Kutz – „przywódca duchowy” i „lokomotywa”.

 |  Written by Recenzent JM  |  19

Po co Wam to było? I dlaczego on się na to zgodził?

Rozumiem – starość nierzadko mąci wolę i umysł. Ale, dlaczego Wy aż tak niecnie chcecie wykorzystać tego zasłużonego dla kultury - starszego już człowieka i bez kultury?

Czy Wam już kompletnie odbiło? – Tu zwracam się szczególnie do zarządu TR, czyli szefa tego szalonego TRamwaju. - Jeśli potraficie, to zastanówcie się chociaż raz, nim zaczniecie działać.

Na listach wyborczych Kalisz, Hartman, Szczuka, Kutz – świat zaiste chyli się ku upadkowi.

Kiedyś obiecałem sobie, że personie zwanej Kazimierz Kutz (po ojcu Kuc) nie poświęcę już ani słowa. Ze wstydem przyznaję, że nie dałem rady. Kolejny raz nie zdzierżyłem.

Ale, jak tu milczeć, kiedy dowiaduję się, że TR zamierza w wyborach do europarlamentu wykorzystać Kutza i to w charakterze „lokomotywy” wyborczej ze Śląska.

Ludzie zmiłujcie się – on ma już 85 lat. Ani się przed Angelą nisko nie pokłoni, ani też już nie zegnie kolan.

Na pewno jesteście przekonani, że jeszcze pociągnie i dociągnie was do Brukseli? Czy ktoś z Was robił jakieś badania na wydolność organizmu? Żeby potem nie było, że nie wiedzieliście?

Czy Wy w ogóle wiecie, jakie on zimą, czy w lecie - wyssane z palca androny plecie?

Czy on w ogóle jest zdrowy i czy przypadkiem nie nadużywa alkoholu?

Ja oczywiście „nic nie sugeruję – ja się tylko pytam”. Jak najbliższy jego przyjaciel.

Co do wyborczych lokomotyw, to przyznam, że jestem szczerze zdziwiony.

„Lokomotywa” z Kalisza – moim zdaniem, ma jeszcze jakiś sens. I wiek do przyjęcia i specjalnie nie odbiegająca od standardów masa. Jeśli nie rozbiorą torów i nie braknie pary, to do Brukseli może jakoś dojedzie. Ale uważam, że robienie „lokomotywy” z Kutza jest zupełnie bez sensu. Kutz, to nie Łysek z pokładu Idy. Zresztą, co tam Łysek - przecież wiemy, że nawet nasze Pendolino do Brukseli samo nie dojedzie.

A poza tym, jeśli nawet Kutz jakimś cudem, znalazłby się w europarlamencie, to po pierwsze – on jest niewierzący, a takim cuda się nie zdarzają.

A po drugie, to dopiero byłby wstyd – nie tylko dla Śląska, ale i dla całej Polski.

Chociaż może i nie. Ja się na to nie godziłem, to i wstydził się nie będę.

 

Na okoliczność startu w wyborach szacowny staruszek udzielił wywiadu „Rzepie”.

Tam m. in. powiedział coś takiego (cytat za dziennikzachodni.pl):

„Mam niejako władzę duchową na Śląsku”. Czytałem to kilka razy, żeby dobrze pojąć sens tej wypowiedzi. I mam nadzieję, że chyba dobrze pojąłem, ale dla pewności spytam – to jakiś żart? Gdyby to była prawda, to musiałbym przecież coś o tym wiedzieć.

No bo jak to brzmi? Kutz, „duchowy niejako przywódca na Śląsku”. Albo może - bez ducha Kutz „niejako przy wódce na Śląsku”?

Sam nie wiem, ale chyba tak i tak jest dość zabawnie.

Czy Ślązacy są aż tak głupi, by na niego głosować, tylko dlatego, że powiedział, iż ma „niejako władzę duchową”? Mówiąc „Ślązacy” mam i siebie na myśli. Otóż Panie senatorze – nic z tego. Ja taki głupi nie jestem, ale nie wątpię, że jacyś chętni do tej roli się znajdą.

Co zdaniem Kutza ma spowodować, by Ślązacy oddali na niego swój głos?

Senator Kutz mówi tak (cytat za wpolityce.pl):

„Ślązacy są konserwatywni. Ja np. jestem niewierzący, oni postrzegają mnie jako człowieka, który wręcz heroicznie walczy o sprawy Śląska.”

Mając na uwadze pomysły działaczy TR, aby uniknąć wszelkich nieporozumień, wolę od razu zapytać – czy użyte tu słowo „heroicznie”, to nie przypadkiem od heroiny?

Czyli jednak dobrze przeczuwałem.

Czy to nie dziwne?

Człowiek, który sam uważa się za lewicowego liberała, który swego czasu wyraził przekonanie, że Katolicy terroryzują resztę narodu, który wręcz organicznie nienawidzi Kaczyńskich, który chwali się swoją niewiarą w Boga i zwalcza Kościół, jest przekonany, że poprą go konserwatywni Ślązacy.

„Duchowy niejako przywódca” Śląska wypowiada się też tak (cytat za wpolityce.pl):

„Kaczyński zmierza w stronę Chaplina. Dlaczego ja mam o nim mówić poważnie, skoro to śmieszna postać? To taka mała tocząca się kuleczka, której boi się połowa Polski”.

