Bandera zamiast Lenina?

 |  Written by max  |  52
Zgodnym chórem, praktycznie bez wyjątków, wypowiadają się polscy politycy: protestujących Ukraińców trzeba wspierać. Nasz dyplomatyczny orzeł Radek S. powiedział w wywiadzie dla austriackiego dziennika "Die Presse": "Dopóki jednak na Ukrainie trwa jeszcze dialog, nie powinniśmy w żadnym razie wprowadzać sankcji" ("my" - czyli Unia Europejska). Ciekawy sposób rozumienia słowa "dialog" ma nasz pan minister spraw zagranicznych, trzeba przyznać. Zamieszki, brutalnie interweniujące siły porządkowe - pały i płonące stosy opon powinny wejść do kanonu narzędzi służących porozumieniu. Zostawmy zresztą pana Radka - co się chłopaka czepiać -- głupi był i głupi pozostaje. A że kolejny mały lapsus, och, dajmy pokój...

Bardziej istotne, iż prawie wszyscy nasi oficjele, parlamentarzyści, rząd, dziennikarze jednoznacznie stwierdzają: na Ukrainie trwa walka o demokrację, o wolność, o wyzwolenie się spod kurateli Rosji. Niby tak. Co prawda, w ramach tejże walki coraz chętniej sięgają demonstrujący po środki zdecydowanie dalekie od "demokratycznych standardów" - ale to pewnie dlatego, że się nasi bracia Ukraińcy, Sokoły, nieco wkurzyli. Wolno im, prawda?  Protest obywatelski - powie ktoś. Niech i tak będzie, choć mnie się zawsze wydawało, że wybraną w wyborach powszechnych władzę, nawet jeśli zła, podła i beznadziejna, odwołuje się w identyczny sposób, jak powołało. Ale ja się nie znam na demokracji - szczególnie tej współczesnej (wersja liberalna Mk2) - ba, nawet jej nie szanuję (żadna to wartość sama w sobie) i ogólnie uważam za chybiony XX-wieczny eksperyment, skazany na porażkę. Tak więc, nie chcąc być hipokrytą, odpuszczę i ukraińskim "demokratom". Z serca, tak jak Radkowi jego "orełectwo".

Tak tylko rozważam w swoim małym rozumku pewną kwestię - mało znaczący detal - czy ktokolwiek z piewców herosów z Majdanu zasatanowił się, na ile wydarzenia mające miejsce całkiem blisko polskich granic są naprawdę w naszym interesie?
Zły Janukowycz - zły. A Ołeh Tiahnybok, lider partii "Swoboda", lepszy? Mniej zorientowanym Czytelnikom śpieszę przypomnieć: to ta partia, która Stepana Banderę uważa za ukraińskiego bohatera narodowego. Z litości przemilczę kto z polskich polityków dał się obfotografowywać w jego towarzystwie, kto krzyczał za nim "Sława Ukrainie". A Tiahnybok i ludzie myślący podobnie jak on - to wcale nie jest margines wśród protestujących...

Odrobina zdrowego cynizmu politycznego nam, Polakom, by nie zaszkodziła. Bo może istotnie rozróby na Ukrainie są w naszym interesie. I może warto protestujących popierać, nawet oficjalnie. Ale z umiarem, na litość boską! Kalkulujmy.

A we Lwowie na miejscu Lenina pojawił się na cokole Bandera. Znak czasu, drodzy entuzjaści tamtejszych "przemian"...

Chyba o czymś ważnym zapominamy.

PS. Ale może nie mam racji. Może warto Przemyśl sprezentować braciom pielęgnującym pamięć o bohaterskim UPA. Takie tam miasteczko, po co komu ono...


 
5
5 (11)

52 Comments

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
ta odrobina cynizmu, o którym piszesz i kalkulacja (chyba chłodna, mam nadzieję ;))  podpowiada, aby dążyć do osłabiania Putina.
Pewnie, nie za wszelką cenę, bo żmiję łatwo sobie wyhodować, ale myślę, że jednak w naszym interesie jest niezależna od Moskwy Ukraina.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika max

max
Ale też nie popadajmy w niczym nie uzasadniony zachwyt. Mnie ciarki po plecach chodzą, bo w zdrowy rozsądek i zdolność przewidywania większości naszych rodzimych notabli (różnych opcji politycznych) za grosz nie wierzę. A Ukraińcy Rosjan nie lubią, za to nas wręcz nienawidzą. Często-gęsto tak to z nimi bywa.

