Jak ja to widzę...

 |  Written by Danz  |  58
Dawno temu, wraz z kilkoma kolegami stworzyliśmy portal niepoprawni.pl.  Włożyłem w portal niepoprawni.pl 5 lat ciężkiej pracy, a po pięciu latach dowiedziałem się, że właścicielem portalu jest... właściciel domeny, a demokracja (czyli głosy tych kilku osób, które ten portal zakładały) nieobowiązuje właściciela domeny, czyli portalu.  Jak w filmowym Misiu padło stwierdzenie: „to moja domena i co mi zrobicie”?  Następnie odebrano mi prawo administratora. Całą awanturę zna ten, kogo to jeszcze interesuje.
Powiem tak, powodów do żalu i złości mam aż zanadto.  Jednak nie po to stworzyliśmy Blog-n-roll, aby dalej tkwić w tym konflikcie, zrozumcie to proszę.  To co wydarzyło się miesiąc temu, to już się definitywnie skończyło.  Naprawdę... nie chcemy do tamtych przykrych chwil wracać.  Razem z kolegami z Redakcji BNR stworzyliśmy ten oto portal, bo dostawaliśmy takie oto komunikaty: „tułamy się”, „pomóżcie”, „to już nie jest to samo miejsce po waszym odejściu”, gdybyśmy dostawali komunikaty: „chcemy dalej pisać o G., chcemy dalej wekslować się z tym i tym”, albo „będziemy weryfikować każdego nowego użytkownika na nowym portalu”, to... nie wiem, może na przykład nie spieszylibyśmy się tak bardzo z otwarciem.
Powstał nowy portal, nie ma tutaj wejścia pani X, czy pan Y, nie będzie miał w przyszłości, no i koniec kropka.   Inne osoby, które nigdy nie udzielały się w konflikcie na portalu pana G. nie powinny być traktowane wrogo. Tego chociażby wymaga staropolska gościnność i etos chrześcijański.
Chcecie przekonać do pisania na naszym portalu? To zróbcie tak, aby dana osoba poczuła się tu dobrze. Traktowanie kogoś wrogo, tylko dlatego, że nie „zlikwidował” bloga na niepoprawnych to ... „strzelanie sobie w stopę”.  Każdy może nasz portal traktować jak tylko chce, może być to: ulubione miejsce spotkań, „prawie jak dom”, miejsce do czytania, to zależy od indywidualnej percepcji.  Nie chciałbym tylko, aby blog-n-roll.pl stał się portalem na którym „prześwietla się intencje nowych” (wszyscy jesteśmy nowi na tym portalu) użytkowników.  To brzmi jak paranoidalna obsesja łowców hasbary widzących wszędzie Żydów i ataki ddos.
Skupmy się na budowie tego nowego miejsca w sieci, na prowadzeniu takich dyskusji, które przyciągną jak najwięcej nowych blogerów i czytelników.  Portal jest nadal raczkującą istotką, którą każda grypka prędzej zabije niż wzmocni.
Portal nie ma jeszcze jednego tygodnia, a w tej właśnie chwili powinno nam zależeć na każdym wartościowym i nieskonfliktowanym z portalem użytkowniku. Czy mogę Was prosić o pomoc?  Czy możemy spojrzeć w przyszłość, a nie tkwić w przeszłości, w dawnych urazach, ranach, konfliktach?
Domyślam się, że nie wszystkim użytkownikom portalu spodoba się ta moja notka. Zgoda na wyciszenie negatywnych emocji, to odebranie sobie tej przyjemności, która tkwi w tym, że na portalu (tak jak i w blogosferze) mogę sobie pozwolić na to, za co w realu spotkałyby mnie surowe konsekwencje. Chciałbym tylko zauważyć, że cała polska polityka została zwekslowana do wulgarnej naparzanki. Serii niekończących się konfliktów z których już nic nie wynika, a wszyscy są pokrzywdzeni. Skutki są takie, że państwo polskie „de facto” przestało normalnie funkcjonować.  Chyba nie chcecie tutaj na portalu odgrywać tego samego teatru? 
Jeśli niepoprawni to przeszłość, to blog-n-roll jest przyszłością, prawda?  Piszmy ciekawe wpisy, komentujmy na poziomie, nowoczesny i szybki portal zapewni, że z przyjemnością będzie można pochwalić się, to mój portal, tam piszą ludzie ciekawi z którymi warto polemizować.
 
