Jakubiec - głos rozsądku?

 |  Written by alchymista  |  7

Były dowódca wojsk powietrzno-desantowych Ukrainy pułkownik Iwan Jakubiec ostro skrytykował brak zdecydowania władz Ukrainy w sprawie Krymu. Brak jakiejkolwiek reakcji na wejście wojsk rosyjskich dało Rosjanom czas na wprowadzenie dywersantów i uzbrojenie chętnych do akcji dywersyjnych. Działania rządu określił jako „telewizyjne”. Rząd udaje, że wojska rosyjskie w Krymie to „nieznani” ludzie. Rząd zakazał wojsku na Krymie strzelania, co prowadzi do jego rozbrojenia. Żadne gwarancje międzynarodowe nie zapewnią Ukrainie bezpieczeństwa. Mobilizacja rezerwistów nie ruszyła z miejsca, bo nie ma decyzji sztabu generalnego. Nie ma decyzji sztabu, bo nie ma decyzji politycznej. Jakubiec wezwał władze do przedsięwzięcia poważnych przygotowań do obrony, bo w przeciwnym razie sytuacja Ukrainy stanie się tak bardzo zła, jak w Czeczenii.

Pułkownik wspominał o poprzednich próbach ogłoszenia „niepodległości” Krymu. Był wtedy dowódcą jednostki, którą próbowano zmusić do złożenia przysięgi na wierność „rządu”. Odcięto im wodę, prąd i inne media. Niemniej jednak stawił opór tym naciskom. Opisał dywersyjne „reformy”, które dotknęły wojsko pod rządami Janukowycza. Odczytał też list kijowskiego oddziału piechoty morskiej do oblężonej na Krymie brygady piechoty morskiej. Przekazał też wojskom desantowym swoje przesłanie i wezwał do maksymalnego wysiłku. Nie ukrywał przy tym wzruszenia. (hromadske tv)

Z kolei na majdanie Wiaczesław Kirilienko ujawnił, że rządy Janukowycza przyniosły rozbrojenie ukraińskiej armii. Pracowali nad tym wytrwale liczni agenci rosyjscy w strukturach administracyjnych Ukrainy. (espreso tv)

Mam wrażenie, że zbyt długo rząd Ukrainy zwleka ze zdecydowanymi działaniami. Rada NATO nie uratuje Ukrainy. Putinowska propaganda w zachodnich mediach nie zostanie pokonana pacyfizmem.

Jakub Brodacki

5
5 (4)

7 Comments

Obrazek użytkownika fotoamator

fotoamator
I to jest sedno. Dali się niestety podejśc jak małe dzieci. W takiej sytuacji polityka powinna ustąpić taktyce wojskowej i równolegle z działaniami politycznymi powinny pójść przygotowania stricte militarne - czyli przygotowania do inwazji -zabezpieczenie newralgicznych miejsc, dyslokacja wojsk na wschód, zabezpieczenie medyczne i wszystko, co mozliwe, aby utrudnić rozprzestrzenienie się sowieckiej zarazy po terytorium Ukrainy - włącznie z zaminowaniem dróg , mostów i przejść i ewakuacją ludności cywilnej - czyli wszystkich tych, którzy chca opuścić Krym i uciec na zachód Ukrainy. A na arenie politycznej - zamiast czczych pogaduszek o poparciu - natychmiastowa pomoc ze strony państw NATO, choćby w dostarczeniu sprzętu wojskowego do obrony - nawet symboliczna pomoc w tym zakresie to sygnał na Kremla, że nie kończy się tylko na słowach. O wyjeździe głów państw w rejon konfliktu nie wspominam, bo tego mógł dokonać tylko L.Kaczyński. 
Obrazek użytkownika Jurand

Jurand
Tu nie chodzi o to, że się dali podejść. To, że się dali podejść to klasyczna robota tzw Piątej Kolumny. Rozbrojenie i znaczne zmniejszenie armii, postawienie na czele armii ludzi zaprzedanych Rossji, "współpraca" wywiadów itd, itd. Czy to czasami nie przypomina tego wszystkiego co się działo i dzieje pod rządami tandemu Tusk-Komorowski?

Jurand

Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Kabanienko uwaza, że ostatni desant rosyjski powinien byc otoczony, wezwany do kapitulacji i rozbrojony.

Tak, bo rosyjski desant nastąpił już teraz na mierzei Arbackiej na miejscowość Arbackaja Striełka.
Leży ona poza granicami Autonomicznej Republiki Krymu - już na terytorium Ukrainy.
To jest zezwolenie na dalsze kroki Putina!
 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>