
Swego czasu zamiast lojalności wybrałem słuszność, no i, oczywiście, wkrótce dowiedziałem się z trzeciej ręki, że jestem masonem. W wersji light: „masz masońskie poglądy”. Jakie poglądy mam, tego dokładnie nie wiem, nie mnie oceniać. Faktem jest, że w miejsce lojalności grupowej, korporacyjnej, wybrałem na studiach lojalność wobec własnych przekonań – może zwichrowanych i głupich, ale lepiej być w zgodzie z samym sobą, niż stać się cieniem samego siebie.








