Technicznie: edytor

 |  Written by Max  |  12
Mili Blogerzy i Komentatorzy, wrzuciłem nowy edytor komentarzy/notek.
Gdyby niektóre elementy (ikony, przyciski) nie wyświetlały się Wam prawidłowo, odświeżcie pamięć podręczną Waszej przeglądarki.
Najłatwiej zrobić to wciskając jednocześnie klawisze ctrl i F5, mając otwartą przeglądarkę. :)
Można też odnaleźć tę fukncję w opcjach przeglądarki.
Mówiąc obrazowo: należy jej nakazać, żeby przetarła oczka.

pozdrawiam serdecznie

PS. Tomaszu, Hunie - nawiązując do naszej korespondencji - jest to najprawdpodobniej rozwiązanie również Waszego problemu sprzed dwóch dni. I tak Stirlitz po raz dziewiętnasty zwiódł gestapo i wydedukował z czym Użytkownicy mogą mieć kłopot. ;)
5
5 (4)

12 Comments

Obrazek użytkownika Max

Max
Szczegółowe instrukcje jak wyczyścić pamięć podręczną znajdziemy również tutaj:

Firefox: https://support.mozilla.org/pl/kb/jak-wyczyscic-pamiec-podreczna
​Chrome: https://support.google.com/chrome/answer/95582
Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cache.html
Internet Explorer: https://usk.portal.prz.edu.pl/pytania-iodpowiedzi/jak-wyczyscic-pamiec-c...(mogawystąpić różnice w zależności od wersji IE)

Safari chyba nikt nie używa, nie? :)
Ale, jakby co: http://komorkomania.pl/23616,wyczysc-swoje-safari

Przy czym, przypominam, że:
"Skutek usunięcia pamięci podręcznej i plików cookie: pamiętaj, że usunięcie pamięci podręcznej i plików cookie wiąże się z utratą ustawień witryn. Oto przykłady:
  • Jeśli wybierzesz wyczyszczenie danych witryn, zapamiętaj swoją nazwę użytkownika i hasło, ponieważ wraz z danymi z pamięci podręcznej i plikami cookie znikną one z pamięci przeglądarki i trzeba będzie na nowo się zalogować.
  • Wszystkie obrazy i elementy treści muszą zostać ponownie wczytane w całości, stąd wczytywanie witryn może trwać nieco dłużej."

 


"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Tomasz A S

Tomasz A S
Przyciski Ctrl F5 (jednocześnie)
rzeczywiście zdają egzamin przy przecieraniu oczek z blokujących literek!
Obrazek użytkownika Max

Max
Cieszę się. :) Cały "trick" warto zapamiętać, czasem pomaga przy niektórych "nieposłusznych stronach". W tym konkretnym przypadku przeglądarka miała zapamiętany fakt istnienia przycisków, ale już nowych grafik skojarzonych z przyciskami nie chciało jej się ściągnąć. Zrobiłaby by to w końcu, ale nie wiadomo kiedy. Z jednej strony pamięc podręczna odciąża zarówno serwer na którym stoi witryna, jak i komputer użytkownika - po co po raz n-ty pobierać te same dane, każdorazowo od początku, jeśli i tak się nie zmieniają. Tak, ale jeśli się zmieniły - możemy mieć opoźnienie w aktualizacji wyglądu czy zawartości przeglądanej strony.

***
Stirlitz idzie drogą i widzi dzieci wlewające w kota benzynę. Kot w końcu wyrwał się, przebiegł kilka metrów, ale za zaraz padł.
"Benzyna się skończyła" - pomyślał Stirlitz.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
moje ulubione dowcipy!

- Stirlitz, mam dwie wiadomości: złą i bardzo złą - powiedział Mueller. - Od której zacząć?
- Od złej.
- Radziecka radiotelegrafistka wszystko powiedziała.
- A ta bardzo zła?
- Nie nam powiedziała, tylko waszej żonie


- No, jeśli dalej pogna w tym tempie, to w Zurychu będzie raz dwa - pomyślał Stirlitz obserwując swojego kuriera oddalającego się z lawiną


Podczas uroczystej akademii w dniu urodzin Hitlera dostarczono Stirlitzowi na salę depeszę. "Stirlitz, jesteście zwykła dupa!" - mogły odczytać zbyt ciekawe oczy. Ale tylko Stirlitz wiedział, że właśnie tego dnia otrzymał tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.


Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.


Więcej nie ujawnię, jakąś tajemnicę także Szary Kot musi mieć cheeky
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Miecznik

Miecznik
Czary-mary, pojawił się edytor. Znowu trzeba się będzie przyzwyczajać do nowego. Niełatwo staremu konserwatyście.
Obrazek użytkownika Max

Max
Jest troszkę wiecej przycisków - najbardziej egzotyczne i nieprzydatne wyciąłem.

pozdrawiam

PS. Nieprawda, że do konserwatyzmu komputerowego trzeba być "starym". Od ca 20 lat zarabiam na chleb pracując w branży IT. Nic nie przebije poczynań moioch młodych koleżanek, gdzie standardowym pytanie jest "ale czemu, och czemu, coś się zmieniło" :). Coż, zmienić się musiało. :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika alchymista

alchymista
Internet pokazuje najlepiej i wręcz modelowo starcie języków formalnych i języków ludzkich devil
Wychodzi z tego nielichy... bałagan. Zresztą od dawna mam wrażenie, że informatycy -z pewnymi chlubnymi wyjątkami - to ludzie wyjątkowo niepoukładani intelektualnie.

