Hiobowscy siedzieli sobie spokojnie w mieszkaniu i skreślali pierwsze zrealizowane noworoczne postanowienia, gdy do kuchni wpadła z krzykiem mama Łukaszka.
- Kierownik osiedla właśnie wygłasza noworoczne orędzie!
Hiobowscy zachowali spokój.
- Jest trzynasty stycznia - babcia Łukaszka spojrzała na kalendarz. - Nasz kierownik tradycyjnie zaspał i zawalił terminy.
- To wina poprzedniego kierownictwa osiedla, które mu zostawiło stary kalendarz - tłumaczyła mama Łukaszka.
- No to zobaczmy to orędzie - dziadek Łukaszka sięgnął po pilota od telewizora.
- Kierownik osiedla właśnie wygłasza noworoczne orędzie!
Hiobowscy zachowali spokój.
- Jest trzynasty stycznia - babcia Łukaszka spojrzała na kalendarz. - Nasz kierownik tradycyjnie zaspał i zawalił terminy.
- To wina poprzedniego kierownictwa osiedla, które mu zostawiło stary kalendarz - tłumaczyła mama Łukaszka.
- No to zobaczmy to orędzie - dziadek Łukaszka sięgnął po pilota od telewizora.
No votes yet







