Komunikat o błędzie

User error: Failed to connect to memcache server: 127.0.0.1:11211 in dmemcache_object() (line 415 of /usr/share/nginx/www/blog-n-roll.pl/sites/all/modules/memcache/dmemcache.inc).

Krowa, Mleczko, Wprost

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Andrzej Mleczko, ponoć dla „Polityki” (nie wiem, nie śledzę), narysował taki obrazek. W pokoju, za drzwiami opatrzonymi napisem „Redakcja Wprost”, stoi krowa. Nad głową zwierzęcia mamy aureolę, ono samo zaś zajmuje się produkcją łajna, prosto na podłogę. Tak sobie wymyślił wybitny satyryk rządowy, a jak wymyślił, to narysował. Złośliwi piszą, ze za pieniądze ABW, cóż, po „Uprowadzeniu Agaty” wszystko możliwe w naszych standardach, choć sądzę, że Mleczko takie coś i za darmo, z czystego poczucia obowiązku by narysował.

Obrazek wzburzył mocno dziennikarzy. Nie wiem, jak tych z „Wprost”, bo mało mnie oni obchodzą, ale i tych z okolic „Gazety Polskiej Codziennie”, Hipster Prawicy i TVN48. Patrząc na dość oczywiste intencje Mleczki, wzburzył słusznie, jeśli nie szkoda komuś czasu. Nie zebrana w porę kania, zwiędła prostytutka, rysunek Andrzeja Mleczki narysowany w XXI wieku…. – to prawie zawsze widok zasmucający i budzący zażenowanie. Tak więc kolegów rozumiem, ale wydaje mi się, że – nieświadomie i wbrew swoim kompromitującym intencjom – pan artysta trafił w sedno.

Zostawmy bowiem Mleczkę. Cnoty mu już żadna operacja nie przywróci, a i na poczucie humoru bym nie liczył. Blisko mu do dziada Malcharka, który za komuny przerysował dla polskich dzieci „Fistaszki”, a po latach skończył na dość plugawym portaliku publikując obrazki w stylu zbitki Breivik-Kaczyński i napisu „Nawet o tym nie myśl”. Cóż, starość nie radość, a nie każdy jest wiecznie młody jak Kuba Wojewódzki. Przyjrzyjmy się samemu „Wprost”. Po chwilowym cyrku grzecznie oddali taśmy, wyrobili sobie legitymacje kombatanckie i – jeśli wierzyć Jerzemu Jachowiczowi, a o ile wychodzę z założenia, by nie traktować w pełni poważnie artykułów o konkurencji w najlepszych nawet tygodnikach, o tyle tu mu wierzę – wsypali beztrosko swoich informatorów.  

Gdy jednak byliśmy jeszcze na wcześniejszym etapie i „Wprost” publikowało taśmy, stając się na chwilę głównym antyrządowym medium w Polsce, to na łamach tego tygodnika rozkręcano nagonkę na prof. Chazana. W każdym z numerów, w których pojawiały się ochłapy z nagrań, towarzyszyły mi kolejne artykuły, opisujące „dramat pacjentki szpitala im. Świętej Rodziny”. I o ile nikomu z ministrów i polityków nic się jak na razie nie stało, o tyle zaszczuwanego na łamach lekarza ze szpitala zwolniono. Nie było dymisji, ale była aborcja – i to tyle się redakcji udało. Pamiętajmy o tym. Krowa z aureolą nad głową nie tyle zapaskudziła podłogę, co doprowadziła do morderstwa. Konkretna krowa, z imieniem i nazwiskiem. I z „wolnością słowa|” pisaną solidarycą na okładce.
 
 
5
5 (5)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>