Inna sprawa, że rozwiązania uliczne nigdy nie cieszyły się moją aprobatą, w żadnym kraju, w żadnych okolicznościach. Oczywiście w krajach totalitarnych, zamordystycznych bywa to jedyny sposób... ale dopóki są do dyspozycji inne środki (a na Ukrainie są) lepiej się ich trzymać.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
pełna zgoda.  Powinniśmy kierować się wyłącznie interesem i kalkulacją zysków i strat (to taki wariant wysoce optymistyczny, zakładający, że w rządzie ktokolwiek myśli i kalkuluje...)

Inaczej jednak widzę możliwość wykorzystania na Ukrainie innych środków. Chyba już takiej możliwości nie ma.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
resztką. Rozumu.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika tł

Na rewers? Ta fałszywa moneta zawsze stoi na otoku. Tylko przechyla się, raz na awers, raz na rewers...
Obrazek użytkownika max

max
"Rewers" ma kilka znaczeń, a, o dziwo, wszystkie one sercu mojemu bliskie w sytuacji omawiania poczynań naszego pana ministra. :))

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika max

max
Na razie, odzierając rzeczywistość z "blaskomiotnego nimbu", mamy do czynienia z sytuacją, gdzie "ulica" próbuje wymusić zmianę konstytucji/ustąpienie prezydenta. Nie, że mi rusofila i zamordysty Janukowycza szkoda, bronić go nie zamierzam, ani mi w głowie.
Ale... Nieprawdaż? Tak to z boku wygląda...

Wybory parlamentarne na Ukrainie miały miejsce w 2012, prezydenckie bodaj dwa lata wcześniej. O braku innych dostępnych środków można by mówić, gdyby była pewność, że kolejnych już nie będzie albo będziemy mieli do czynienia ze sfingowaną szopką. Takie pewności nie mamy.

Dodam jeszcze, że Ukraina nie Gruzja. A jak wyszliśmy na popieraniu "pomarańczowej rewolucji" to wszyscy wiemy.

Powinien też nam dać do myślenia jeden fakt. Co w interesie Unii (a co mówią politycy unijni, wiadomo), to niekoniecznie w interesie naszym.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika boldandcharm

boldandcharm
 Ukraiński płomień płonie dzięki działaniom polskich polityków?  Pogrobowcy Bandery przyjdą po nas bo wywindujemy ich do władzy?  Max, chłopie! Mam nadzieję, że słowa Kaczyńskiego Lecha " dziś Gruzja, jutro Ukraina i państwa bałtyckie, a potem może i Polska" są Ci znane? Obawiam się, że odrobina politycznego cynizmu w odniesieniu do Majdanu dziś, to była by pozbawiona jakiegokolwiek politycznego znaczenia, jednak wyjątkowo niesmaczna, polityczna cipowatość. Polityczny cynizm jest dla prawdziwych graczy Max. Co leży w naszym interesie?  W obecnej sytuacji nie mamy żadnych interesów, jesteśmy w stanie upadłości i trwa wyprzedaż towaru.
Obrazek użytkownika max

max
Rzecz w tym jak ci nasi politycy się zachowują. I z jakich pobudek.

I nie mówię, że deklaracja poparcia dla Majdanu zła - może i nie, ale powinna być uczyniona z wyrachowania, a nie w porywie entuzjazmu dla ichniej "walki o wolność". Jakoś tak mam, że mi interesy polskie bliższe od interesów innych narodów. Ustrój panujący na Ukrainie, ich status jako państwa satelickiego czy suwerennego jest mi zupełnie obojętny (jak pisałęm do Danza nie przepadam za nim, nie mamy żadnych powodów do wyrażania nieodwajemnianej miłości) - istothe dla mnie jest tylko jedno: aby sytuacja za naszą wschodnią granicą była jak najlepsza dla nas.
A przy takich "sternikach" nawy państwowej jak Radek czy Bronek - czarno widzę przyszłość.

pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Przyłączam się do poglądów Budynia, nie do Twoich w sprawie Ukrainy.
Każdy widzi to, co chce widzieć. Ja widzę na majdanie DEMOS, który właśnie uczy się być narodem.

