Węgierski rewizjonizm (1)

 |  Written by Godziemba  |  0
Rewizjonizm stał się podstawą polityki zagranicznej Węgier w okresie międzywojennym.
 
      Na podstawie traktatu pokojowego podpisanego 4 czerwca 1920 roku w Trianon Węgry utraciły na rzecz Rumunii traciły one obszar 103 093 km2 i 5 257 467 ludności, na rzecz Czechosłowacji 61  633 km2 i  3  517 568 ludności, na rzecz Królestwa Serbii, Chorwacji i Słowenii 20  551 km2 oraz 1  509 295 ludności, oraz na rzecz Austrii w  Burgenlandzie (4020 km2 ), Włoch i nawet Polski (dwie wioski na Spiszu, zamieszkałe przez 230 osób). Kraj, który do wojny liczył 282  870 km2 , został okrojony o  189  907 km2 i  zmniejszył się do rozmiarów 92  963 km2 , natomiast z szacowanej na 18 mln 264 tys. ludności stracił ponad 10 mln 649 tys. (z  czego ponad 30 proc. to byli rodowici Węgrzy) i  zmniejszył się ludnościowo do zaledwie 7  615 117 osób.
 
      Traktat z Trianon stał się otwartą,  niegojącą się raną w świadomości zdecydowanej większości Węgrów, którzy nie mogli pogodzić się z rozczłonkowaniem kraju i wyrzec się aspiracji narodowych w Europie Środkowej. W  języku potocznym pojawiło się  powiedzenie: „Nie jest prawdziwym Węgrem ten, którego nie boli Trianon”. Odtąd na wszystkich uroczystościach wołano: „Nie, nie, nigdy!” oraz „Okrojone Węgry to nie kraj, Wielkie Węgry to raj”.
 
     16 stycznia 1921 roku na Placu Wolności w  Budapeszcie odsłonięto cztery pomniki symbolizujące oderwane ziemie, tzw. irredenta szobrok, a  na środku placu ustawiono kwietnik z  mapą Wielkich Węgier jako głównym motywem
 
      Nic więc dziwnego, iż w  okresie międzywojennym, utożsamianym z regentem -  admirałem Miklósem Horthym,  kraj żądał tylko jednego  – rewanżu.
 
      Polityka zagraniczna Węgier w okresie międzywojennym była oparta na założeniach rewizjonizmu, czyli na próbie zmiany postanowień traktatu w Trianon. Wykorzystywano do tego zarówno mocarstwa, jak i organizacje międzynarodowe oraz działające na terytorium Węgier organizacje o rewizjonistycznym profilu działania.
 
      W lipcu  1927 roku powstała na Węgrzech Magyar Revíziós Liga (Węgierska Liga Rewizjonistyczna), na której czele stał Ferenc Herczeg. W ruchu rewizji granic dużą aktywnością wykazywali się László Ottlik oraz Benedek Jancsó. Ten ostatni twierdził, że Węgry utraciły terytorialną jedność, ale zachowały jedność w sferze kultury, gospodarki i demografii.
 
     Teoria o państwie Świętego Stefana i doktryna o Koronie Świętego Stefana stały się połączoną ideą, która w pewien sposób legitymizowała politykę zagraniczną w czasach Horthyego, zmierzającą do rewizji granic. Rewizja była połączona z nową polityką narodowościową międzywojennych Węgier, która opierała się ona na trzech filarach. Po pierwsze, zmierzano do asymilacji żyjących na Węgrzech społeczności niewęgierskich; po drugie, dążono do wypełnienia międzynarodowych zobowiązań wynikających chociażby z małego traktatu wersalskiego; po trzecie, prowadzono taką politykę względem narodowości, aby w wypadku przyłączenia utraconych obszarów polityka ta stała się atrakcyjna dla ludności niewęgierskiej.
 
      W polityce międzynarodowej Węgry nie dążyły do militarnego odzyskania utraconych obszarów. W 1922 roku Królestwo Węgier zostało przyjęte do Ligii Narodów i na jej forum starano się dokonać pokojowej rewizji postanowień traktatu trianońskiego.
 
