
Dałam się namówić do wzięcia udziału w światowym strajku kobiet... pierwszy i ostatni raz, bo to, co dzisiaj przeżyłam, to był jakiś horror... ale może zacznę od początku.
Kładliśmy się spać. Stefan zgasił światło, wszedł do łóżka, a ja od razu... jasno i stanowczo oznajmiłam mu, że już mam wszystkiego dość, i że od rana przystępuję do światowego strajku kobiet... w wariancie totalnym.
- Królowo moja – obejmując mnie odparł swoim uwodzicielskim głosem. – Ja Cię rozumiem i w pełni popieram... ale... mówiłaś, że dopiero od jutra. Więc teraz...








