


Przyznam, że lubię porównywac to co się aktualnie dzieje do czasów dawnych. Wiele się mówi i pisze do podobieństw z czasów saskich. Pisałem, że Putina wyeliminują podobnie jak wyeliminowano Katarzynę II za to, że nie wzięła Rzeczypospolitej w całości tylko podzieliła się z innymi. Sadziłem, że za stratę Ukrainy Putin poniesie konsekwencje. Ale.... pisałem też, że Putin cofnął rozwój Imperium o jakieś 500 lat.

Apel Komorowskiego z (nomen omen!) 22 lipca (system poprawia mi „lipca” na „Lipca”) o bazy NATO w Polsce i w innych państwach postsowieckich jest spóźniony. Trzeba się było słuchać Lecha Kaczyńskiego, kiedy w Tbilisi przestrzegał przed lekceważeniem Imperium Zła. Ale na to politykom
PO

Minister Marek Sawicki wyraził ostatnio naiwne przekonanie, że sami konsumenci zmuszą Putina do zniesienia embarga na polskie jabłka. To by pewnie urządzało PSL-wskiego ministra: nie musiałby wówczas nic robić... Ale, niestety, w Rosji Putina sami konsumenci to prędzej zostaną zagłodzeni na śmierć, nim on odstąpi od swego odwetu.
NiepoprawneRadio.PL - Audycja 551 (niedzielna) - Zapraszamy Państwa do słuchania!

...czyli smutna historia chłopczyka z dobrego domu.

Najpierw z ręką na sercu: nie wszystkie pomysły pijarowców PiS budziły i budzą mój entuzjazm. Wobec odrodzenia popularności słowa „sitwa”, które nastąpiło po ujawnieniu podsłuchów też miałem zastrzeżenia. Nie, nie dlatego, żebym nie dostrzegał sieci zależności oplatających nasze gminy i powiaty aż do samej góry. Irytowała mnie raczej dyżurna uległość dopuszczanych do mediów polityków PiS wobec wyraźnego nakazu partyjnego by „sitwą” zastąpić „układ” obśmiany przez sprzyjające PO media i – moim zdaniem – uznany niesłusznie za skompromitowany.