Jest o wiele gorszy scenariusz niż banderowcy: rozpad Ukrainy. Wówczas sfrustrowani Ukraińcy będą szukali ujścia dla swojej frustracji. Wtedy dopiero moglibyśmy zacząć się bać. Przypominam, ze po 1921 roku prawdziwe problemy Ukraińcy sprawiali nam dlatego, że lwią część Ukrainy - tą która miała być niezależna od nas - oddaliśmy w ręce sowieckiej Rosji. Wtedy ulegliśmy pod przymusem i dostaliśmy najlepsze warunki pokoju, jakie dało się osiągnąć. Ale dzisiaj takiego przymusu nie ma.
Trzeba się modlić o jedność Ukrainy i o odzyskanie przez nią suwerenności. Wówczas zagrożenie ukraińskim nacjonalizmem nie będzie aż tak straszne.
 
Obrazek użytkownika max

max
Różnica między innymi stąd, że ja nigdy w demos nie wierzyłem - czego zresztą nie ukrywałem.
W tej sprawie jestem zadeklarowanym cynikiem i sceptykiem. :)

Traktat ryski?
O ile mi pamięć sterana latami dopisuje, nie byliśmy w trakcie negocjacji szczególnie "przebojowi", pamiętam to endecji... Fakt, nie do końca chodziło o Ukrainę, ale różne rzeczy się pooddawało, w myśl doktryny państwa bardziej jednolitego etnicznie.

Aby była jasność - Ukraina pod butem rosyjskim jest dla nas fatalną perspektywą, nie zaprzeczam.
Rozpad Ukrainy... genezy przedwojennych i późniejszych "problemów z Ukraińcami" szukałbym raczej w fakcie, że Rosjan się bali, Polaków jakby mniej. Gdybym chociaż mógł napisać, że ich stosunek do Polaków był i jest ambiwalentny - ale nie, on jest zazwyczaj wrogi.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Nie kochasz Ty  naszych sąsiadów z Ukrainy. 
A tak poważniej, w kraju który prowadzi "niezależną" (czytaj niezwalczającą się wzajemnie politykę PiS-PO) do Kijowa wysyłane są dwie delegacje (będące w kontakcie telefonicznym z centralą), popierające zarówno "stronę rządową", jak i stronę "opozycyjną". Zarówno do Janukowycza jak i "majdanu" wysyła się sygnały, że owszem poprzemy, pomożemy, będziemy obserwatorami/negocjatorami, w zamian za... no i tutaj pada lista naszych "warunków". Taką politykę prowadziła II RP, taką też politykę prowadzą niepodległe państwa (w zależności od skali, położenia geograficznego, lub strategicznego, itp., itd.). 
To co prezentuje "polska polityka" to nieporadne drgawki państwa postkolonialnego (nawet nie latynowskiego, bo wysepki na karaibach mają więcej do powiedzenia niż IIIRP), które jest popychane sprzecznymi sygnałami ze strony Berlina, Moskwy i Brukseli. Przy czym ośrodki decyzyjne w Polsce są calkowicie sparaliżowane od 2010, kiedy calkowitą władzę nad IIIRP przejął tandem Tusk-Komorowski.
Krótko mówiąc, taka jest IIIRP jakie jej resortowe elyty. Tylko wymiana korpusu dyplomatycznego i redefinicja polskich interesów mogłaby przynieść wymierne zmiany.  W międzyczasie Polska obsuwa się coraz niżej i niżej.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika max

max
Nie kocham, to prawda.
Mam w pamieci wołyńskie opowieści mojej świętej pamięci babci, której cudem udało się przeżyć wojnę.

Ale tutaj, wyżej, na zimno analizuję. 

Nie na zimno - krzyknę: nie ma akceptacji dla zbrodniarzy z UPA!