Wyobraźmy sobie dom, który ma dach, ale nie ma fundamentów. A gdy ktoś zbuduje fundamenty, to dach się wali. A jak są i dach, fundamenty, to nie ma okien i drzwi. A jak ktoś już wstawi okna i drzwi, to przy każdym otwarciu drzwi otwierają się wszystkie okna i tłuką sie szyby. Tak właśnie dla przeciętnego użytkownika jawi się internet, a o systemie operacyjnym windows (pisanym z małej litery) już nie wspomnę. Linuxy są lepsze, ale jako prosty humanista odnosze wrażenie, że tu też panuje spory zamęt, bo liczba macherów jest większa i gdyby nie elastyczna struktura tego systemu, to byłoby juz bardzo źle.
Obrazek użytkownika Max

Max
Informatycy... :)

Na początek jedna uwaga.
Mało ludzi zdaje sobie sprawę, że istnieją przynajmniej dwie kasty: programiści i specjaliści od IT. Jedna ma z drugą ma niewiele wspólnego, co nie oznacza, że nie można bawić się i w to, i w tamto - choć zdarza sięto relatywnie rzadko. Na tzw. informatyków-grafików komputerowych obie wspomniane kasty patrzą z pewnym politowaniem. :)

Różne bywają kompetencje, poziom fachowości, można trafić na hochsztaplera. Natomiast zawsze w tej branży wymagany jest dość specyficzny sposób myślenia/działania. Wszystko zaczyna się od precyzji terminologicznej, potem potrzebna jest precyzja w działaniu. Nie można sobie pozwolić na "literówki" oraz "cyfrówki", te zwykłe i te w sferze logicznej. :)

Problem na linii komunikacji "laika" z informatykiem jest przezabawny. Mnie osobiście zawsze przypomina się nieoceniony dr House z jego maksymą "everybody lies". Może nie jest aż tak źle, nie wszyscy kłamią, ale praktycznie wszyscy udzielają niepełnych, czasem zafałszowanych informacji, oczywiście zazwyczaj nieintencjonalnie. :)

Obcowanie z informatykiem bywa frustrujące - chyba że z góry zaakcpetuje się jego merlinizm stosowany oraz czarostwo i nie chce się wnikać w szczegóły jego działań. :) Bo próby zrozumienia "dlaczego" i słuchanie w odpowiedzi czegoś co brzmi jak bełkot szaleńca, mogą przyprawić o ból głowy i zębów. :) Tym gorzej, jeśli właśnie coś się spsuło, a arogancki specjalista zaczyna od stwierdzenia (co gorsza, mając, cholera, rację - tak szepcze intuicja) "sam jesteś sobie winien". Idzie zamorodować drania, bo przeciez zepsuło się"samo". :)
Coż, "sam" może paść hardware, natomiast 99% reszty problemów ma swoję źródło w opacznym wykorzystywaniu możliwości systemów operacyjnych, oprogramowania, nieuwadze użytkownika. Oczywiście masz rację pisząc o "jakości" systemu Windows. To jest koszmar i dżungla dla normalnego człowieka. 

Popatrzmy na problem komunikacyjny "kosmologicznie". :) Ludzie cenią sobie ustalony porządek rzeczy, generalnie nie lubią zmian i niespodzianek. Są konserwatystami, w mniejszym lub większym stopniu niewolnikami własnych konstruktów poznawczych. Rodzaj ludzki nie lubi i obawia się chaosu. Informatycy jawią się jako słudzy tego ostatniego - coś robią, jakoś to działa, ki czort, o co chodzi... ;) A jakie to denerwujące... ten cały wspomniany merlinizm, często podszyty snobizmem. ;)

Próbowałeś kiedykolwiek liczyć coś w systemie ósemkowym, od 0-7? Dla zabawy? Po krótkiej chwili człowiek ma wrażenie (chyba że jest wprawionym matematykiem), że pogrąża się w odmętach szaleństwa. :) To podobna różnica.

Piszesz, że informatycy są zazwyczaj "niepoukładani intelektualnie". O, są, jak najbardziej (ci dobrzy), ale na trochę innym poziomie. A większość z nich uważa - z kolei - klientów, użytkowników za koszmarnych niechlujów intelektualnych.
Akurat z wyłączeniem piszącego te słowa, który to piszący ma przyjemność być z wykształcenia (formalnego) jednym z bardziej humanistycznych humanistów. I nic co ludzkie obce mi nie jest... co maszynowe też nie. :)


 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika polfic

polfic
Pozwolisz, że synowi przedstawie ten opis informatyka :)
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
o Stirlitzu. Może czas na informatyczne. Swego czasu namiętnie je kolekcjonowałam. Mam w domu dwóch informatyków. Znaczy się, jeden to informatyk skończony, czyli studia informatyczne skończył dawno temu, a drugi właśnie studiuje, nie tylko po to, aby zdobyć wykształcenie, jest  fascynatem wszystkich tych tajemnych języków, kodów, algorytmów. Ich rozmowy! Bezcenne!
 

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący myśli, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.

Napis na grobie informatyka:
"kowalski.zip"

Mówi żona do męża informatyka:
- Widzisz tego człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, więc dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

Żona informatyka wysyła go po zakupy.
- Kup parówki, a jak będą jajka, to kup dziesięć.
Chłopina po wejściu do sklepu pyta:
- Czy są jajka?
- Tak - odpowiada sprzedawca.
- To poproszę dziesięć parówek.

I jak tu posłać któregoś z moich chłopaków po zakupy? devil

 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."

Więcej notek tego samego Autora:

=>>