Marcin Brixen's blog

 |  Written by Marcin Brixen  |  1
Pani Sitko sprzątała sobie spokojnie pod blokiem, gdy z bloku wyszła mama Łukaszka i spokój prysł. Otóż mama Łukaszka trzymała w ręku rzecz bardzo nielubianą przez gospodarzy domów.
To rzeczą był znicz.
Pani Sitko zatrzymała się i patrzyła czujnie. Kiedy tylko zobaczyła, że mama Łukaszka wyjmuje zapałki i kuca przy ścianie bloku, ruszyła w jej stronę rycząc "Nie wolno!". Mama Łukaszka spokojnie zapaliła znicz, po czym wyprostowała się i rzuciła pani Sitko odważnie prosto w twarz:
- Faszyzm stop!
- Jaki faszyzm?
5
5 (2)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
W klasie Łukaszka trwała właśnie lekcja geografii. Pani nauczycielka roztrzęsionym  głosem opowiadała uczniom jakimi to są szczęściarzami, że nadal mogą się uczyć geografii. Bo na ten przykład w niektórych stanach USA jest już ona oprotestowana.
- No tak, pewno nie chcą się uczyć tylu rzek, gór, w końcu to olbrzymi kraj - to była dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
5
5 (3)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Do drastycznej sceny doszło w mieszkaniu państwa Hiobowskich, Konkretnie w kuchni. Siostra Łukaszka zamknęła się tam z tajemniczą miną co od razu powinno wszystkich zaalarmować. bowiem siostra w kuchni była bardziej niebezpieczna niż John Rambo w składzie broni czy McGyver w fabryce nitrogliceryny. Hiobowscy zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy było już za późno. Z kuchni walił powalający smród, a siostra kursowała ze szmatami pomiędzy kuchnią a łazienką piszcząc "wykipiało!". Prawdziwym wstrząsem okazała się jednak zawartość garnka stojącego na zachlapanej jakąś cieczą kuchence.
5
5 (1)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Temat ten ciągnął się od dawna. Mimo to wszyscy politycy uważali, że jest to sprawa niezwykle ważna i fundamentalna dla Polski. A może właśnie dlatego tak się ciągnął.
- I znowu będą to w telewizji pokazywać - mruknął dziadek, ale włączył telewizor.
Jednak coś go zaskoczyło. Konkretnie dwie rzeczy. Pierwsza to osoby. Było ich bardzo dużo i były to najważniejsze osoby w polskiej polityce.
- Rzecznik prezydenta, kanclerz Niemiec i kot? - rzucił tata Łukaszka z łazienki myjąc zęby.
5
5 (5)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Dziadek i siostra Łukaszka poszli po zakupy do osiedlowego sklepu. Po drodze był kiosk z prasą. Dziadek stanął przed witryną i medytował którą by gazetę kupić. "Wędkarze wyklęci"? A może "Prawdziwych Polaków spotkania z UFO"? A może "Gotowanie dla nacjonalistów"?
- Najlepiej żadnej nie kupować - doradziła siostra Łukaszka. - Ja nie kupuję i żyję!
- Ale co to za życie - machnął ręką dziadek. - Trzeba wiedzieć co się dzieje na świecie!
- Ależ ja wiem! Z internetu! Z komórki! Jest tyle aplikacji!
5
5 (2)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Babcia Łukaszka miała iść do szpitala.
Hiobowscy byli przerażeni.
- Nie przesadzajcie - starała się ich uspokoić babcia Łukaszka. - To tylko drobny zabieg.
- To my to wiemy - odpowiedziała tata Łukaszka. - Z medycznego punktu widzenia tak. Ale nie zapominajmy, że właśnie trwa strajk lekarzy.
- Coś ty! - wykrzyknęła rodzina. - Wcale tego nie zauważyliśmy! Nikt o tym nie mówi!
Babcia wahała się.
- Następny termin za szesnaście lat - zauważyła słodko mama Łukaszka.
5
5 (3)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
- Nie może być tak - instruowała mama Łukaszka swojego syna. - Nie może tak być, że demokracja jest deptana!
- Rządzi większość! - poddał z uśmiechem dziadek.
- Ale nie może być tak, że mniejszość nie ma nic do powiedzenia! - argumentowała mama.
- Czyli rządzi mniejszość? - spytał Łukaszek.
- Oczywiście, że nie! Większość!
- Czyli jeśli mniejszość żąda na przykład niepodległości... - podpowiadał rozbawiony tata Łukaszka.
- Nie! Oczywiście, że nie! To wewnętrzna sprawa kraju!
- Którego kraju? - zachmurzył się dziadek. - Bo Rosja a Krym...
5
5 (1)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Hiobowscy siedzieli przed telewizorem i oglądali rozdanie nagród Nobla.
- Nie ma już nic innego? - zdziwił się Łukaszek.
- Jest - ożywił się podejrzanie tata Łukaszka i sięgnął po pilota. - Mecz!
- Jeszcze czego! - oburzyła się mama Łukaszka. - Nie będziesz mi tu seksizmu w domu szerzył!
- Ale jaki seksizm?
- No przełącz! No popatrz tylko! Sami faceci grają!
- A jak powinno być twoim zdaniem?
- Pół na pół, kobiet i mężczyzn!
- Trzecia płeć może się poczuć obrażona - zauważyła złośliwie babcia Łukaszka.
5
5 (2)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Koło szkoły, do której chodził Łukaszek przechodziła grupa kilkudziesięciu na czarno ubranych osób.
- Co to? - zainteresował się okularnik z trzeciej ławki. - Pogrzeb?
- Czarny protest - zadudnił Gruby Maciek.
- Umarł ktoś?
- Jesteśmy za życiem - warknęła jedna z pań przechodzących za płotem.
- Za czyim życiem? - zainteresował się Łukaszek.
- Naszym, oczywiście! Dlatego żądamy pigułki dzień po!
- Nie wiedziałem, że partia Platforma Oligarchów ma swój dzień...
5
5 (1)
 |  Written by Marcin Brixen  |  0
Łokieć. Zaczęło się wszystko od łokcia. Łokieć należał do Kubiaka. Kubiak zleciał z drabinki w archiwum i boleśnie się w niego uderzył.
- Urazy łokcia są bardzo niebezpieczne - stwierdził szef i kazał tacie Łukaszka zawieźć Kubiaka do szpitala.
Było banalnie.
Pojechali samochodem. Nie było miejsca pod szpitalem żeby zaparkować bezpłatnie, wszystkie parkingi były płatne... Banał. Zaparkowali gdzieś dalej, podeszli pieszo. Rejestracja, izba przyjęć, godzinka tu, godzinka tam...
Było banalnie.
5
5 (4)

Pages