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Niegłupia myśl. Ja sądziłem, ze taki też sens miała wizyta Jarosława Kaczyńskiego i miałem nadzieję, że spotka się z Janukowyczem. Ale być może nie wszystko jest możliwe. A pozatym Kaczyński nie reprezentuje rządu...
Obrazek użytkownika Danz

Danz
W tej rozgrywce szachowej Kaczyński jest odsuwany na "boczne pola" przez międzynarodowych graczy(bo nie daje się sterować ani Moskwie, ani Berlinowi). Jego rola jest więc pomiejszana zarówno przez tandem Tuska-Komorowskiego, jak i poprzez Janukowycza i pro-putinowskich "oligarchów".  Niestety "resortowe media" utrudniają jakikolwiek ruch PiS-owców, a to przypinając Kaczyńskiemu gębę faszysty, a to strasząc majdanem, lub Moskwą (którą "rozdrażnia skonfliktowany z Putinem Kaczyński).
Krótko mówiąc o jakiejkolwiek polityce wschodniej możemy zapomnieć, pozostają nam tweeterowe bąki bufona i blady uśmiech płemieła, "któły pojechał w misji".
http://www.rp.pl/artykul/1084035-Tusk-przybyl-do-Sztokholmu-na-rozmowy-o-kryzysie-na-Ukrainie.html
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Hun

Hun
A kto ma w naszym kondominium rozważać temat Przemyśla, skoro w bajzlu na ulicy Wiejskiej Miron Sycz, syn rezuna, przepycha wersję, że TAMTO to była czystka etniczna, a nie ludobójstwo... Taki jest znak naszych czasów?

Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika Hun

Hun
...jeszcze dodać, bo dziś mi sie mocno ciśnienie podniosło z jeszcze innego powodu, tylko musiałbyś mi napisać, jak się nazywa "terytorium, na którym ścierają się wpływy nie dwóch, a trzech, czterech czy pięciu państw"... Może to jakieś "kondomium" będzie?

Pzdr, 
Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika max

max
Już to przerabialiśmy...
Tylko wtedy Polacy mądrzejsi byli.
To chyba de Bethune (niech mię historycy tutejsi skoryżą, jak coś), ambasador Ludwisia Słoneczka za czasów Janka, pisał w oficjalnych raportach, że ci Polacy to kasę wezmą, niektórzy nawet z trzech stron, i dalej nie chcą działać jak trzeba, we właściwym interesie Najjaśniejszego i Arcychrześcijańskiego. Nielojalni, jednym słowem, i uparcie po swojemu.

Teraz nawet i nie biorą, a działają jak im Merkelowa czy Batiuszka każą...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
pozwólcie na słów parę....
Ukrainę znam.. trochę. Z Ukraińcami - głównie bardzo młodymi rozmawiałem przez wiele, wiele godzin. Co zauważyłem, opowiem:
1. Tam wciąz nacją dominującą są homines sovietici. I to niezależnie od wieku. Zobaczcie - to kiosk  z pamiątkami na  kijowskim Chreszczatyku, 200 może 300 metrów od miejsca gdzie dziś stoją barykady. Widzicie?

jesli chcecie więcej, proszę uprzejmie. Taras widokowy 500 metrów od Majdanu: sowieccy bohaterowie i kocaccy hetmani zgodnie w jednym stoją domu:
A młodym ludziom jest obojętne gdzie sobie pstrykną fikuśną focię.
Fakt, przyznaję, zdjęcia te robiłem dwa lata temu. Ale jestem głęboko przekonany, że każde działanie zmierzające do osłabienia sowieckiej mentalności w obywatelach Ukrainy jest w zgodzie z interesem polskim. Oczywiście interesem pojmowaym w oderwaniu od tego, czym państwo polskie jest dzisiaj. 
Dalej:
2. Zachodnia Ukraina jest bardziej nacjonalistyczna niż środkowa czy wschodnia. To truizm. I oczywiste, że im silniejsze nastroje nacjonalistyczne (przypomne tylko, że nacjonalizm to miłośc i szacunek do wlasnego narodu) Ukraińców, tym silniejsze nastroje antypoilskie. Historii nie zmienimy: "Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą". Historii nie zmienimy, możemy za to zmieniac teraźniejszość i przyszłość. Bandera jest postacią historyczną - podobnie jak Roman Dmowski - z odwoływaniem się do ich koncepcji obecnie możemy - i powinniśmy - dyskutować bez wyciągania noży, pamiętając jaką częśc animozji polsko-ukaraińskich zawdzięczamy nam samym, a jaką Rosjanom i Austriakom.