5
5 (9)

58 Comments

Obrazek użytkownika ossala

ossala
choć w Twojej notce jest wiele racji.
Rozumiem również ten punkt widzenia, ale blogerzy patrzą z nieco innej perspektywy.
Sam podnosisz "piszmy ciekawe wpisy"...
Danz, co jest "ciekawego" we wpisie, który można znaleźć w kliku czy nawet kilkunastu miejscach w sieci?
Powiem więcej: a co jest "ciekawego" we wpisie, który wisi na niebieskim na portalu, na którym większość z nas pisała kilka lat i siłą przyzwyczajenia tam zagląda?
O odmienności portalu, jego wyjątkowości (a to chyba przyciąga czytelników najbardziej) stanowią blogerzy i ich notki. Spróbuj spojrzeć na to tak (naginam celowo): zalogowali się tutaj jedyni ci, którzy równolegle pisali i piszą na nppl i równolegle kopiują tu swoje notki, a reszta (w tym ja) znalazła sobie jakimś cudem inne miejsce w sieci.
Mamy ciekawy, nowy portal z niepowtarzalnymi wpisami, komentarzami - poprzez wyjątkowość blogerów (poprzez przywiązanie do jednego miejsca) czy mamy cień domeny G?
W konsekwencji, nie dziw się więc, że blogerzy, którzy wykazali się przywiązaniem do Was i, co chyba ważniejsze, do siebie nawzajem - są rozżaleni.
To zaś, co podkreślasz, że portal dopiero ruszył, działa w kontekście przyjmowania wklejaczy wszędzie, na Twoją niekorzyść. Na nerwowość i obawę, że staniemy się portalem niszowym jest zdecydowanie za wcześnie, bo portal dopiero ruszył!
Nic więc nie stało na przeszkadzało odczekać "chwilę" i dać "swoim" (że się tak głupio wyrażę) szansę na ściągnięcie zupełnie nowych, nieznanych blogerów (na zasadzie: polecam), do czego chwilowo, ja z pewnością, zostałam zniechęcona.
Pozdrawiam
 
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Ja Was (i Ciebie również) rozumiem.  Moja prośba jest taka: jeśli ktoś pisał/pisze na niepoprawnych i pojawi się tutaj, to dajmy mu szansę rozejrzeć się i znaleźć tu swoje miejsce.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Hela61

Hela61
Zaproponowałam wczoraj zmiany w Regulaminie, które winny zadowolic wszystkie strony. Nie zamykają one nikomu drogi do nas, nie ograniczaja dyskusji ale zobowiązują do zachowania elementarnych zasad. Zapobiegają tez używaniu serwisu jako kolejnego słupa ogłoszeniowego. I co się stało z tymi propozycjami? Znikły! Po prostu. Nie wiem kto, nie wiem dlaczego ale znikły. Wkleiłam je więc jeszcze raz teraz i mam nadzieję na dyskusję nad nimi.
PS. Odpowiedź na kilka pytań  które zadałeś znajduje się w powodach usunięcia propozycji zmiany regulaminu.
 
Obrazek użytkownika Hun

Hun
Zmiany, które wczoraj zaproponowałaś, były w komentarzu pod wpisem SE "PO wygra wybory"? Ja je widzę cały czas, zarówno zalogowany, jak i niezalogowany. Czy mogłabys sprawdzić raz jeszcze?
Pytam, bo cały czas coś jest przerabiane na portalu i rózne rzeczy mogą się zdarzyć... Ale Twoje propozycje są tam cały czas widoczne...

Pozdrawiam,
Hun
 

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Hela61

Hela61
Teraz widzę ale godzinę temu nie było, potem pojawiły się na chwilę by znów zniknąć i teraz znów są. Wkleiłam drugi raz na wszelki wypadek.
Obrazek użytkownika Anna.

