Początki Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce (2)

 |  Written by Godziemba  |  0
W drugiej połowie 1919 roku doszło do ostatecznej unifikacji Wojska Polskiego.

     W momencie odzyskania przez Polskę niepodległości Armia Hallera była najlepiej zorganizowaną i wyposażoną jednostką w Wojsku Polskim. Gen. Józef Haller oraz popierający go polscy politycy z obozu narodowego dążyli do uznania jej za wzorzec dla całej armii polskiej. Naczelny Wódz Józef Piłsudski nie zgadzał się na to pragnąc utrzymać swój przeważający wpływ w wojsku. Nie przystając na unifikację dostosowującą Wojsko Polskie do wzorca „armii błękitnej”, dążył do wtopienia tej ostatniej do „szarej armii”. W tym celu doprowadził do przekształcenia dywizji Armii Hallera z trzy- w czteropułkowe, wedle wzorów istniejących w armii polskiej.

     Początkowo koncepcja Piłsudskiego wzbudziła sprzeciw Francuzów, obawiających zaprzepaszczenia w ten sposób wpływów francuskich w Wojsku Polskim. Zadecydowało jednak stanowisko szefa Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce gen. Henrysa, który zdecydowanie stanął po stronie Piłsudskiego, uważając, iż w Wojsku Polskim nie można nic zrobić wbrew Naczelnemu Wodzowi. W tej sytuacji wolał pozbyć się kłopotów z wiązanych z odrębnością Armii Hallera zyskując w zamian możliwość oddziaływania na całą armię polską.

     W dniu 1 września 1919 roku wiceminister spraw wojskowych gen. Kazimierz Sosnkowski wydał rozkaz dokonujący formalnego zjednoczenia Armii Hallera z Wojskiem Polskim w myśl koncepcji Józefa Piłsudskiego. Tym samym gen. Haller stracił pozycję niezależnego dowódcy ważnej jednostki, a jego wpływ na sytuację w armii polskiej uległ drastycznemu zmniejszeniu.

    Przeprowadzenie unifikacji – przy milczącej akceptacji gen. Henrysa - Wojska Polskiego w myśl założeń Piłsudskiego wzburzyło część oficerów francuskich oraz polityków endeckich. W raporcie jednego z nich podkreślono, iż „jesteśmy świadkami żałosnego widowiska, gdy przebywający w obcym kraju generał francuski traktuje oficerów francuskich jak wrogów i powtarza pewne oszczerstwa w określonym celu, usiłując ich zdyskredytować. (…) Dla postronnych jest zabawnym zjawiskiem obserwowanie, jak ów mieniący się marszałkiem słowiański awanturnik czyni sobie igraszkę z autentycznego francuskiego generała”. W celu dyskredytacji gen. Henrysa rozpowszechniano niesmaczną plotkę, iż „ma on rzekomo kochankę w Warszawie, nie gardzącą jeszcze dwoma innymi wielbicielami”.

    W sprawozdaniu dla Paryża gen. Henrys wskazywał, iż unifikacja Wojska Polska była niezbędna, a różnice w administracji, organizacji oraz trybie awansowania były konieczne z punktu widzenia interesów armii polskiej. Szef Francuskiej Misji Wojskowej pomijał natomiast milczeniem to, o co chodziło jego przeciwnikom, to znaczy oparcie się na wzorach „szarej” zamiast „błękitnej” armii. Podnosił wreszcie, iż opuszczenie przez oficerów francuskich służących w Armii Hallera stanowisk dowódczych nie było bezpośrednią konsekwencją unifikacji, lecz decyzji francuskiego ministra wojny zakazującemu oficerom francuskim uczestniczenia w walkach przeciwko wojskom kraju, z którym Francja nie była w stanie wojny.

    Po wygaśnięciu  w dniu 15 października 1919 roku sześciomiesięcznych kontraktów oficerów francuskich służących w Armii Hallera, rząd francuski uznał ich za zdemobilizowanych i zaprzestał wypłacać im francuskiej części wynagrodzenia. Jednocześnie „wspaniałomyślnie” zgodzono się, iż w przypadku gdyby strona polska była zainteresowana ich utrzymaniem, winna wziąć na siebie wszystkie koszty ich wynagrodzenia. Polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych zareagowało na to zdecydowanie, traktując je jako zerwanie umowy i grożąc odesłaniem zdemobilizowanego personelu do Francji.