To "mural" licznie występujący swego czasu we Lwowie.
Że chcą Przemyśla? Ciekawe: gdyby zrobić rzetelne badania, okazałoby się pewnie, że więcej Polaków chce Lwowa, niz Ukraińców Przemyśla. Czy nasza tęsknota za Lwowem jest czymś złym? Nie! Pamietasz Max, jak mówiłem Ci, że dla mnie najpiękniejszym polskim miastem jest nie Kraków (wybaczyłeś?) a własnie Lwów.
P.S. Demos? Demokracja? No dajcie spokój, wolne żarty. Churchill, którego słowa traktowane sa jako najwyższe uzasadnienie istnienia demokracji ubiegał się o literackiego Nobla. Nie ma ustroju gorszego niż demokracja - zwłaszcza w warunkach kryzysu. A ponieważ takie czy inne kryzysy występują nieustannie, więc.... :)
 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika max

max
Oczywiście, iż fakt, ze Ukraińcy chcą Przemyśla jest dla mnie, Polaka, czymś złym. I, oczywiście, to, że Polacy chcą Lwowa jest absolutnie uzasadnione.

Można by się wdawać w długie dywagacje, dlaczego polskie żądania są bardzuej uzasadnione i, jak stawiam, udałoby się tę tezę obronić. Jednak nie ukrywam, że bardzo zależy mi na interesach mojego kraju i moich rodaków, a niespecjalnie na interesach Ukraińców, Białorusinów, Litwinów... O tyle tylko, o ile nie kolidują. O tyle - o ile popieranieich żądań i aspiracji ma sens z punktu widzenia naszej racji stanu.

Sprawiedliwość w polityce międzynarodowej ma krótkie nóżki...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
w kwestiach spornych stoję na gruncie porozumienia Piłsudski-Petlura. Raz ustalono, niech tak zostanie..:)
"O tyle tylko, o ile nie kolidują." O widzisz.. Nie kolidują z czym? Ale tak dokładnie? Oczywiście żartuję. Chcę tylko pokazać, że o dnie jakie osięgnęliśmy jako państwo, świadczy kompletny brak suwerennej i strategicznej wizji przyszłości Narodu i państwa. Jeden z drugim jurgieltnik będzie pieprzył o interesach Brukseli, Berlina, Moskwy. Żaden ze zdrajców nie zająknie sie o interesie Polski i Polaków. Ostatniego, który mówił o tym głośno przywieziono w trumnie spod Smoleńska... 
Taki Kazimierz słusznie zwany Wielkim. Dokladnie wiedział jaki jest interes Korony Polskiej i nie miał oporów przed oddawaniem tego czy innego kawałka ziemi, po to, by osiągnąć coś ważniejszego. No, ale on nie był ofiarą współczesnego sytemu "edukacji" i nigdy nie zetknął się ze szkodliwą i głupią ideą równości i demokracji.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika max

max
Dorzuć jeszcze ideę "Polski Chrystusa narodów" (dziadzia Mickiewicz fatalnie nam się przysłużył, szczególnie po tym jak go owiało tchnienie Towiańskiego - bo weszło do kanonu myślenia, ze mamy się poświecać, cierpieć za innych i w ogóle być ci "szlachetniejsi"), bratnich narodów, przedmurza i parę innych...

Nie tylko Kaziu. W ogóle Piastowie mieli w większości zdrowe podejście (nawet jak się tarfił nieudacznik, po głowie mu nie chodziły jakieś mrzonki niedorzeczne).

