
Nieoczekiwany gość się pojawił u Hiobowskich, i to nieoczekiwanie, w nieoczekiwanym stanie. Po prostu w pewnym momencie rozległ się dzwonek do drzwi i do mieszkania siostra Łukaszka wprowadziła siostrę mamy Łukaszka, czyli ciotkę artystkę.
- O! - zdumiała się mama Łukaszka. - Ty tutaj? Teraz? Tak bez zapowiedzi? No i jak ty wyglądasz?
- Napadli mnie - wyjąkała ciotka artystka i krwawiąc obficie z twarzy opadła na fotel.
- Gdzie? - zainteresował się Łukaszek. Ciotka wymieniła jakąś ulicę niedaleko nich.
- O! - zdumiała się mama Łukaszka. - Ty tutaj? Teraz? Tak bez zapowiedzi? No i jak ty wyglądasz?
- Napadli mnie - wyjąkała ciotka artystka i krwawiąc obficie z twarzy opadła na fotel.
- Gdzie? - zainteresował się Łukaszek. Ciotka wymieniła jakąś ulicę niedaleko nich.
(6)