Anna.
Kilka lat temu budowniczy tzw. trzeciej drogi zainicjowali budowę odcinka NE i wiele osób opowiadających się po prawej stronie politycznej dało się na tę inicjatywę nabrać. Gdy stało się jasne, co zacz - jedni odeszli i odżegnali się od tejże, inni odeszli, ale się nie odżegnali, jeszcze inni na NEkranie zostali.
Z czasem NEkran nagle zniknął (co było niczym grom z jasnego nieba), po czym rozmnożył się przez podział. Część NEkranowców z tej łódki wypadła i przypłynęła na NP, gdzie paru ich towarzyszy niedoli miało już, notabene, swe gniazdka. Zachowywali się, jak się zachowywali, „no ale przecież to biedni rozbitkowie, a nie jakiś wraży desant - bądźcie ludźmi, eNPowcy”.
Gdy NEkran się reaktywował - m.in. jako NEon - część rozbitków wróciła na stare śmieci, pozostając równocześnie na nowych. Piszą i tu, i tam, a nawet linkują na NP teksty z NEona jakby nigdy nic (w tym czasie linki do GW jeszcze na NP nie uchodzą i podaje się je z takim czy innym zastrzeżeniem). „Co wy od nas chcecie, przecież NEkran czy NEon i tam piszący też służą Polsce” - tego typu tezy głoszą już otwartym tekstem.
Następnie spada na NP kolejny desant z NE, mimo że kolejny grom z jasnego nieba nie spadł. Tym razem jest to akcja pod kryptonimem „W pogoni za czytelnikiem”. Bo skoro eNPowcy nie chcą czytać tekstów NEkranowców na NE, to niech je czytają na NP. „Ale dlaczego mieliby je czytać?!” „A dlaczego by nie?!” No i PROWOKATOR jest, awantura jest.
I NOWA administracja też jest. Oraz wolność i otwartość dla prześladowanych na prawicy: „Witajcie na NEpopkach - NEkranowcy, GWnowcy, a także ty, bracie Urbanie!”.
A dla wyklętych znów partyzantka, podziemie, katakumby. I wyszydzanie.
Wyklęci mieli jednak szczęście w tym nieszczęściu, bo byli wśród nich admini NP, a raczej dawni admini NP, wykiwani w tym właśnie czasie przez jednego z nich. Ów jeden z nich uznał się bowiem za właściciela portalu i odebrał im uprawnienia adminów. Wykiwani admini zabrali się więc do budowania nowego portalu - nowego domu dla wyklętych. W związku z zaistniałą sytuacją budowniczy przyspieszyli prace nad budową tego domu i szybko go otworzyli, mimo że prace wykończeniowe jeszcze trwały. Zapanowała radość - „Nareszcie mamy swój portal!”.
Wkrótce się jednak okazało, że ten nowy portal jest otwarty także dla osób nadal piszących na NEpopkach czy innych mutacjach NE. I niczym echo słyszymy słowa: „Co wy od nich chcecie, przecież NEkran czy Neon, czy NEpoprawni i tam piszący też służą Polsce”.
Smaczku dodaje fakt, że nowa odsłona / nowy portal daje nowe możliwości i tak na przykład bloger z NEP może wyzywać (na B'nR!) wyklętego na NEP od - o ironio! - agentów WSI, a krytyczne komentarze ukryć i nakleić na nich (czyli pod awatarem danego komentatora) wywieszkę z własną interpretacją ukrytego komentarza. A co mogą niezadowoleni? Ależ mogą wiele! Mogą to swoje niezadowolenie wyrazić. Mają przecież gwiazdki i łapki...
Wygląda na to, że nowy portal powstał nie dlatego, że stary został przejęty przez NEkranowców, ale dlatego - i tylko dlatego - że jeden z adminów NP wykolegował pozostałych adminów NP.
Osoby, które nie chcą mieć do czynienia z jakąkolwiek mutacją NE, znów zostały na lodzie - wystawione na jeszcze większe szyderstwo...
Uprzedzając zarzut o sekciarstwo, brak otwartości czy troski o Polskę itp., powtarzam: Osoby, które nie chcą mieć do czynienia z jakąkolwiek mutacją NE, znów zostały na lodzie.
I znów słyszymy o grubej kresce...
Obrazek użytkownika Hun

Hun
Anno.

