
Sprawa była bardzo prosta. Przynajmniej technicznie. Wystarczyło zdjąć kilkanaście liter i powiesić nowe. Można nawet było wykorzystać część starych.
O dziwo większość Hiobowskich była za.
- Gdzie?! Co?! Jak?! - szalał dziadek Łukaszka. - Nie możecie!
- Niech dziadek siada i przestanie nas kompromitować przed całą Europą - syknęła mama Łukaszka.
- Przecież to w telewizorze, kto nas widzi?
O dziwo większość Hiobowskich była za.
- Gdzie?! Co?! Jak?! - szalał dziadek Łukaszka. - Nie możecie!
- Niech dziadek siada i przestanie nas kompromitować przed całą Europą - syknęła mama Łukaszka.
- Przecież to w telewizorze, kto nas widzi?
(3)