To też jest ciekawa wypowiedź.

Patrz Pan – „taka mała tocząca się kuleczka” i Pan Senator poświęca jej aż tyle swojego cennego czasu? Taka „śmieszna postać” i połowa Polski się jej boi?

Choć z tą „połową”, to Pan sporo przeszacował, ale co robić? Wszak wiek ma swoje prawa.

Janusz P. mówi o nim: - „mój przyjaciel, mentor i autorytet”.

Czy już samo to nie dyskwalifikuje?

A tak przy okazji, kiedy tak obserwuję działania Kazimierza Kutza i jego wypowiedzi, to przychodzi mi do głowy myśl, że - Chaplin, to jednak był Ktoś.

 

 

5
5 (10)

19 Comments

Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
A ja napisałem, że nie Łysek. Teraz zaczynam mieć wątpliwości.
Na dodatek sprawa nie jest prosta do rozstrzygnięcia. Bo patrząc chociażby na załączone zdjęcie, widoczna, rozwiana grzywa mogłaby świadczyć, że jednak Łysek, bo jak wiadomo grzywa to jednak atrybut konia, czy kuca. Z drugiej zaś strony, czy koń nazwany Łyskiem miał grzywę? Chyba to będzie trzeba rozstrzygnąć metodą WHO wykorzystaną do rozstrzygnięcia tego, czy homoseksualizm to choroba? - Czyli przegłosować.
Serdecznie pozdrawiam.
Obrazek użytkownika tł

Łysek, Recenzencie ;-)! Jeśli chodzi o cechy zewnętrzne, wskazuje na to bielmo na oczach. Jeśli zaś idzie o cechy charakterologiczne, Kuc podobnie jak Łysek stara się ratować "swoich", a gryzie "obcych".  A poza tym, jest trudny do usunięcia z tej kopalni... profitów :-))).
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Coraz bardziej się skłaniam ku temu, że jednak zbłądziłem. "Bielmo na oczach" - to jest rzeczywiście przekonujący argument.
Jeszcze raz pozdrawiam
 
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
Przecież skoro jest duchowym przywódcą, to znaczy, że wierzy. W swoją doskonałość.

A poza tym, Recenzencie, stanowczo przesadziłeś! Kalisz o masie "specjalnie nie odbiegającej od standardów"???  surprise
Niech on lepiej nie wchodzi na żadne tory. Sorry, taki klimat, a nie sorry, taka masa.
Nie wytrzymają. laugh
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Kotko szra - wybacz, ale co do Kalisza, to będę stanowczo bronił swojej tezy o "nie odbieganiu od standardów. Zwłaszcza, że zostawiłem sobie pewien margines błędu, używając słowa "specjalnie". Mówiąc o standardach miałem na myśli oczywiście standardy dotyczące lokomotyw.
Serdecznie pozdrawiam.
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
Ci będzie. Standard lokomotywowo - amerykański.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Dzięki, że ustąpiłaś. Rozumiesz, że już dzisiaj musiałem ustąpić jednemu z komentatorów. Więcej moje serce, a może duma? - Już nie pamiętam - w każdym razie by nie wytrzymało(a).
Serecznie jeszcze raz pozdrawiam.
Obrazek użytkownika tł

Czuję się winny, Recenzencie :-(((! Żeby zadowolić Was oboje w kwesti standardów lokomotyw, w tym lokomotyw amarykańskich, przesyłam Big Boy`a:



Nie mylić z Fat Boy`em, bo Kalisz to nie bomba ;-)))!
 
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
tory nie są jakoś specjalnie wzmacniane, aby wytrzymać ciężar taaakiego cielska - mam na myśli oczywiście wyłącznie cielsko Big Boy`a wink
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Myślę,  że nie. Zresztą widziałem na jakimś westernie, że to układają tam Chińczycy.
Jeszcze raz pozdrawiam.
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
I to jest dobra ilustracja do standardu, który miałem na myśli.
Myślę, że Szarą kotkę też to przekonało.
Pozdrawiam ponownie i ponownie serdecznie.
Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
Obrazek użytkownika HdeS

HdeS
Toż ten faceto to jest lewatywa! Z naciskiem na "lewa". A do wyćwiczenia kolanek do zginania przed Merkelową, można POgrać z kolegami typu Hartman i Grodzka w kutzanego berka. Oczywiście na rżysku.
Pozdrawiam
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
I to jest bardzo ciekawe spojrzenie na opisaną przeze mnie sytuację. Na dodatek dobrze utrzymane w konwencji notki.
Serdecznie pozdrawiam.
Obrazek użytkownika Recenzent JM

Recenzent JM
Witam serdecznie na blogu.
Mimo tego, że sobie nieco podworowałem z niejakiego Kutza, to przyznam się, że w sprawie jego wyboru nie jestem zbytnim optymistą.  Myślę nawet, że ma spore szanse, by zostać wybranym i to jest to, co mnie w tym wszystkim przeraża. Bezmyślność dużej części wyborców. Głupota, która nie pozwala im zrozumieć, że oddają swoje życie i życie sobie blislkich - w ręce politycznych oszustów i cynicznych cwaniaków, którzy mają nas wszystkich gdzieś. Byle było o kimś głośno - nie ważne, czy dobrze, czy źle.
Serdecznie pozdrawiam.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>