A propos Kazia - to był przecież filosemita, co za tym idzie mason. No, ja nie wiem, Smoku, czyje Ty interesy prezentujesz, wybielając tego szkodnika i zdrajcę polskości...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika tł

A propos Kazia, pewien arcybiskup gnieżnieński trafnie zauważył, że "Kazimierz — wielki! a przecie kwaterką Łykał miód smaczny w Łobzowie z Esterką." :-)))
Obrazek użytkownika max

max
Żeby to tylko!
A jak się "oni" rozpanoszyli za jego panowania - czyja to wina?

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
różnych systemów walutowych. Ja mówię nie o romatycznej koncepcji cierpienia za narody ościenne, jeno o trzeźwej i pragmatycznej koncepcji niesienia im kaganka i kagańca cywilizacji śródziemnomorskiej. Mówię o koncepcji budowania Europy Środkowej jako siły zdolnej przeciwstawiać się Germanii i Sowdepii. Czyli o prometeizmie połączonym z pragmatycznym systemem sojuszy Piłsudskiego. O czymś, co marzyło się Prezydentowi Kaczyńskiemu i z powodu czego zginął. 
Śmiałem się ostatnio z pretensji pod adresem Orbana, że z Putinem rozmawia. A z kim miał rozmawiać?! Z prześladującym go Eurokołchozem czy może z przesmiesznym Trójkatem Weimarskim czy jeszcze śmieszniejsza Grupą Wyszehradzką? Realizuje własne interesy. I my tez powinniśmy, chociazby w sojuszu z neo-OUN.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
No wiesz co drogi Smoku, przezwałeś Max-a "pewexem"...  Co będzie następne? Baltona, a może Jarmark Dominikański, aż boję się domyślać.laugh
Ładnie to tak?
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika max

max
Jednak te sępy i wątroby.. - nie! :)
Kaganek to myśmy nieśli w dobrych czasach barbarzyńcom ze Wschodu i barbarzyńcom z Zachodu. Rzecz w tym, ze zupełnie mimochodem i przy okazji - i tak jest najzdrowiej.

W ramach dnia obrazoburczego rozwinę wcześniejszą myśl - rzadko kiedy jest mi tak wstyd, kiedy czytam niektóre dzieła Adama M. W sumie nie najgorszy poeta, ale jego wzniosłe cierpiętnictwo mierzi. Bym zrozumiał jakby na kubeczek wody i kromeczkę chleba mordimerową nie starczało, jakby gruźlica gryzła - to się może przekładać, chcąc nie chcąc, na stosunek do świata - ale tak bez powodu? I za darmo?
 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
czyżbyś wstydził się "Szans polskiej demokracji"? A może "Wśród mądrych ludzi" Cię mierzi!? Ale potem odetchnąłem.... Wstyd Ci Adama Mickiewicza, nie  Adama Michnika...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
"Litwo Ojczyzno Ty moja..."?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Demokracja Ci się nie podoba? No wiesz co, teraz to już zupełnie ziejesz ogniem. wink
Dzięki demokracji Einstein i Owsiak dysponują równo-wartym głosem. Czy nie jest to piękne?
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika max

max
Demokracja, jak zeppeliny. Nie sprawdziły się w toku nieuchronnego postępu cywilizacyjnego. ;)
A nasz współczesny model "demokracji liberalnej" jest wybitnie ołowiany.
Były cztery dobre płyty, jedna względnie do zaakceptowania, a potem już chłam, chłam i tybetańskie młynki modlitewne robiące pseudomuzyczny podkład.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Hun

Hun
... i nieśmiertelna jedynka z pewnymi kawałkami, które dołaczyłbym do każdej "składanki na bezludną wyspę"... i tylko nic o schodach i innych elementach konstrukcyjnych, bo jak słyszę, to mnie już mdli...

Pzdr,

Hun (the dazed one)

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
żadnych elementów konstrukcyjnych? Może chociaż pękającą tamę...?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
że pieśń (piosenka?) pozostaje ta sama i tak samo dobra mimo upływu lat. To razem 6.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika max

max
Że pieśń przetrwa?
No - tak śpiewają, niektórzy...
Z dedykacją dla wszystkicn miłych gości na moim z rzadka uprawianym blogu. Trójpolówka to nie jest...
 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Hun

Hun
...jakoś tak właśnie...

to już wszędzie byly Radioodbiorniki? No, niesamowite...;P

[pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Obrazek użytkownika max

max
Wynalazek bardzo propagowany już przez Fuehrera.
Ze względów praktycznych - transmisja magnetyzmu wodza...

