andrzej Pańta
Przełożył Andrzej Pańta
(1)
2 Comments
:-)
02 July, 2014 - 22:57
Ciekawe rozważania
03 July, 2014 - 18:49