
dr Zbigniew Kuźmiuk
Do Urzędu Regulacji Energetyki wpłynęły wnioski dwóch koncernów energetycznych (Enei i Energi) o zmianę obowiązujących taryf na sprzedaż energii elektrycznej dla gospodarstw domowych.
Za tą enigmatyczną informacją kryje się oczywiste oczekiwanie wielkich koncernów energetycznych dotyczące podwyżek cen energii elektrycznej w Polsce i nie ulega najmniejszej wątpliwości, że są to konsekwencje paktu klimatyczno-energetycznego.
Przypomnijmy tylko, że w połowie poprzedniego roku rząd Donalda Tuska skierował do Sejmu nowelizację ustawy prawo energetyczne, która zawierała między innymi nowe rozwiązanie podobno korzystne dla rodzin w Polsce, mianowicie tzw. dodatek energetyczny.
Wspomniana ustawa jest znaczącym krokiem na drodze do uwolnienia cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, na co bardzo usilnie naciskają wszyscy jej wytwórcy w naszym kraju.
Rząd Donalda Tuska od kilku lat przymierzał się do przeprowadzenia tej operacji, ale zdecydował się na nią w sytuacji, kiedy na skutek wchodzenia szybkimi krokami w życie pakietu klimatyczno-energetycznego uwolnione ceny energii elektrycznej, będą rosły bardzo szybko.
Dlatego do tej pory Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdza taryfy cenowe dwukrotnie w ciągu roku spółkom sprzedającym energię elektryczną na polskim rynku. I tylko dzięki temu od 1 stycznia każdego roku ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych nie wzrastają o kilkanaście procent, jak proponują zawsze firmy energetyczne, a zaledwie o kilka procent.
Co roku negocjacje koncernów energetycznych z URE rozpoczynają się od propozycji podwyżki cen energii elektrycznej właśnie przynajmniej o kilkanaście procent, ale po ostrych targach z reguły jest aprobowana przez Urząd średnia podwyżka w wysokości kilku procent rocznie.
Niestety, od 1 stycznia tego roku, kiedy zaczął być realizowany znacznie intensywniej niż do tej pory pakiet klimatyczno-energetyczny i coraz więcej uprawnień do emisji CO2, firmy energetyczne będą musiały kupić na wolnym rynku, dodatkowy wyraźny skok cen prądu jest nieuchronny.
Na ten jak widać nieuchronny proces wzrostu cen energii elektrycznej nakłada się rozpoczęty już przez rząd Tuska proces prywatyzacji naszej energetyki, do którego nie jest ona kompletnie przygotowana.
Rząd Tuska szykuje poważne uderzenie po kieszeni większości Polaków, tym razem cenami energii elektrycznej. Firmy energetyczne już o zgodę na te podwyżki się zwracają.
dr Zbigniew Kuźmiuk
Autor jest posłem PiS oraz członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznychhttp://naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/78686,nieuchronne-podwyzki.html