
Po frekwencyjnej porażce w tzw. „ Marszu wolności” , PO i jej przedstawiciele miotają się jak ryby na piasku. Pyzowaty Jan Grabiec, znany z tego, że w debatach telewizyjnych przeszkadza swojemu interlokutorowi wchodząc mu w zdanie, postanowił pogrozić palcem policji mówiąc , że kłamców rozliczymy , za to, że policja podała liczbę manifestantów rzeczywistą ( ca. 15 tys.) a nie wydumaną jak to chciała PO, 100 tys.








