


A kto za stołem?

IBRIS Homo Homini przeprowadził sondaż na temat Sowagate. 62 procent ankietowanych wyraża oburzenie – no właśnie, czym? Gangsterskim językiem? Chyba nie, skoro Rzepa podaje, że to treść rozmów grupy trzymającej władzę zgorszyła 39 procent badanych. Polacy oczekują od polityków, by mówili
po polsku

Zaskakujący czy nie, jest wszakże nowy sondaż, który potwierdza wczorajszą euforię europarlamentarzysty Janusza Korwin-Mikkego: 11 procent, wzrost o 5 punktów, jedyna partia na fali wznoszącej. Wipler tłumaczy to poparciem ze strony młodych ludzi, co idzie poniekąd w parze z innymi komentarzami, na zasadzie takiej, że to jest jak jedna z chorób wieku dojrzewania. Czy jest w tym jakieś ziarno prawdy? A może to wynik namolnego lansowania JKM w mainstreamowych mediach?

Głupota ma swoje granice, tego powiedzenia muszą nauczyć się lewicowe ruchy ideologiczne. Tak trzeba nazwać wycofanie się rządu Francji z kolejnej "zdobyczy" lewicy.

W języku polskim określenie „kelner” ma znaczenie pejoratywne i odnosi się do miernej jakości fachowców lub sportowców. Okazuje się, że zorganizowani „kelnerzy” są sprawniejsi od „kelnerów” w polskim rządzie z „ober kelnerem” Tuskiem na czele.
LABORATORIUM MIŁOŚCI. PO ŚLUBIE


Często zapominamy, nie bez życzliwej pomocy samych Żydów, że antysemityzm pojawił się znacznie wcześniej niż chrześcijaństwo, któremu od dawna przypisuje się rolę sprawczą w tej kwestii.
Dla bacznego obserwatora oczywista jest też specyficzna symbioza żydostwa i antysemityzmu. Od czasów starotestamentowych Żydzi zdają się mieć samych wrogów, dzięki którym trwają.
Co mnie naszło, że snuję z rana takie refleksje? Ano przeczytałem w Onecie, że jedynym chyba, wybitnym polskim politykiem jest Roman Giertych.
I kto to mówi?
