Dziś wreszcie widzą to, przed czym ostrzegał Lech Kaczyński
Nie, nigdy dość przypominania wrednej postawy dziś rządzących. Choćby po to, by wciąż uświadamiać im ich marność i miałkość. By w końcu zrozumieli, że polityka, to dziedzina dla ludzi odpowiedzialnych i poważnych, a nie karierowiczów, błaznów i sprzedawczyków.

Dziś odezwał się ponownie gen. Koziej. Alarmuje, że jednak konflikt zbrojny może również przenieść się na ziemie polskie. W podobnym tonie, acz nie tak zdecydowanie wypowiadali się również Radosław Sikorski, Bartłomiej Sienkiewicz, nie wspominając już o Umiłowanym Przywódcy, który straszył dzieci wojną przed zbliżającym się rokiem szkolnym.
I przy każdej takiej okazji musimy przypominać, że był taki człowiek, który wszystko to przewidział bardzo precyzyjnie. Przewidział i ostrzegał. Rządzących Polską i rządzących Europą. Pierwsi tę wizję wyśmiewali, wyszydzali, z autora robili na siłę wroga Rosji, a także dobrych polsko – rosyjskich stosunków, drudzy udawali, że nic nie słyszą. A przecież św. p. prezydent Lech Kaczyński nie przedstawiał kolejności rosyjskiej agresji, by komuś zrobić przykrość lub go skompromitować. On tylko donośnie ostrzegał przed nieokiełzanymi ambicjami Putina i przestrzegał przed ich konsekwencjami. Wystarczy pomyśleć, choćby tylko przez chwilkę, by zorientować się, jak wyglądałaby sytuacja w Europie, gdyby słowa Lecha Kaczyńskiego spotkały się w Polsce, w Berlinie, Paryżu, Rzymie z właściwą oceną, czyli akceptacją. A potem z postawą, która uprzedziłaby ruchy Putina i pokazała jego prawdziwe, czyli pełne obłudy oblicze.
Dziś widać bardzo dokładnie różnicę, jaka dzieli prawdziwego męża stanu, polityka przewidywalnego i przewidującego, prezydenta, którego jedynym interesem jest interes jego Ojczyzny od zwykłych przebierańców, nieudaczników, oszustów i najzwyklejszych dupków wmawiającym sobie i nam, że dbają o naszą teraźniejszość i przyszłość. Bo dbają jedynie o to, by utrudnić dokonania kolejnych nagrań pokazujących jak na dłoni, kim to towarzystwo jest.
I czym pachnie.
Wieloletni redaktor krakowskiego „Dziennika Polskiego”
rys. Andrzej Krauze
http://wzzw.wordpress.com/2014/08/09/%E2%96%A0%E2%96%A0-patalachy-u-wlad...