
Kiedy draka już się uspokoiła pani pedagog powiedziała Grubemu Maćkowi, żeby kontynuował.
- Ale co tu więcej mówić? - Gruby Maciek wzruszył ramionami. - Poszłem do domu, włączyłem kompa, się zalogowałem i zacząłem hejtować. I wtedy zapukali.
- Kto? - zapytał pan od historii.
- Służby! - zawyła pani pedagog i złapała się za lewą fiszbinę.
- No, służby - przytaknął Gruby Maciek.
- Prawdziwe? - spytał z szacunkiem okularnik z trzeciej ławki.
- Nie, ty idioto, fałszywe. Normalnie do chaty mi BOR zastukał.
- Ale co tu więcej mówić? - Gruby Maciek wzruszył ramionami. - Poszłem do domu, włączyłem kompa, się zalogowałem i zacząłem hejtować. I wtedy zapukali.
- Kto? - zapytał pan od historii.
- Służby! - zawyła pani pedagog i złapała się za lewą fiszbinę.
- No, służby - przytaknął Gruby Maciek.
- Prawdziwe? - spytał z szacunkiem okularnik z trzeciej ławki.
- Nie, ty idioto, fałszywe. Normalnie do chaty mi BOR zastukał.
(4)