Na szczęście nie jest tak, jak piszesz pod koniec swojego komentarza. Jest bardzo liczna grupa osób, które opowiedziały sie po naszej wspólnej stronie i bardzo cenimy to, że możemy być razem na BnR... Jest chyba nawet liczniejsza grupa osób, które nigdy nie zostaną tutaj wpuszczone, uwierz mi, proszę... Ale są też osoby, które, jakby to określić..."niczym nie zawiniły"? Nie wiem, jak to inaczej ująć... Dajmy może sobie chociaż szansę? Dopiero kilka dni to wszystko działa... Od siebie tylko dodam jeszcze, że nawet nie zaglądam na NE, Neon itp. Chociażby z braku czasu...

Pozdrawiam,
Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Anna.

Anna.

ja nie wątpię w to, że jest "bardzo liczna grupa osób, które opowiedziały się po naszej wspólnej stronie". Więcej, jestem przekonana, że stanowimy przytłaczającą większość - toż to nasz portal! Póki co.
I ja też bardzo się cieszyłam, że możemy być razem na BnR. Idzie jednak o zasady, które trzeba ustanowić na początku - by uniknąć kolejnego rozczarowania. Moim zdaniem właśnie na tym polega danie sobie szansy. Lepiej unikać błędu niż go potem naprawiać.
Nic nie mam do osób, które - jak piszesz - niczym nie zawiniły. Ale prześledź, proszę, dyskusję pod postem PO wygra wybory.
Dla mnie pisanie na jakiejkolwiek mutacji NE jest nie do przyjęcia. Jeśli ktoś ma inne zdanie - jego sprawa. Świat jest duży, nie musimy na siebie wpadać.
Uważałam, że mam prawo napisać, jak ja to wszystko widzę, a nadarzyła się dobra okazja.
Hun, ja też bardzo bym chciała, aby się nam (wszystkim) udało, ale jeśli według Ciebie czy Was stawiam sprawę zbyt radykalnie, to po prostu odejdę.
PS
Na NE (i mutacje) też już nawet nie zaglądam.

Obrazek użytkownika Hun

Hun
Absolutnie niczego nie stawiasz zbyt radykalnie... A portal jest i będzie nasz...
Pozdrawiam, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
 „Co wy od nich chcecie, przecież NEkran czy Neon, czy NEpoprawni i tam piszący też służą Polsce”. Nic takiego nie napisałem, napisałem tylko tyle abyśmy nie zachowywali się wrogo, wobec tych osób, które są neutralne wobec blog-n-roll.pl.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Anna.

Anna.
a ja nie napisałam, że Ty to napisałeś. Gdybym kogoś cytowała, podałabym autora cytowanych słów. Wykorzystałam tę Twoją notkę jako okazję, by przedstawić swój pogląd na sprawę. I zrobiłam to w takiej a nie innej formie - w formie opowiastki.
Też pozdrawiam
Obrazek użytkownika ossala

ossala
"Smaczku dodaje fakt, że nowa odsłona / nowy portal daje nowe możliwości i tak na przykład bloger z NEP może wyzywać (na B'nR!) wyklętego na NEP od - o ironio! - agentów WSI, a krytyczne komentarze ukryć i nakleić na nich (czyli pod awatarem danego komentatora) wywieszkę z własną interpretacją ukrytego komentarza. A co mogą niezadowoleni? Ależ mogą wiele! Mogą to swoje niezadowolenie wyrazić. Mają przecież gwiazdki i łapki..."

Tak się wczoraj rozżaliłam nad swoim losem wygnańca, że umknęła mi możliwość, którą opisałaś i którą pozwoliłam sobie skopiować.

Jeśli tak jest istotnie, to jest "świetnie"!

P.S. Dixi ma bezpardonowy styl wyrażania swych opinii, który razi wielu. Jeśli jednak odłożyć na bok ów styl i przyjrzeć się temu, co mówi od dawna i teraz, naprawdę trudno się z nim nie zgodzić.
 
Obrazek użytkownika Hun

Hun
Oddzielmy może, proszę, "technikę" od "ludzi", chociaż na moment....

