Wykład o GMO

 |  Written by alchymista  |  0
https://youtu.be/tJvnqe3EHWM

Kilka moich uwag do wykładu:

Kult fachowości nie może przesłaniać nam naszego własnego sumienia i rozsądku. Doceniam fachowość wykładowcy, ale dostrzegam kilka wad jego rozumowania:
1. widzi on poszczególne drzewa, a nie widzi lasu. Jest to moja intuicja, ale natrętnie nasuwająca się.
2. metody manipulacji genetycznych przed era atomową wydają się stosunkowo bardziej konserwatywne i ostrożne, niż współczesne. Zmiany trwały dłużej. Zgoda, że rośliny f1 niekoniecznie musza być zdrowe. Ale to nie zmienia niepokoju związanego z GMO, a jedynie go potęguje.
3. kwestia interesów. Oczywistym jest, że rolnicy ekologiczni są zainteresowani w zakazie GMO, w przeciwnym bowiem razie bardzo ucierpi wizerunek rolnictwa ekologicznego. Jednakże nie jest to zarzut. Z natury rzeczy przyłączamy się do tych, którzy interesownie głoszą poglądy nawet tylko podobne do naszych, i nawet jeśli my głosimy je bezinteresownie.
4. generalnie rzecz biorąc rozwój cywilizacji technicznej nieodmiennie wywołuje niepokój egzystencjalny i budzi reakcję "ciemnogrodu". Podobne zjawisko obserwowano w renesansie, gdy mnożyły się magia i alchemia. Zjawisko "osobliwości technologicznej" jest jednym z powodów tego niepokoju. Odwoływanie się do rozumu jest więc paradoksalnie nieskuteczne, bo jaki sens jest odwoływać się do rozumu, jeśli rozum stworzy coś co go przerośnie?
5. niepokojące jest to, ze eksperyment na ludzkości dokonuje sie w skali masowej. To dotyczy nie tylko GMO.
6. niepokojące jest to, że autorami tego eksperymentu są uczeni uzależnieni od grantów i dotacji, często całkowicie areligijni albo wręcz nie posiadający żadnego wspólnego z resztą świata systemu wartości. Krótko mówiąc interesowne świnie, które mają poglądy zbliżone do bolszewickich.
5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>