Wieści z Ameryki

 |  Written by max  |  21
Słynna z obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej "Gazeta Wyborcza" uraczyła nas w świąteczny weekend informacją o afroncie, który spotkał w Stanach Zjednoczonych prezydenta Andrzeja Dudę. Barack Obama nie chce spotkać się "w cztery oczy" z polskim prezydentem, o co ponoć polska dyplomacja zabiegała. News zostaje najpierw podchwycony przez media okołowiertnicze, potem powielany jest już we wszystkich mediach z internetowymi włącznie, komentowany w telewizji, radio, na blogach i facebookach przeróżnych. Analitycy brylują intelektualnie, rozważają, niektórzy zacierają ręce, inni się zamartwiają, częśc sprawę bagatelizuje, część wyolbrzymia. 

A tymczasem, tradycyjnie już, zapomniano wspomnieć o wszystkich faktach. Dorzucę dwa, bo jakoś dziwnie cicho, szczególnie o drugim. Pierwszy: w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego w Waszyngtonie wezmą udział przedstawiciele kilkudziesięciu państw. Chodzi mi po głowie cyfra 52, ale mogę się o kilka państw mylić, pozostańmy więc przy kilkudziesięciu. Drugi: prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama planuje spotkanie jedynie z przewodniczącym Chińskiej Republiki oraz z prezydentem Korei.

Kurtyna, oklaski.

A jak już opadła, pozwolę sobie na udzielenie, z kolei, dwóch rad.
Pierwszą kieruję do wszystkich. Jeśli "zaprzyjaźnione media" (GW, Lisłik, TVN, Der Dziennik, etc) podają jakąś informację stawiającą w niekorzystnym świetle prezydenta, rząd, PiS, Kaczyńskiego - warto dokładnie sprawdzić jaki procent prawdy w ich prawdzie. Manipulacja polegająca na podawaniu jedynie części faktów - jest jedną z najskuteczniejszych i najchętniej stosowanych. 

Druga jest adresowana do polskich służb dyplomatycznych. Nie wiem, czy rzeczywiście czynione były starania o zaaranżowanie spotkania Andrzeja Dudy i Baracka Obamy. Było jakieś dementi, skądinąd są wypowiedzi, że jednak "szkoda", i że Obama "powinien". Więc, jeśli takie starania były czynione - błąd. Nie idźcie tą drogą. Chyba oczywiste, dlaczego błąd? A jeśli określonych działań nie było - po prostu dorobili wam "gębę". Coż, bywa.
5
5 (5)

21 Comments

Obrazek użytkownika tł

Zapomniałeś o premierze Japonii. Spotkanie będzie trilateralne ;-)!

A jeśli "dyplomacja polska" zabiegająca rzekomo o spotkanie miała twarz ambasadora Schnepfa, to wcale się nie dziwię...
Obrazek użytkownika max

max
Informacja o "afroncie" dotarła do mnie wczoraj późnym wieczorem; przez weekend mam zwyczaj "się wyłączać". Więc dopiero dziś sobie posprawdzałem "co i jak".
No i wyszło, że zamiast informacji: "Obama spotka się tylko z..." podali nam: "Obama nie spotka się z Dudą". Ładne, nie? :)

Ambasador Schnepf to osobna bajka. Czy tutaj zawinił tego nie wiem, ale oczywistym błędem byłyby (czy były?) jakiekolwiek "zabiegi". Na tym Szczycie Polska ma niewiele do powiedzenia i znaczenie marginalne (choćby dlatego, że energii jądrowej nie stosujemy, broni nuklearnej nie mamy. Gdyby Obama bardzo chciał - by zaprosił.

Ciekawe czy w krajach Europy Zachodniej również przeżywają "afront". Bo z ich przedstawicielami prezydent USA też się nie zobaczy...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika tł

Coś a propos ambasadora...

Gdy w 1977 A. Macierewicza wypieprzono karnie z asystentury na Katedrze Iberystyki UW jego następcą na etacie został Rysio Schnepf.

