Stracona szansa (1)

 |  Written by Godziemba  |  2
W momencie rozpoczęcia ofensywy kijowskiej sojusznicze jednostki ukraińskie liczyły niespełna 4,5 tysiąca żołnierzy.
 
              O ostatecznym wyborze w marcu 1920 roku kierunku polskiej ofensywy na wschodzie zadecydowały przede wszystkim aspekty polityczne, związane z wsparciem dla budowy państwa ukraińskiego, a co za tym idzie realizacją programu federacyjnego Józefa Piłsudskiego.
 
            W końcu listopada 1919 roku na wniosek atamana Symona Pelury rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej opowiedział się za kontynuowaniem walki z bolszewikami i Armią Ochotniczą opierając się na sojuszu z Polską.  Sam ukraiński głównodowodzący na początku grudnia wyjechał do Warszawy na bezpośrednie rozmowy z Józefem Piłsudskim.
 
               2 grudnia 1919 roku obie strony podpisały deklarację, w wyniku której Ukraińcy zrzekli się praw do Galicji Wschodniej oraz części Wołynia, a strona polska zobowiązywała się do podpisania z Ukrainą konwencji wojskowej i handlowej.
 
             Równocześnie na początku 1920 roku rozpoczęto tworzenie ukraińskich jednostek wojskowych w Polsce. Proces ten postępował jednak powoli, z uwagi na sytuację międzynarodową – Londyn i Paryż oficjalnie wspierały gen. Denikina i Warszawa musiała czekać na ostateczną klęskę Armii Ochotniczej.
 
          W styczniu 1920 roku  Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego zgodziło się na utworzenie jednostek ukraińskich z żołnierzy przebywających w obozach internowania w Łańcucie i Dąbiu. Tym samym miesiącu Komenda Główna Wojsk Ukraińskich wyznaczyła atamana O. Szapowała na dowódcę  4. Brygady Strzelców, która rozpoczęła formować się w okolicach Kamieńca Podolskiego.
 
           Na przełomie stycznia i lutego 1920 roku utworzono l kadrowy pułk piechoty i brygadę kawalerii. W tym samym czasie z  działających w powiecie jampolskim i mohylowskim oddziałów partyzanckich,  tworzono Samodzielną Brygadę Piechoty płk. Ołeksandra Udowyczenki. 

          Na mocy rozkazu Ministra Spraw Wojskowych z 20 marca 1920 roku  ww. jednostki zostały połączone  w 2. Dywizję Strzelców, której dowództwo objął płk Udowyczenko.  W jej skład dodatkowo weszły :  dywizjon artylerii, 2 pułk techniczny, 2 pułk kawalerii. Sprzęt i uzbrojenie Ukraińcy otrzymali od polskiej 18 DP.
 
         W lutym 1920 roku rozpoczęto także formowanie 6 DP pod dowództwem płk. M. Bezruczki. W maju 1920 roku składała się ona z 16. Brygady Strzelców (46. i 47. bataliony strzelców – dowódca ppłk Roman Suszko) i 17. Brygady Strzelców  (49. i 50. bataliony strzelców – ppłk Woroniew ), 6. Brygady Artylerii (płk Aleksejew), 6. dywizjonu kawalerii (ppłk Janczewśkij), kompanii saperskiej i służb. W sumie w jej szeregach było 239 oficerów oraz 2253 podoficerów i szeregowych, wyposażonych w 36 ckm i 4 działa.
 
          W celu usprawnienia organizacji armii ukraińskiej Ekspozyturę do Spraw Ukraińskich na czele z kpt. J. Ulrychem, która miała zająć się uzbrojeniem, wyposażeniem oraz wyszkoleniem ukraińskich oddziałów według polskich wzorów
 
           W marcu 1920 roku nowym dowódcą 4. Brygady Strzelców został płk Pawło Szandruk, natomiast Samodzielną Brygadę Strzelców przemianowaną na 5. Brygadę Strzelców objął  płk Burkiwśkyj.
 
          Zgodnie z tajną polsko-ukraińską konwencją wojskową, podpisaną 24 kwietnia 1920 roku przez mjr. Walerego Sławka i kpt. Władysława Jędrzejewicza oraz gen. Sinklera i ppłk. Dydkowskiego, armia ukraińska składać się miała z sił liniowych i zapasowych. Siły liniowe tworzyły trzybrygadowe dywizje piechoty – po 9 batalionów każda, a do tego artyleria, kawaleria dywizyjna, saperzy i służby.
 
        Strona polska zobowiązała się ponadto do pomocy w organizacji oddziałów ukraińskich oraz miała dostarczyć ekwipunek dla trzech dywizji piechoty. Zdobycz wojenna, z wyjątkiem ruchomej wziętej w boju, miała przypaść stronie ukraińskiej. Ukraińcy ze swej strony zobowiązali się do pełnego zaprowiantowania wojsk polskich na terenie Ukrainy.
 
        W momencie rozpoczęcia polskiej ofensywy siły ukraińskie liczył niespełna 4,5 tysiąca żołnierzy, co odpowiadało słabej brygadzie polskiej.
 
       Dalsza rozbudowa sił ukraińskich okazała się niemożliwa z powodu braków kadrowych. Na werbunek w Galicji i Wołyniu nie wyrażono zgody, a strona polska jedynie zezwoliła na przyjazd 10 tyś. jeńców pochodzenia ukraińskiego. W większości byli to żołnierze byłej armii rosyjskiej, którzy dostali się do niewoli na początku I wojny Światowej. Po krótkiej kwarantannie w Polsce mieli być formowani w bataliony marszowe i skierowani do Berdyczowa, gdzie mieściło się dowództwo wojsk ukraińskich.
 
        Powołanie trzech kolejnych dywizji - 2. Wołyńskiej DS (gen. chor. O. Zagrodśkyj), 4. Kijowskiej DS i 5. Chersońskiej DS (płk Andrij Dołud) – stało się możliwe dopiero w maju 1920 roku, kiedy to na stronę polską przeszły jednostki byłej Ukraińskiej Armii Galicyjskiej dowodzone przez gen. Omelianowycza-Pawlenkę, liczące 397 oficerów oraz 5950 żołnierzy, dysponujące 144 ckm i 14 działami polowymi.
 
        Wedle raportu wywiadu 6 armii polskiej: „UNA amunicji posiada wystarczającą ilość. oficerowie i żołnierze nie otrzymują regularnych poborów. Zaopatrzenie odbywa się drogą rekwizycji lub wymiany na zdobycz wojenną. Dyscyplina przedstawia dużo do życzenia. (...) Wiele karabinów podczas walki i marszów (...) zostało rozdane między chłopów. Umundurowanie bardzo marne, przeważnie mundury austriackie, niemieckie, a częściowo rosyjskie. U oficerów frencze angielskie zdobyte na Denikinowcach. Zaopatrzenie w żywność‡ odbywało się drogą  zamienną za zdobyczne konie i cukier, (...) oraz za gotówkę otrzymaną w drodze kontrybucji (...). Gen. Pawlenko (...) jest faktycznym dowódcą (...). Otacza się jedynie Naddnieprzańcami, byłymi oficerami Petlury. Oficerowie służą przeważnie dla kariery i kawałka chleba. Ideowi są chyba tylko rzadkimi wyjątkami. (...) Regularnych żołnierzy naddnieprzańskich prawie nie ma. (...) By stworzyć regularną armię ukraińską trzeba będzie większość tych ludzi zdemobilizować, gdyż są demoralizowani i do armii regularnej się nie nadają (...)”.
 
CDN.
5
5 (1)

2 Comments

Więcej notek tego samego Autora:

=>>