
Część 1 Rozmyślań przy zmywaku, o tym jak było i jak jest zakończyłam pytaniem: Jak się z tego wydobyć, jak poczuć się dumnym Polakiem, odpowiedzialnym nie tylko za swój płot? Ot i powstał problem i to nie byle jaki.

Część 1 Rozmyślań przy zmywaku, o tym jak było i jak jest zakończyłam pytaniem: Jak się z tego wydobyć, jak poczuć się dumnym Polakiem, odpowiedzialnym nie tylko za swój płot? Ot i powstał problem i to nie byle jaki.


Słusznie w "Radio Maryja", jedynej podającej prawdę, narodowo-katolickiej rozgłośni, dziś wieczorem podniesiono kwestię rozmydlania przez polityków PO i usłużne media afery Tuska, zwanej fałszywie "aferą taśmową" czy "nielegalnych nagrań" i zdecydowanie za słabej reakcji na to ze strony polityków PIS.

Audycja 540 (czwartkowa), a w niej, między innymi, redakcyjna rozmowa z prof. Andrzejem Zybertowiczem o integracji środowisk niepodległościowych, relacja ze spotkania Jadwigi Chmielowskiej i Lechem Jęczmykiem w Cork.





Taki argument najczęściej pada, gdy rozmawiam o Golgota Picnic.
Jeżeli prawdą jest, że ocenę i opinię mogę wydać jedynie na podstawie bezpośredniego kontaktu, to możemy spokojnie spalić wszystkie książki. Zniszczyć wszystkie elektroniczne kopie dzieł napisanych kiedykolwiek. Taśmy filmowe oddać do utylizacji wraz z fotografiami. I należy jeszcz zakazać przekazów ustnych. Bo są bez sensu.
Dlaczego?