


Zasmucają mnie wypowiedzi typu:
Szanowni Państwo, władze TVP właśnie usunęły całą zawartość wydań Tygodnika TVP z sieci. Dziękujemy wiernym czytelnikom, współpracownikom, i wszystkim, którzy życzyli nam dobrze.
https://twitter.com/Dominik_Zdort/status/1748091602881380457
Czy też tytuł w TV Republika:

O ile można mieć pewne zastrzeżenia co do formy, to treść przekazu TVP Info była w miarę OK. W każdym razie w porównaniu z TVNem to niebo a ziemia. U nas był medialny system pluralistyczny unikalny w skali Europy: jedni mieli TVP a drudzy TVN i widz mógł se oglądać przekaz dwubiegunowy. Przy czym TVP waliło 10% ściemy którą serwował TVN najwyżej. Z drugiej strony TVN nadawał subtelniej, osiągając efekt np. poprzez odpowiedni dobór gości, a TVP przegrzewał kurszczyzną ładując topornie łopatą do głowy. Gdyby wyższy poziom reprezentowali to teraz by im było łatwiej.

Włączyli trochę za wcześnie. Trafili na końcówkę odcinka bajki "Tata, tata i ja" zatytułowanego "Zabawa w doktora". Potem była reklama binderów dla dzieci i na ekranie pojawił się pan, który wczoraj zapowiadał zmiany.
- Witam państwa serdecznie - powiedział pan. - Będę prowadził dla państwa nasz nowy program informacyjny. On będzie jak woda.
- Co to znaczy, że jak oda? - zaniepokoiła się siostra Łukaszka.

Zasoby cierpliwości Opatrzności chwilowo zostały wyczerpane. Życzliwość losu, który sprzyjał w latach 2015 i 2019 się skończyła chwilowo, gdyż została zmarnowana. Można się tego było spodziewać, przypominam, że Insurekcja Kościuszkowska i Konstytucja 3 Maja upadły, stąd można się było spodziewać, że mamy ostatnie podrygi zdychającej ostrygi.

Pierwszy opis obchodów święta Bożego Narodzenia datuje się na IV wiek. „Wynika z niego, że uroczystość zaczynała się od całonocnego czuwania. Zresztą samo słowo wigilia w języku łacińskim oznacza czuwanie" - powiedział ks. Prof. Józef Naumowicz

Zapadł już zmrok. Koło płonącej świątyni ekologów zgromadziło się sporo mieszkańców, w tym Łukaszek i jego dwaj koledzy: Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki.
- Może ktoś zadzwoni po strażaków - poprosiła zrozpaczona dozorczyni. pani Sitko.
- Już dzwoniliśmy - odezwał się ktoś. - Jadą.


Narodziła się nowa świecka tradycja. Mówię o akcji Wielce Czcigodnego Posła Brauna, który wjechał z gaśnicą w sejmową Chanukę. Należy się mu kilka zdań komentarza, chociaż są ważniejsze tematy, np. utrwalenie NEPu w Disneju i awans Filoniego. Ale niech ma: