Zbrodnie Jaruzelskiego cd

 |  Written by Tomasz A S  |  0

[...] Samolot Dionizego Bielańskiego (lipiec spędza spryskując pola w okolicach Niepołomic) wylatuje 16 lipca z Gawłówka koło Bochni. Około 15. przekracza granicę z Czechosłowacją, około 15.20 zostaje nawiązana łączność między czeską obroną lotniczą i Centralnym Stanowiskiem Dowodzenia w Warszawie. Wkrótce przy Dionizym Bielańskim pojawiają się cztery czechosłowackie samoloty.

Siedzący za sterami myśliwca L-29 pilot wojskowy kpt. Vlastimil Navrátil nadaje sygnał: "Wykonujcie moje rozkazy, w przeciwnym razie nie gwarantuję Wam bezpieczeństwa". Potem oddaje kilka strzałów ostrzegawczych, a po kilkakrotnie powtórzonym rozkazie swoich przełożonych z odległości ok. 300 metrów trafia w samolot.

W złożonych później zeznaniach powie: "Miałem bardzo niemiłe odczucia (...). Wiedziałem, że nie wolno strzelać do samolotów z państw socjalistycznych. (...) [Później] osobiście rozmawiałem z szefem sztabu dywizji, który powiedział mi, że rozkaz zestrzelenia miał nadejść z polskiej strony, konkretnie od generała Jaruzelskiego. (...) Wkrótce przestano mówić o tym wydarzeniu, miałem wrażenie, że próbuje się je zatuszować".

I jeszcze: "To wydarzenie wpłynęło na moją psychikę i spowodowało problemy w życiu osobistym. Mniej więcej po dziewięciu miesiącach złożyłem wniosek o zwolnienie". [...]
 

dużo więcej:
http://tygodnik.onet.pl/kraj/dionizego-bielanskiego-zycie-po-zyciu/49gw5
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>