Podobizny i ich rewersy IV

 |  Written by Kazimierz Suszyński  |  0

Schyłek roku 1951. 

Komuniści coraz skuteczniej kształtują rzeczywistość. Niegdyś przyjazna Puszcza Knyszyńska, za ich sprawą zmieniła się w ziemię pacyfikowaną. Wytresowane ideologicznie, a szkolone bojowo wyłącznie do zwalczania polskiego oporu, wojska białostockiej brygady KBW okazały się niewystarczające. Rozpoczęta wczesną jesienią, operacja „Narew”, w ramach której z głębi już  ujarzmionej Polski sprowadzono dodatkowo ponad 3.000 żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – swoistych janczarów systemu - zdecydowanie pogorszyła sytuację niedobitków zbrojnego podziemia. Trwają karne ekspedycje sił przyjezdnych. 

Zaprawionego w bojach, unikach i różnorodnych formach przetrwania, doświadczonego partyzanta jakim był Edward Topczewski nie udało się zniszczyć zasadzkami, ani obławami organizowanymi po lasach i wsiach. Jednak miejscowa ludność, sprzymierzeńcy partyzantów, odczuwa tę sytuację jako nieznośną. Zmusza to  oddział do porzucenia macierzystych terenów Puszczy Knyszyńskiej. Pojawiają się jeszcze nieraz w okolicach Czarnej Wsi – choćby w celu utwierdzania UB w przekonaniu o ciągłej obecności na dawnym terenie, ale faktycznie od zimy bazują już w okolicach Suchowoli. 

Bezpiece pozostały wytrwałość i przypadek albo tzw. kombinacje operacyjne. 

Antoni Pańkowski, ówczesny szef powiatowego UB w Białymstoku, prawie ćwierć wieku później, w tajnym opracowaniu napisał

W tej sytuacji Wydział III-ci WUBP w porozumieniu z PUBP w Białymstoku, który dnia 14.V.1952r przejął sprawę agenturalnego rozpracowania krypt."Wisła" do dalszego prowadzenia, mając na uwadze uaktywnianie powyższego rozpracowania doprowadzającego do likwidacji działającej bandy "Toporka" zakłada szereg istotnych kombinacji operacyjnych takich jak :

„ - wyprowadzenie bandy na dokumentach legalizacyjnych z rejonu ich działania na teren Zielonej Góry;

- wyprowadzenie d-cy bandy "Toporka" - Topczewskiego Edwarda na teren Warszawy, pozbawiając tym samym bandę trzonu kierowniczego;

- wprowadzenie tajnych współpracowników do wewnątrz bandy i za ich pośrednictwem doprowadzenie do jej końcowej likwidacji.”

Dalej, w tym samym opracowaniu, Pańkowski opisuje działania, które podjęto:

Dnia 6 czerwca 1952r w wyniku przeprowadzonej jednej kombinacji operacyjnej przez Z-cę Naczelnika Wydz.III-go WUBP w Białymstoku kpt. Koperka, zostaje tajnie zatrzymany i pozyskany do współpracy pod ps."Szczygieł" jeden z aktywnych pomocników bandy "Toporka". Wymieniony otrzymuje zadanie wstąpienia do bandy. Zadanie to wykonuje ….

w dniu 28 sierpnia 1952r za pośrednictwem uprzednio wyprowadzonego członka bandy "Toporka" nawiązuje zerwany kontakt z UBP przekazując informację o pobycie "Toporka" i jego dwóch członków na jednej z melin pow. sokolskiego.

Kilkuset funkcjonariuszy UB, KBW i MO nocą 29/30.08.1952 wyrusza w kierunku wsi pod Suchowolą

 

Nieco ponad tydzień później powstaje tajny meldunek do MBP, który, w specyficzny sposób, opisuje co zaszło - innych relacji nie mamy.

Białystok, dnia 9 IX 1952r.-

Ściśle tajne

------------

Do

Naczelnika Wydziału I-go

Departamentu III-go M. B. P.

w Warszawie

------------------------------

MELDUNEK SPECJALNY

----------------------

Melduję, że w dniu 28 VIII 52r na podstawie przeprowadzonej kombinacji przez Wydz.III-ci WUBP w Białymstoku za pośrednictwem wyprowadzonego członka bandy "Toporka" PUCHALSKIEGO Wiktora został nawiązany kontakt z agentem "Szczygłem", który to od chwili zawerbowania poszedł do bandy "Toporka" z którą chodził do końca miesiąca czerwca b.r.

Po nawiązaniu kontaktu z ag. "Szczygłem", stwierdzono, że w dalszym ciągu starał się nas okłamywać i nie chciał zapodać obecnego pobytu bandy "Toporka", ani melin na których melinował się wraz z bandą podczas jego pobytu w bandzie "Toporka".

W związku z czym ag. "Szczygieł" został zatrzymany który to z koleii w trakcie śledztwa zapodał sześć melin bandy na których melinował się wraz z bandą "Toporka".

