Eksperyment i koincydencja

 |  Written by Smok Eustachy  |  0

Jak można mówić że eksperyment to nie eksperyment skoro to eksperyment?

Elementem integralnym tego wpisu będą obrazki, takie jak ten:

image

A tu wprowadzam element tekstowy znaleziony na necie:

Styczeń 2021 - Zaszczepieni nie zarażają się.

Luty 2021 - Zaszczepieni mogą się zarazić, ale nie zachorują.

Marzec 2021 - Zaszczepieni mogą zachorować, ale przebieg choroby będzie lekki.

Kwiecień 2021- Zaszczepieni mogą mieć ciężki przebieg choroby, ale nie trafią pod respirator.

Czerwiec 2021 - Zaszczepieni mogą potrzebować leczenia respiratorem, ale nie umierają.

Wrzesień 2021 - Zaszczepieni mogą umrzeć, ale nie w cierpieniu.

Październik 2021 - Zaszczepieni mogą umierać w bólu i cierpieniu, ale z czystym sumieniem.

Styczeń 2022 - Zaszczepieni, którzy umarli idą do nieba, gdyż troska o innych była dla nich priorytetem.

Nie wiem kto jest autorem zestawienia ale niech ma atencję. W każdym razie oddaje ten wywód istotę problemu. Przejdźmy teraz do następnego obrazka:

image

I szczepy miały taką linię ideową na początku. Nie miały jednak żadnych podstaw do wysuwania takich twierdzeń bo szczepionka była nieprzetestowana z przyczyn obiektywnych, jak krótki czas od opracowania. Dodatkowo wiadomo, że wirusy tego typu mutują (zmieniają się) ze swej natury. Jakie wysuwali zatem argumenta?

Argumentem jedynym w zasadzie była jakaś inna szczepionka, która kiedyś tam zadziałała na inną chorobę. Chorobę o innej charakterystyce, zaraźliwości i przebiegu. Szczepionka oparta na innej technologii i w dodatku dawno temu wycofana. Polio tu było na topie. Oczywistym jest, ze opieranie się na takiej chybionej analogii musiało spowodować dobrze umocowany intelektualnie sprzeciw. Szczepy zrobiły z siebie durniów i nie spodobało się takie zachowanie kolektywowi.

Mówiąc analogicznie wyobraźcie sobie, że producent wypuszcza na rynek auto (samochód) bez żądnych testów i testuje na klienteli. Jeden walnie w drzewo bo układ kierowniczy niesprawny to poprawią. Drugi walnie w drzewo bo hamulce niesprawne. Trzeciemu fotel się załamie. Tak można zbudować obraz testowania na ludziach i tak też testowali szczepionkę opowiadając te kocopały.

Mamy tu znaczenie statystyczne oczywiście terminów zarażanie i zakażanie. Jednemu czy drugiemu może się zdarzyć że złapie po szczepieniu ale będą to liczby tak małe, że bez znaczenia. A na pewno nie 20% zmarłych i 40% zakażonych. To są ilości statystycznie znaczące o czym później. Tzn od razu:

Tak duży procent zakażonych zaszczepionych przekreśla sens paszportów covidowych i innych takich przywilejów dla osób zaszczepionych (czyli dla mnie). Bo mogą one zakażać i chorować. Szczepy które boją się zarażenia od nieszczepa demonstrują swoją niepełnosprawność intelektualną gdyż od szczepa tak samo się mogą dobrze zarazić a szczepów się nie boją. Tu mi została zwrócona uwaga ze mamy 2 oddzielne zjawiska:

1. Osoba która zetknęła się z wirusem ale go odparła od razu. Nie zachorowała ona w ogóle ale przeciwciała się pojawiły u niej.

2. Osoba która zachorowała, ale przechodzi Covida łagodnie (np. po szczepieniu). Może mieć objawy tak niewielkie, że nie zauważa ich albo lekceważy. Ale będzie zarażać.