    Ostatecznie obie strony doszły do porozumienia, w myśl którego doszło do odnowienia kontraktów z oficerami francuskimi wskazanymi przez misję. Jednocześnie gen. Henrys rozpoczął rozmowy z gen. Sosnkowskim w sprawie podpisania nowej umowy o działalności misji. Zgodnie z  francuskim projektem, misja miała liczyć łącznie 1048 oficerów oraz 2402 podoficerów i żołnierzy. Gen. Sosnkowski postulował ograniczenie liczebności misji do 600-700 oficerów. Ostatecznie nie doszło do podpisania nowej umowy, jednak Francuzi w zamian za akceptację nowej struktury misji, łącznie z kursami szkoleniowymi w poszczególnych polskich armiach, zgodzili się milcząco na zmniejszenie liczby oficerów misji do 635.

   W tej sytuacji gen. Henrys zmuszony był do odesłania kilkuset oficerów francuskich do kraju, co spotkało się z ww. krytyką. W sprawozdaniu dla ministra wojny gen. Henrys przyznawał, iż oficerowie ci „liczyli, iż otwiera się przed nimi droga do pobytu w Polsce, który trwałby kilka lat i zostali zaskoczeni oraz skrzywdzeni decyzją, której kontrakt z 15 stycznia, (…) nie pozwalał im przewidzieć”.

    Jednym z francuskich oficerów przebywających w Polsce, który zyskał bardzo wysoką ocenę, był mjr Charles de Gaulle, który przybył do kraju wraz z Armią Hallera i skierowany został do pułku szkoleniowego w Modlinie, a potem w Rembertowie. W pierwszej połowie 1920 roku późniejszy generał de Gaulle zdecydował się wrócić do Francji, mimo oporu ze strony gen. Henrysa, bardzo wysoko ceniącego go jako wykładowcę. Po powrocie do kraju został przydzielony do gabinetu ministra wojny, lecz już 3 lipca ponownie został wysłany do Polski. Po zakończeniu wojny z bolszewikami de Gaulle pozostał jeszcze przez pewien czas w składzie misji, pełniąc między innymi funkcję szefa gabinetu nowego szefa misji gen. Niessela Ostatecznie wrócił do Francji na początku stycznia 1922 roku.

    Na przełomie 1919 i 1920 roku francuska misja wniosła znaczny wkład w reorganizację polskiego Ministerstwa Spraw Wojskowych. Struktura, utworzonego w listopadzie 1918 roku, ministerstwa miała charakter prowizoryczny, a „zarówno organizacja jak i działalność poszczególnych departamentów (…) dostosowywana była do potrzeb frontowych. Prowadzenie działań wojennych wpływało na ustalenie roli i zakresu pracy całego ministerstwa”.

    Reorganizację MSWoj. nadzorował gen. Sosnkowski w oparciu o rady i współpracę misji francuskiej. W rezultacie przyjęto strukturę opartą na założeniach francuskich, z uwzględnieniem wszakże polskiej specyfiki.

   Oficerowie misji francuskiej proszeni byli o pomoc w opracowaniu planu mobilizacji, założeń obrony granic, sądownictwa, transportu kolejowego oraz redagowania regulaminów wojskowych.

    Gen. Henrys próbował także – bez większych rezultatów - zaaktywizować polsko-francuską współpracę gospodarczą, podkreślając, iż „obserwujemy dziwne zjawisko (….), że francusko-polska współpraca gospodarcza pozostaje w tyle za współpracą wojskową i znajduje się w znacznej dysproporcji w stosunku do strategicznej roli, jaką Polska zaczyna odgrywać w polityce francuskiej”.   

    Francuska Misja Wojskowa przyczyniła się niewątpliwie do usprawnienia funkcjonowania polskiej armii, co miało niebagatelny wpływ na wynik wojny z bolszewikami.

    Gen. Henrys podzielał całkowicie poglądy Piłsudskiego na konieczność prowadzenia przez Polskę aktywnej polityki wobec Moskwy i je odepchnięcia na wschód. To jednak temat na inny esej.
 
Wybrana literatura:                 

T. Schramm – Francuskie misje wojskowe w państwach Europy Środkowej 1919-1938
J. Kukułka – Francja a Polska po traktacie wersalskim 1919-1922
H. Bułhak – Polska-Francja: z dziejów sojuszu 1922-1939
B. Woszczyński – Ministerstwo Spraw Wojskowych 1918-1921. Zarys organizacji i działalności
P. Wandycz – Henrys i Niessel. Dwaj pierwsi szefowie Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce 1919-1921

Img.: http://www.narodowa.pl/PolskaNiezlomna/04/images/IMG_0280.jpg  @kot
5
5 (2)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>