Na podstawie uzyskanych wyjsc w trakcie śledztwa zatrzymanego KOZBIELA Edwarda ps. "Szczygieł" w dniu 30.8.52r przy pomocy wojska KBW przeprowadzono szczegółową rewizję melin bandy "Toporka" w międzyczasie zastało przeprowadzone, śledztwo przez Z-cę Naczelnika Wydziału III-go z GNIEDZIEJKO Henrykiem s.Jana zam. na kol. wsi Pokośna gm. Suchowola pow.Sokółka, który to przyznał się, że do jego zabudowań, w dniu 29 VIII 52r około godz. 20-ej przyszła trzy osobowa banda pod d-ctwem "Toporka", która zjadła kolację, a następnie wym. bandyci wzięli, kożuch i poszli spać na strych do stodoły. W związku z czym zaprzestano przeprowadzania rewizji w zabudowaniach, a następnie bandyci zostali wezwani do poddania się za pośrednictwem gospodarza u którego się melinowali t.j, GNIEDZIEJKO Henryk, jednak bandyci nie chcieli się poddać, a jeszcze oddali serię z automatu PP-sza w kierunku do gospodarza którego chcieli zabić gdyż podejrzewali go o to, że ich wydał. Jednak z powodu zacięcia się automatu wym. gospodarz zdołał wycofać się nie ponosząc żadnych poszkodowań.

W związku z czym oddano kilka serii z RKM-u do bandytów chcąc ich zmusić do poddania, jednak bandyci nie chcieli się zdać o czym świadczyła wspólna wymiana strzałów pomiędzy wojskiem a bandą. Na wskutek dalszej, wymiany strzałów bandyci zostali zabici.

Wynik oględzin zwłok przez lekarza wykazał, że bandyci w trakcie wymiany strzałów zostali ciężko ranni, a następnie sami popełniali samobójstwa z posiadanej przez nich broni.

Po zakończonej akcji na podstawie rozpoznania świadków potwierdzono, że zabitymi bandytami są:

1/ D-ca bandy TOPCZEWSKI Edward ps."Toporek"s.Konstantego i Marii z d. Kundzinowskich ur.4.6.1925r. we wsi Wodziłówka gm. Knyszyn pow. Białystok

2/ ORŁOWSKI Stanisław ps.”Piorun” s.Antoniego i Bronisła-wy z d. Anuszkiewicz - ur.9.XI.19l9, we wsi Fiedorowizna gm.Sztabin pow. Augustów b. d-ca bandy z terenu pow. augustowskiego.

3/ Imię Czesiek nazwisko nieznane pochodzi zza "linii Curzona"

(...)
Podczas likwidacji bandy zdobyto następującą broń:

1. automat PP-sza Nr. 887;

2. automat PPS Nr. 2717

3. trzy pistolety jeden TT i dwa "Parabellum"

4. trzy granaty i sto sztuk amunicji do automatu PP-sza.

Naczelnik Wydziału III - go WUBP

w Białymstoku

/ - / Więckowski, mjr.-


Ciała oblano wodą z wiader ,częściowo spłukując krew, po czym sfotografowano, podobnie jak miejsce i zdobyte wyposażenie. Następnie zabitych rzucono na brony, które pociągnięto za samochodem. Wierni swej służbie zginęli w mundurach Wojska Polskiego, do których posiadania przykładali tak wiele starań.
Po tryumfalnym objeździe i okazywaniu świadkom, zwłok pozbyto się gdzieś zagrzebując bądź wrzucając. Podobnie jak niemal we wszystkich takich przypadkach, nie znamy tego miejsca i ofiary wciąż nie mają grobów! Nie wiemy też nic o Curzoniaku. Urodzony na przełomie lat 20-tych i 30-tych XX stulecia, pochodził najpewniej z terenów zaniemeńskich skąd uciekł przed sowietami pod koniec lat czterdziestych. Pozostało zdjęcie, na którym łatwo daje się zidentyfikować Cześka – jak również zwracano się do niego. Potrzebni są jednak świadkowie z tamtych miejsc i czasów, albo opisane czytelne fotografie.

Dnia 14 września 1952r zaniechano i złożono w archiwum Wydziału "C" KWMO Białystok sprawę agenturalnego rozpracowania krypt.”Wisła”, a akcję odstrzału patrolu „Toporka wciągnięto na niezbyt długą listę sukcesów trwającej rok operacji „Narew”

* * *

Jeszcze spinająca klamra, bardziej sprzączka – nawiązanie do tytułu całego cyklu.

Na początku opowieści, w pierwszej części, wspominałem fotografię, jej pochodzenie i rewers. Od 2009r. mam jeszcze jedno zdjęcie Edwarda Topczewskiego, z treściwym rewersem. Format i wielkość - legitymacyjne – jednak wykonane nie na potrzeby dowodu tożsamości, nie pochodzi też z wizyty „Jaguara” w zakładzie fotograficznym. Przedstawia umundurowanego Edwarda Topczewskiego – ufna twarz, czapka z orzełkiem, płaszcz wojskowy. Wszystko wskazuje na wykadrowanie podobizny z jakiegoś nieznanego mi wcześniej zdjęcia zbiorowego. Tę fotografię też przechowywano latami, jednak nie wśród hołubionych pamiątek lecz wśród trofeów Urzędu, a następnie Służby Bezpieczeństwa. No i ten rewers – zupełnie obcego pochodzenia – stanowi go odręczny opis: …

Topczewski Edward

ps. Toporek

dowodca bandy o zabarwieniu WiN

działał w okresie

1948-1952

zabity

Tak opisane zdjęcie najpewniej posłużyło lub miało posłużyć do zilustrowania jakiejś publikacji o czynie zbrojnym bezpieki, wspomnień ważniejszego ubowca albo resortowej wystawy okolicznościowej.


Najpewniej w niedługim czasie opublikuję Appendix do tego cyklu. Materiały są, potrzeba jednak jakiegoś ujęcia.

            Poprzednie odcinki:

odc.1. 
odc.2.  
odc.3.

5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>