Ale przed wojną polskie były lepsze od dojczowych. :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
no własnie to mnie wkurza, że dysponuję gówno-wartym głosem. Takim samym jak aktualne bożyszcze tabloidów Trynkiewicz. PRECZ Z DEMOKRACJĄ!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Zgadza się!
Na barykady, zróbmy rewolucję!

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika SmokGorynycz

SmokGorynycz
kradzieży tysiąclecia, następca mamy Madzi.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie."
Obrazek użytkownika Danz

Danz
Krótko mówiąc następna pcica znosząca tabloidom i tefałenowi złote jajka. Albo inaczej: informacyjny masturbator dla lemingów i ich pochodnych.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika Ellenai

Ellenai
Skoro lubisz Mandarynkę, to na dobry początek, bo potem będę zmuszona się z Tobą nie zgodzić  laugh.
Swoją drogą, jestem zaskoczona. Mandarynka + kilka innych to moja bardzo wczesna, bo licealna młodość. Co prawda, czym skorupka za młodu nasiąknie... więc ta słabość do najlepszego, moim skromnym zdaniem, zespołu wszechczasów pozostała we mnie do dziś.
Ale Ty musiałeś wszak zetknać się z nimi już lata całe po okresie ich świetności.


A teraz pora na to, z czym się nie zgadzam.
Otóż czy nie przesadzasz troszeczkę z tym "entuzjazmem"? Mnie się wydaje, że ci, którzy popierają Ukrainę, nie kierują się entuzjazmem, ale zwykłą kalkulacją opartą na przekonaniu, że każdy naród ma prawo do wolności, ale chyba przede wszystkim tym, że wszystko, co osłabia Rosję, jest dla Polski korzystne. Sama też jestem tego zdania, że Ukraina powinna przeprowadzić swoją rewolucję - byle tylko przeprowadziła ją rzeczywiście konsekwentnie do końca, a nie poprzestała na tym, co już podpowiada jej Michnik, czyli coś w rodzaju polskiego "okrągłego stołu". Życzę Ukrainie pełnej niepodległości i możliwości samostanowienia o sobie, choć nie uważam, by po odczuciu na własnej skórze, jak to jest - być w Unii, byli z tego stanu rzeczy bardzo zadowoleni.
Stosunki polsko-ukraińskie to odrębna sprawa. Partia banderowska jest dzis bardzo krzykliwa, ale swego czasu krzykliwy był także Żirinowski i co z tego? To nie jest partia ani liczna, ani tym bardziej dominująca. Dziś jest widoczna, bo takie partie zawsze są najbardziej widoczne w takich okolicznościach. U nas na Marszach Niepodległości szczególnie widoczni są narodowcy i mozna by pomysleć, że dziś jest to w Polsce absolutnie wiodąca siła.
O Wołyniu pamiętam  - mam po temu także rodzinne powody. Co więcej, pamietam także, że na Ukrainie mieszka wielu Polaków - niektórych nawet dobrze znam. Nie chciałabym, by ta rewolucja obróciła się przeciwko nim. Nie mogę jednak w tej chwili czepiać się Ukraińców, że nie spieszą się do zrobienia rachunku sumienia, skoro nasz własny polski parlament im tego wcale nie ułatwia, uciekając od nazywania rzeczy po imieniu.
Co do Przemyśla, to zgadzam się z tym, co wczesniej napisał już Smok. To tak samo realne, jak odzyskanie przez nas Lwowa czy Wilna. I mnie także wydaje się, że myślenie o tych  miastach w kategoriach "polskie" jest w Polsce dużo bardziej zakorzenione, niźli przyznawanie się Ukraińców do Przemyśla. Podobnych konfliktów jest w Europie co niemiara.

 

Strony

Więcej notek tego samego Autora:

=>>