Jak zwykle analiza

 |  Written by polfic  |  11

Witam,

Jak zwykle wszyscy zastanawiają się co się dzieje. I jak zwykle zastanawiają się bez sensu.

Pokażę Wam jak to się robi po mojemu czyli interdyscyplinarna analiza połączona z empatią.

Od czego trzeba wyjść? Oczywiście od aksjomatów.

Co siedzi w głowie JarKacza? Dla mnie jest to oczywiste, że jego celem jest nowa konstytucja jako swoisty pomnik dla ś.p. brata. Możecie się z tym zgodzić bądź ale dla mnie to jest tak oczywiste, że uznaję to za aksjomat.

Z tegoż aksjomatu wynika, że JK idzie taką drogą aby ten cel osiągnąć. Tak naprawdę możliwości są dwie:

- większość konstytucyjna dla PiS. Możecie się tu zabijać ale ta możliwość jest tak nieprawdopodobna, że nie sądzę, żeby JK ryzykował tylko tą drogę.

- większość konstytucyjna dla PiS + ktoś jeszcze. I ta możliwość jest zupełnie realna.

Pytanie tylko kto to ma być tym kimś jeszcze. Przecież nic z istniejących, ew. Kukiz'15.

Skoro nie ma tego czegoś jeszcze należy takie coś stworzyć. Przecież to oczywiste.

Wszystko to nad czym się tak zastanawiacie, wskazuje na to, że właśnie to się dzieje/zaczyna się dziać.

Wygląda na to, że coś takiego powstanie na bazie ruchu Kukiza, co z resztą dawno wnioskowałem. Oczywiście nie będzie to partia prezydencka ale z "mrugnięciem oka", że Prezydent jest ich blisko.Co przecież wystarczy.

Popełniacie jeszcze jeden błąd. Wszyscy na słowa "Ruch Kukiza" myślą: ale przecież Kukiz jest be i na pewno agent Schetyny. Ja uważam, że Kukiz osobiście jest w hmmm.... sojuszu z JK. Ale nawet jak nie mam racji, i Kukiz rzeczywiście jest be; to w pewnym sensie nie musi się liczyć, niekoniecznie ma jakieś znaczenie. Można się oprzeć na ludziach, którzy do Sejmu weszli z Kukiz'15 i przecież nawet wiecie o kim mówię.Nie chwaląc się, przecież to swego czasu wnioskowałem, aby pomóc Kukizowi i forować ludzi-propaństwowych.*

Zauważcie, że wtedy wszystko staje się jasne. Wyborcy, którzy nigdy by na PiS nie zagłosowali, zagłosują właśnie na to coś nowego. Nareszcie ich ktoś wybawi z ciężkiego "obowiązku" głosowania na oszustów i złodziei.

A taki Łopiński, że wspomnę tylko ostatnie wypowiedzi. Jak się go potraktuje jak pożytecznego idiotę, nie staje się to wszystko jasne?

Pozdrawiam :)

 

* https://blog-n-roll.pl/pl/pom%C3%B3c-kukizowi#.WbBTGNFpxdg

5
5 (4)

11 Comments

Obrazek użytkownika boldandcharm

boldandcharm
  Z robieniem partii politycznej na scenie politycznej takiej, jak scena polityczna polska jest jak z otwieraniem firmy na konkurencyjnym rynku. To znaczy, że interes może wypalić, ale trzeba wystartować od niemalże zera, mozolnie budowac baze klientów, okazywac się co tydzień , co miesiąc, co rok lepszym od konkurencji. Cięzko pracować. Po około pięciu latach jest wówczas szansa na silną, osadzoną w rynku firmę, z która liczy sie konkurencja. 
  Jeśli próbujesz przekonać mnie i innych urzytkowników B-n- Rolla, że ruch Kukiz pojawiając się z  próżni, zarobił od razu na posade stałego bywalca mainstrimowych mediów oraz na 10% w sondazach przedwyborczych i że jest to typowy i normalny przebieg ksztaltowania się nowej partii politycznej w realnych warunkach politycznej konkurencji ( nie mówiąc o warunkach III RP z roku 2015) to wiesz co...?
Nie próbuj.
Obrazek użytkownika ro

ro
Hm... A co sądzisz o teorii, że Angela Merkel tak na prawdę ma na imię Alfa i jest polską patriotką, która postanowiła zniszczyć germańskie plemię, wydając je na łup Saracenom?

Tylko kto jest tajemniczym wajdelotą Halbanem - bo przecież chyba nie Donald?...
devil
 
Obrazek użytkownika ro

ro
Zaraz złośliwe. Po prostu pomyślalem sobie, że skoro "po owocach ich poznacie je", to nasza Konrada Wallenroda starając się przerobić Germanów na muzułmanów działa zgodnie z polską racją stanu. angel 
Jeszcze żeby tak udało się przekonać Chińczyków, że nic tak dobrze nie wpływa na potencję, jak kąpiel w Wołdze...
Obrazek użytkownika polfic

polfic
"starając się przerobić Germanów na muzułmanów"

Pamiętasz tekst Gustlika? "Jeżeli Niemcom się jeszcze jeden Hitler trafi, nie będzie komu mówić po niemiecku" :)
Obrazek użytkownika ro

ro
Nie bardzo. Natomiast pamiętam, jak się wkurzyłem, kiedy przekroczyli Bug i ucieszyli się, że nareszcie są w Polsce... Wtedy dotarło do mnie, jakie to badziewie.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>