      Węgry dopiero w październiku 1928 roku poparły koncepcję paktu Brianda-Kelloga, pozostawiając sobie jednak „furtkę” w postaci stwierdzenia, że „trzeba zapewnić możliwości do naprawy niesprawiedliwości na drodze pokojowej”. To otwierało drogę do rewizji granic przy wykorzystaniu pokojowych metod.
 
     Próbą wyrwania państwa z izolacji politycznej był układ włosko-węgierski z 5 kwietnia 1927 roku. Zawierając układ z Węgrami Mussolini dążył do zdobycia przyczółków w Europie Środkowej i na Bałkanach oraz wyparcia stamtąd wpływów Niemiec i Francji. Poparcie Włoch dla sprawy węgierskiej ograniczało się tylko do dostaw broni.
 
     Węgrzy nie zapomnieli też o Polsce. Budapeszt liczył na poparcie Warszawy dla podjęcia działań na rzecz  ustanowienia granicy polsko-węgierskiej poprzez zwołanie konferencji w Wiedniu. Rząd polski wycofał się jednak z tych obietnic, tym bardziej że popieranie rewizjonizmu węgierskiego zaszkodziłoby stosunkom polsko-rumuńskim.
 
     18 kwietnia 1928 roku Piłsudski stwierdził, że przykłada do całego zagadnienia dużą wagę, obiecując poruszyć sprawę optansów z rumuńskimi sojusznikami. Uznał jednocześnie, iż realizacja tych zamiarów węgierskiej polityki może nastąpić tylko przy wykorzystaniu umiarkowanych środków.
 
    W 1928 roku polska dyplomacja próbowała dodatkowo pomóc w podpisaniu traktatu państwowego pomiędzy Węgrami i Rumunią. Ceną porozumienia miało być zapewnienie neutralności Węgier na wypadek wojny rumuńsko-sowieckiej, Węgry miały natomiast zagwarantować nienaruszalność granic trianońskich (w zamian za gwarancję autonomii dla Węgrów w Siedmiogrodzie).
 
    W pierwszej połowie lat 30. pojawił się też pomysł przystąpienia Węgier do Międzymorza według idei Piłsudskiego. Idea ta została bardzo serdecznie przyjęta nad Dunajem. Pewne różnice pomiędzy Warszawą a Budapesztem tkwiły jedynie w tym, iż Węgrzy uważali, że do takiego bloku powinny wejść: Polska, Węgry, Austria, Niemcy i Włochy, ale nie brali pod uwagę państw Małej Ententy, które dla Polski stanowiły istotny element zarówno Międzymorza, jak i proponowanej potem przez Józefa Becka Trzeciej Europy. Należy jednak przypomnieć, że Węgry i Polska miały rozbieżne interesy względem Czechosłowacji (poza dążeniem do wspólnej granicy). Różnie oceniano przyszłość Słowacji. Węgry chciały jak najdalej posuniętej rewizji ziem słowackich, a Warszawa planowała uczynić z tych ziem protektorat zależny od siebie i zapewne włączyć je do przyszłego bloku – Trzeciej Europy
 
     Podczas rozmowy z premierem  Gömbösem w październiku 1934 roku  z Piłsudskim był bardzo ostrożny wobec węgierskich nadziei na rewizję granic i stwierdził jedynie, że Węgrzy powinni wyczekiwać odpowiedniego momentu na ich realizację.
 
Po dojściu Hitlera do władzy politycy węgierscy dążyli do zbliżenia z Niemcami, które były najważniejszym partnerem handlowym Budapesztu (30% importu oraz 27% węgierskiego eksportu). Premier  Gyula Gömbös uważał, że z pomocą Niemiec uda się zrealizować rewizje postanowień trianońskich
 
      Co prawda w kwietniu 1936 roku premier Marian Kościałkowski zapewnił w Budapeszcie stronę węgierską, że Warszawa nie ma żadnych ambicji terytorialnych na Rusi i w Słowacji, ale zmieniło się to w 1937 roku. Polskie koła wojskowe miały plany w związku ze Słowacją, polegające na stworzeniu unii z tym krajem. W tej sytuacji rząd węgierski rozpoczął negocjacje z liderem nacjonalistów słowackich, księdzem Jozefem Tiso, i zgodził się na warunki przyłączenia Słowacji do Węgier (m.in. niezależny parlament słowacki oraz osobny skarb).
 
CDN.
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>