Każdy bloger może ukryć krytyczne komentarze na swoim blogu... Każdy bloger może zablokować "niechcianego" komentatora na swoim blogu... Łapki ("rąsie", czy jak tam...) są po to, żeby komentatorzy mogli "uwalić" każdy koment na każdym blogu, czyli koment autora wpisu również... Jeśli chwilami to sie jeszcze zacina - prosimy o trochę cierpliwości... Poprawki, zmiany, usuwanie "bugów" zajmuje wiele czasu...

Z drugiej strony żaden bloger, nie ważne skąd, nie ma prawa wyzywać nikogo od agentów WSI, to nie pozostanie bez konsekwencji.

Pozdrawiam,
Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika ossala

ossala
(proszę jedynie o potwierdzenie mechanizmu i możliwości technicznych):
1. Ktoś mi po chamsku radzi, abym poszła na poradę do dentysty, bo na psychiatrę już za późno.
2. Ja komentuję ten komentarz jako chamski, obraźliwy, jako atak ad personam.
3. Autor chamskiej uwagi usuwa mój obronny komentarz po czym umieszcza w tym miejscu swoją opinię pisząc, że usunął mój komentarz jako niegrzeczny.
4. Jego chamska rada wisi dalej, tak?

To tylko akademicki przykład z prośbą o potwierdzenie, czy tak to działa?
 
Obrazek użytkownika Hun

Hun
W zasadzie do 4 punktu tak. Piszę "w zasadzie", gdyż nie mam tu bloga. Jeśli coś działa inaczej niż w tamtej wersji, którą testowaliśmy, mogę tego nie wiedzieć...

Punkt 4. Jego chamska rada wisi dalej... no i tutaj powinno zadziałać "rąsia w dół" i przy 5 rada znika...
Tak powinno działac, jeśli nie działa - znaczy - cos sie zawiesiło... wtedy Info do Maxa...

A teraz wejdę na twój blog i zasugeruje dentyste, a Ty mnie testowo zwiń lub zabanuj, ok?

Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Obecny system chroni właściciela blogera przed niechcianymi komentatorami.  To jest odpowiedź na wielokrotne prośby użytkowników, którzy na niepoprawnych przez kilka dni "gościli" niechcianych "gości".  Jest to rozszerzenie praw "właściciela bloga" do usuwania tych osób, które mu nie odpowiadają.  Moim zdaniem takie rozwiązanie jest jak najbardziej bezpieczne i komfortowe dla właściciela bloga.
Pozdrawiam.
 

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika ossala

ossala
działać moderatorzy portalu.
Wyobraź sobie bowiem taki scenariusz. Piszę sobie jakąś tam notkę (czyli tym gospodarzem jestem ja), w którym - w formie pytania, oczywiście, bo to wszak wolno, nieprawdaż? - posądzam Cię o złodziejstwo.
Podkreślam raz jeszcze - tworzę akademickie przykłady i zakładam, że nie należysz do "chronionej" grupy adminów, bo właśnie sprawdziłam z Hunem, że jak admin coś komentuje na moim blogu, to choćby nie wiem jaki cham był, guzika "hide!" nie ma.
Idźmy dalej.
Ciebie moje posądzenie o złodziejstwo wkurza, bo ja kłamię i zmyślam. Piszesz u mnie koment broniąc się niejako przed zarzutami, a ja Cię, bęc! Oflagowuję, chowam, i umieszczam jakieś, pożal się Boże wytłuamczenie, bo mi się MOJA WŁASNA teoria na tem Twojego złodziejstwa podoba i mam w nosie tak Ciebie, jak i Twoje sprostowania.
To tak to ma być?
Danz, z całym szacunkiem, chyba coś kuleje...
 
Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

Gadający Grzyb
Ja to widzę następująco:
1) Bloger powinien mieć możliwość ukrywania nieporządanych komentarzy, czy wręcz banowania niechcianego gościa na swoim blogu. W ten sposób staje się moderatorem swojego bloga i sam decyduje kogo chce u siebie gościć. Poza wszystkim innym, odciąża to Administrację od konieczności ingerowania przy każdej pyskówce między użytkownikami, co było zmorą na Niepoprawnych i rodziło szereg oskarżeń o opieszałe działanie moderatorów, nierówne traktowanie, tolerowanie "świętych krów" i pretensje na zasadzie "dlaczego on nie został zbanowany, skoro go oflagowałem".
2) Administracja natomiast wkraczałaby w sytuacjach najcięższych - gdy np. ktoś pomówi w notce innego blogera o złodziejstwo, by trzymać się Twojego przykładu. Wtedy będą sankcje administracyjne do bana włącznie.
3) Jeśli ktoś ukryje Twój niewygodny polemiczny komentarz, zawsze masz do dyspozycji własnego bloga na którym możesz tej osobie publicznie odpowiedzieć... i zbanować ją u siebie.

