Nie nazywajmy separatystami karnej, rosyjskiej armii…

 |  Written by ciociababcia  |  0

mid-epa04324226SISISISISI Nie nazywajmy separatystami karnej, rosyjskiej armii…

Przynajmniej my w Polsce nie dajmy się wpuścić w ten kanał rosyjskiej propagandy i obłudy.

Do Putina dzwonią teraz europejscy przywódcy ze skargami i żalem, ale co ma do tego Putin? On jest niewinny i cała Rosja jest niewinna. Samolot zestrzelili separatyści, a winna jest Ukraina, bo z separatystami walczy.

Putin znów, tak jak po Smoleńsku, jest szczerze zmartwiony, przeżywa dramat, boleje nad ofiarami,  gotów jest nawet objąć ramieniem premiera Holandii i wspólnie pocierpieć w zadumie minutę ciszy.

Tak samo, jak w Smoleńsku objął Tuska…

Separatyści... jacy znowu separatyści?

To żadni separatyści, tylko rosyjska armia, co prawda przebrana, ale przecież nowocześnie uzbrojona i karnie dowodzona  z Kremla,. A jej celem nie jest żadna separacja, tylko przyłączenie do Rosji najpierw części, a potem całej Ukrainy. I chyba nie tylko Ukrainy.

Ludzi Striełkowa nazywać separatystami to tak, jakby w 1939 roku separatystami nazywać na Śląsku niemiecki Freikorps, atakujący polskich żołnierzy przed wkroczeniem Wehrmachtu. Przynajmniej my w Polsce nie dajmy się wpuścić w ten kanał rosyjskiej propagandy i obłudy.

Janusz Wojciechowski
fot. PAP/EPA
0
Brak głosów

Więcej notek tego samego Autora:

=>>