
Czy faktycznie Misiewicz gorzej się nadaje do koryta niż te sklerotyki co zeznają przed komisją w sprawie Amber Golda? Przecież to całe towarzystwo nie bardzo wie, jak się nazywa. A Misiewicz wie. Ujawniona ostatnio frakcja zwolenników Macierewicza nawet nie próbuje uzasadnić, że Misiewicz się nadawał. Kwalifikacje formalne miał? Na stołku rzecznika się sprawdzał? Ograniczają się oni do wyzwisk typu banderowski knur. Argumenty, że w PO jest Gajewska, Siemoniak i tam jakieś inne Maje jest średni.