Nie jest to może rozwiązanie idealne, ale moim zdaniem na chwilę obecną nalepsze z możliwych. Na pewno lepsze od tego, co było na Niepoprawnych.
 
pozdr.
GG
Obrazek użytkownika Danz

Danz
W tej chwili mamy taki system moderacji, który ukrywa pojedyńcze komentarze.  Drugą instancją jest DN, który reaguje na złamanie regulaminu.  DN ma kilka dni na rozpatrzenie naruszenia.  Czy uda nam się wprowadzić moduł banowania?  Może w przyszłości, gdy usuniemy usterki i niedogodności.
Na razie używajmy ten system, który mamy.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Danz

Danz
***************************************
Proponuję nastepujące zmiany w Regulaminie, które winny rozwiać obawy wszystkich stron.
---------------
W Dziale III, pkt. 3.2, podpunkt c. zamiast bardzo ogólnego stwierdzenia: "naruszanie dobrego imienia oraz wizerunku serwisu", proponuję zapis bardziej szczegółowy: "zamieszczanie w innych serwisach treści naruszających dobre imię oraz wizerunek serwisu B&R".
-----------------
W Dziale III  pkt 4 powinien zgodnie z praktyką otrzymać numerację 4.1, a dotychczasowy punkt 4.1 będzie miał więc numerację 4.2.
--------------------------
Nowy punkt 4.2 /stary4.1/ w dotychczasowym brzmieniu:   "W przypadku publikacji tekstów archiwalnych (starszych, niż miesiąc) własnego autorstwa, użytkownikpowinien zamieścić informację o pierwotnej dacie i miejscu publikacji" proponuję zmienić na:

 "W przypadku publikacji tekstów archiwalnych (starszych, niż miesiąc) własnego autorstwa, użytkownik ma obowiązek zamieścić informację o pierwotnej dacie i miejscu publikacji", bo jest duża różnica pomiędzy powinien, a ma obowiązek.
-------------------
i dodać punkt 4.3 w brzmieniu:

" W przypadku równoległej publikacji danego tekstu własnego autorstwa w innych serwisach, użytkownik zobowiązany jest zamieścić pod publikacją informację o wszystkich  dotychczasowych /w okresie 30 dni/  oraz planowanych miejscach publikacji w ciągu 30 dni od dnia publikacji w serwisie B&R". 

Myślę, że uszczegółowienie zapisów zapobiegnie sprowadzeniu B&R do roli kolejnego słupa ogłoszeniowego, a Administracji da skuteczne narzędzia kontroli i interwencji.
Wydaje mi się, że Regulamin wymaga doprecyzowania również w innych kwestiach, a przede wszystkim uporządkowania numeracji poszczególnych postanowień. 

Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Hela61

Hela61
Jako autor propozycji zmieniam treść punktu 4.3 na następujący:

" W przypadku równoległej publikacji danego tekstu własnego autorstwa w innych serwisach, użytkownik powinien zamieścić pod tekstem informację o miejscach tych publikacji". 
Obrazek użytkownika Danz

Danz
3.2, moim zdaniem ogólna treść jest lepsza, bo na przykład ktoś będzie nas oczerniał w mejlach, albo nagra you-tube video, albo coś innego wymyśli... A tak jest forma ogólna, która sama się broni.
4.2 zgoda, jeśli chcemy być takimi formalistami. :)
4.3 nie bardzo się zgadzam, blogerzy to wolne ptaki, publikują tam gdzie chcą i nie lubią być do niczego przymuszani.  Taki punkt może raczej odstraszyć, tak to czuję, przekonaj mnie, że jest inaczej...  Nie płacimy nikomu za posty, a jedynie korzystamy, jako portal, z dobrodziejstwa wielu-blogów skupionych w jendym miejscu.  Często bywa tak, że ktoś pisze na kilku portalach (sam mam nadal bloga na salonie) i publikuje/komentuje tylko tam, gdzie mu się najbardziej opłaca/albo chce.
W każdym razie jest to temat do dyskusji.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Hela61