I żaden szczep, nawet najbardziej rozpasany nie przedstawia badań ile jest tych drugich przypadków? Osoby takie w ogóle nie będą testowane chyba że przypadkiem i jest to szara strefa umykająca statystykom. Ale zarażają. I dlatego pojawają się informacje że niektóre kraje rezygnują z paszportów szczepiennych a stawiają na testy. Zjawisko takiego zarażania może powodować nieoczekiwanie szybsze rozpowszechnianie wirusa i większą skalę choroby. A może być tak że jednak jest mniejsza. Bez badań nie wiadomo bo mają ten problem gdzieś. Ktoś mi tu jakieś badania podrzucał ale były nie po naszemu i w ogóle tego nie znajdę teraz. Możecie się szczepy popisać nauką prezentując ustalenia ale jakoś ani jeden się nie pali. Weźmy na przykład tego:

https://twitter.com/WolnoscO/status/1480480006124056579

Postuluje on paszporty które zwiększają rozprzestrzenianie się choroby co świadczy o wyjątkowym braku pomyślunku. A jeśli mówimy o obowiązku to tak. Szerokie kręgi twierdzą, że skoro reżim uważa że szczepienia powinny być obowiązkowe to niech wprowadza obowiązek ale niech weźmie odpowiedzialność za skutki uboczne. Teraz ubezpieczyciel powie Ci że szczepienie jest dobrowolne, eksperymentalne  i nie dostaniesz nic. Projekty rządowe raz że nie weszły przez tyle czasu a dwa ich zakres jest śmieszny.

Skoro Francja obcięła termin ważności jednodawkowego Johnsona z roku do 4 miesięcy to znaczy że eksperyment był i się nie udał. Szczepionka nie trzyma parametrów i chyb wycofali ją już? Na milionach pacjentów był przeprowadzony test który się nie udał. Bo miała rok trzymać a trzyma 4 miechy (Jak to zauważył właściciel S24). A tak w ogóle to miała chronić w nieskończoność wedle Horbana.

II Śmiertelność

Przypadek Pospieszalskiego pokazuje że być może amantadyna nie jest tak skuteczna. Jak twierdzi znalazł lekarza który osłuchiwał go co parę dni bo w ten sposób można wychwycić  problemy zanim dadzą objawy kliniczne. Jak to jest teraz ze śmiertelnością? Mamy niższą czy wyższą niż gdzie indziej? Jak wygląda w ogóle leczenie? Dzwoni gościu do przychodni z objawami i w ramach teleporady kierują go na test? Jak ma się udać tam? Nie każdy ma auto a nawet jak ma to z gorączką nie pojedzie. TAXI nie. Autobus? No nie wiem. Oczekuję tu na expose tego gościa od certyfikatów z tłita wyżej.

Dalej gościu dostanie paracetamol i ma siedzieć w domu? Tak?

Na tym etapie powinien być osłuchiwany kilka razy i który lekarz to postuluje? W każdym razie  u nas się tego nie robi. Jak chory ma szczęście to mu przejdzie a jak nie to uprzedzających dziań nie będzie i do widzenia. Tak to wygląda?

III Kurator
Wśród funkcjonariuszy PiS są osobniki kompetentne i kurator z Krakowa powiedziała prawdę, że szczepionki to  eksperyment i hieny się na nią rzuciły. Może ona mówić prawdę bo nie jest z branży i nie ryzykuje urlopem na Malediwach. Że jej nie fundną. Rada medyczna przy premierze chce się podawać w proteście do rezygnacji. Jak jej reżim nie odwoła. Spokojna wasza pisoska. Można ich wrzucać do przerębli, prażyć prądem i lutować po pysku piąchopiryną i będą się trzymać stołka bo muszą pilnować szczepionkostwa, żeby leku nie było.

Właśnie a propos: Pojawiła się informacja że śródziemnomorski lek jakiś pomaga na Covida, w sensie łagodny przebieg choroby jest. Czy szczepy się ucieszyły? Powiedzieli że szybko sprawdzą dzięki czemu ludzie nie będą umierać i tracić zdrowia? No nie. Głucha cisza jest i nie słyszałem, żeby Horban albo ten drugi Pyrć się egzaltował. Ano widzicie jak im na zdrowiu zależy.

Podsumowując: Eksperyment się nie powiódł w dziedzinie medycznej, odporności stadnej ni ma, nie zarażania ni ma za cenę blokowania poszukiwań skutecznych leków. Jak masz znajomego weterynarza to Ci może Iwermektynę przypisze na konia i ocalejesz.

Jeśli mówimy zaś o skutkach ubocznych to coraz popularniejszy jest termin koincydencja: gościu zszedł na zawał po 3 tygodniach od cepienia ale nie wnikamy czy to przez cepienie bo byśmy związek przyczynowo-skutkowy musieli obadać. Nie mamy w tym interesu więc wpisujemy że koincydencja.
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>