Hela61
3.2 wg mnie jest za ogólne, Gdy ktoś zechce pisać źle w mejlach to i tak jest to poza zasięgiem prawa.  Zamiast "w innych serwisach"może być w sieci.
4.2. gdzie tu formalizm?
4.3. rozpędziłam się trochę z tymi terminami ale jakieś uregulowanie wpisów równoległych powinno się w regulaminie znaleźć. Nie możemy wymagać jak Targalski, by wybierali tu czy tu będą pisali  lecz można zażyczyć sobie informacji gdzie równolegle dany tekst będzie publikowany. Można ten punkt uprościć, bez tych terminów, bo to faktycznie może przesada.
Nie sądzę aby kogokolwiek to miało odstraszyć, bo niby dlaczego, skoro większość piszących szuka czytelników?
Obrazek użytkownika Danz

Danz
No dobrze, to zgadzamy się do punktu 4.2.  Ale co myślą inni?
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

Gadający Grzyb
Sądzę, ze punkt 4.3 jest zbyt restrykcyjny. Żaden znany mi portal blogerski nie wymaga czegoś takiego. Mam do każdego tekstu dołączać info, że wkrotce notka ukaże się na Nasze Blogi, Blogpress, Frondzie, Rebelyi, Obiektywnie i TXT? Będzie to niezła reklama tych portali :)
Jeśli dana notka ma premierę u nas (ja tak robiłem na NP i będę robił nadal, gdzie indziej wklejam teksty z kilkudniowym opóźnieniem) to nie ma co się czepiać. Jeśli natomiast jest to "przeklejka" z innych portali, to wystarczy takiego tekstu nie promować na topie.

pozdr.
GG
 
pozdr.
GG
Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

Gadający Grzyb
Bo Seawolf reklamował w ten sposób swoje blogi na innych portalach ;) To o to chodziło. Sam go prosiłem, żeby załączał też adnotację o tym, że jego noetek w wersji audio można tez posłuchać w Niepoprawnym radiu PL :)
pozdr.
GG
Obrazek użytkownika Hela61

Hela61
Jako autor propozycji zmieniam treść pkt 4.3. na brzmienie:
" W przypadku równoległej publikacji danego tekstu własnego autorstwa w innych serwisach, użytkownik powinien zamieścić pod tekstem informację o miejscach tych publikacji". 
Obrazek użytkownika Ellenai

Ellenai
Jeśli pozwolicie, wtrącę swoje trzy grosze. O tym, że zgadzam sie z propozycjami Heli, pisałam już wcześniej.
Do Danza - myślę, że Hela ma rację. Jest różnica pomiędzy określeniami "powinien", a "ma obowiązek".
Choć oba pojęcia są bliskoznaczne, tylko to drugie określenie jednoznacznie podkreśla obligatoryjność.

A teraz do Heli. Myślę, ze przepsy mają sens tylko wtedy, gdy realnie mogą być egzekwowane.
Po pewnym namyśle, uważam że z pkt.4.3 byłaby pewna trudność.
Problemu nie ma, gdy ktoś zwyczajowo zamieszcza notkę na kilku serwisach.
Pisze wtedy: oprócz BnR planuję zamieścić także tę notkę na portalu A, B i C.
Ale co zrobić z tym fantem , gdy notka jest napisana dla BnR, a po jakimś czasie autor uzna,
iż chce ją także zamieścić na innym portalu, czego wcześniej nie przewidział?
Ma być za to ścigany? Ma pytać o zgodę? Ma obowiązek zamieścic gdzieś taką informację?
Gdzie? W tej starej notce.

Chyba dałabym spokój z tym zapisem. Przypomnij sobie Coryllusa, dla którego NP stali się
właśnie słupem ogłoszeniowym. Nawet na komentarze odpowiadał niezwykle rzadko.
Ludzie przestali go czytać oraz wpisywać komentarze, a notko oceniali najniżej jak można -  i to wystarczyło,
by się wyniósł. Może i tutaj coś takiego wystarczy?


Do Wszystkich:
Natomiast mam wątpliwości podobne jak Ossala. Uważam, że skoro zwinięte przy pomocy "łapek" komentarze
nie przepadają w czeluściach, ale można je sobie odwinąć i przeczytać, to analogicznie powinna wyglądać
możliwość odczytania tych komentarzy, które kasuje własciciel bloga.
Albo jest taka możliwość w obu przypadkach, albo jej wcale nie ma.
Tak byłoby chyba sprawiedliwiej.
Obrazek użytkownika Danz

Danz
nie działają, bo się coś zacięło, dajcie nam please parę dni na ogarnięcie problemów.  Jeśli chodzi o mnie to nadal jestem niewyspany i rozdrażniony smiley.  To powiedzcie mi, czym mam się zajmować, regulaminem czy maszynerią drupala?
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Ellenai

Ellenai
Nie bądź rozdrażnionysmiley.

Zajmuj się maszynerią, a nasze uwagi może okażą się jak znalazł w odpowiednim momencie.
To nie jest tak, że nie doceniamy wysiłku, jaki został włożony w uruchomienie portalu.
Wręcz przeciwnie - ogromnie się cieszymy, że drzwi zostały otwarte, choć przy tym łażeniu
pomiędzy farbami i pod drabinami, mozna się czasem potknąć i jeszcze nadepnąć na odcisk
tym, którzy tu pracująsmiley.
Po prostu przyjmij, że naprawdę bardzo nam zalezy na tym portalu i ja na przykład na pewno nie chciałabym
ograniczyc się do - jak to nazwał Nurni - "głosowania nogami". Jestem pewna, że większość również.
Tam, gdzie ludziom bardzo zalezy, tam nietrudno o emocje. Czasem nawet może przesadzone.
Obrazek użytkownika ossala

ossala
Twój komentarz został dodany o 07:49.
Czy zegar jest ustawiony na 12 godz, czy na 24 - pojęcia nie mam, więc nie wiem, czy to jest siódma 49 rano, czy wieczorem.
Twój komentarz wskoczył mi na ekran (na żywo) o mojej 20:33 czasu europejskiego.

Nie wiem więc, z jakiej strefy czasowej piszemy i czy zegar notek i komentów da się jakoś ujednolicić.
Wiem, że to bzdet, ale czasem fajnie jest wiedzieć, który komentarz powstał po którym...
 
Obrazek użytkownika Smok Eustachy

Smok Eustachy
A tu jest inaczej? Kto jest właścicielem domeny?
Zasadniczo są 2 (słownie dwa elementy): własność (czy też dzierżawa) domeny i zarządzanie bazą danych. Daje to pełną faktyczną kontrolę. Posiadanie kopii bazy danych daje możliwość wyjścia i zrobienia tzw forka, czyli rozłamu.
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Drogi Smoku, są dwie zasadnicze różnice, jeśli mówimy o niejakim G., to człowiek ten napisał, że jego nie obowiązuje demokracja, czyli wniosek od oddanie domeny niepoprawni.pl ciału założycielskiemu, według interpretacji Gawriona on jest właścicielem domeny więc i portalu.  Zauważ, że w proteście na takie dictum acerdum cała Redakcja opuściła Gawriona jako człowieka pozbawionego honoru.  Nie chcieliśmy się sądzić następne 2 lata z panem G., szkoda czasu.  Logiczne prawda?
Własnością domeny blog-n-roll.pl stanie się w przyszłości stowarzyszenie.  I tyle w tym temacie, na razie mamy wiele spraw do ogarnięcia.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Smok Eustachy

Smok Eustachy
Jakby nie miał wszystkiego to by se mógł uważać.
2. System owych łapek: to nie działa. Poczekacie aż się przetoczy ekipa trolli minusujących i pojmiecie.
3. Nie ma opcji odkrywania ukrytego komcia, jak widzę.
4. Komentarze sie wyświetlaja w drzewku a nie chronologicznie.

Strony

Więcej notek tego samego Autora:

=>>