Jestem naprawdę zdumiony faktem, ze Schnepfa jeszcze nie odwołano!
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
zdumiona, zdziwiona albo jakoś tak. Na jednej z ważniejszych placówek dyplomatycznych trzymać wrogo nastawioną do rządu osobę? U licha, o co w tym wszystkim biega?
No chyba, że przed szczytem NATO nie chcą zadzierać z lewacką ekipą w Waszyngtonie....
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika max

max
A jesteście pewni, że jest "wrogo nastawiony do rządu"?
Bo jeśli mamy sądzić wyłącznie na podstawie ostatnich artykułów na prawicowych portalach - to ja się wstrzymam od głosu. Nie przekonują mnie.
Już bardziej przemawia do mnie co napisał tł - że "wskoczył" na miejsce Macierewicza. 

Być może się nie nadaje, być może jednak tak - nie wiem.
Jeśli nie - przyjdzie na Schnepfa czas. :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika tł

Schnepf pełnił przez jakiś czas funkcję wiceministra SZ w pierwszym (koalicyjnym) rządzie PIS. Zdumienie!!!

Zaciag chyba geremkowski.

Nadal nie rozumiem.

PS.Abstrahujac od afer wzmiankowanych przez Kobylanskiego...
Obrazek użytkownika max

max
W normalnym kraju (tu westchnienie) jest tak, że lwia częśc szeroko pojetej administracji, służb dyplomatycznych, urzędników - jest apolityczna i mniej lub bardziej fachowa. To znaczy, poglądy swoje mogą mieć i mają - ale nie są pupilkami tej czy innej rządzącej partii.
A przy zmianie na "górze", owszem, są czystki i toczą się głowy, ale szefów.

W Polsce, jak jest, wiadomo. "Oni wszyscy", od góry aż do szczebla lokalnego, są umaczani. Może nie literalnie wszyscy, ale przeważająca większość.

Stąd działania PiS. Nieładnie, bo TKM? Ale innego sposobu nie ma.
I tu pojawia się kwestia "krótkiej ławki"...

Ale na stanowisko ambasadora w USA na pewno da się znaleźć jedną kompetentną osobę...

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika tł

Uprzejmie proszę o skorzystanie z uslug wujka gugla ;-)!

Abstrahując od tatusia ambasadora...

Ambasador w czasach studenckich kumplował się z Markiem Maldisem i Jarosławem Szczepańskim...

Z góry dziękuję...;-)
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
parę ciekawostek dotyczących pana ambasadorasię znajdzie:
- tatuś komunista, członek KPP, brał udział w obławie augustowskiej....
- synuś - wychowanek Geremka, promowany na stanowisko ambasadora w Urugwaju przez Skubiszewskiego,
- okoliczności dymisji Schnepfa z funkcji doradcy Marcinkiewicza w 2006 r. - był zwolennikiem gazociągu Nordstream, wyskoczył przed szereg wypowiedzią, że Polska jest zainteresowana udziałem w budowie gazociągu no i późniejszy, szybki powrót do MSZ po wygranych przez Tuska wyborach.
- współzałożyciel loży B’nai B’rith, lobbysta żydowskich interesów w Polsce, min. w sprawie odszkodowań dla Żydów.

Sporo się znajdzie...  Ja nie mam wątpliwości, że szkodnik i wroga działalność wobec Polski i obecnego rządu.
 
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika tł

Małe sprostowanie. O ile mnie pamięć nie myli Ryszard Schnepf był wychowankiem, tj. magistrantem Kieniewicz juniora.
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
pisząc o Geremku, miałam na myśli raczej mniej formalne, niż promotorskie, związki. Po prostu, dobrze się zapowiadający, właściwie ideowo ukształtowany, słuszny rasowo młodzieniec cool. Trza się było nim zająć i pomóc nieco jego karierze.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika ro

ro
Ale dlaczego wciąż obowiązuje ustawa "Wilhelma Zdobywcy" - o ile mnie pamięć nie myli, klub Kukiza już dawno złożył projekt ustawy uchylającej. Czy marszałkowi Kuchcińskiemu zacięły się drzwiczki od zamrażarki?

No i druga sprawa: aneks do raportu o WSI - "najpóźniej na przełomie stycznia i lutego".
Aha, pewnie pan minister Macierewicz miał na myśli jakiś całkiem inny rok... 
Obrazek użytkownika max

max
"Ustawa Wilhelma Zdobywcy"! :))
Znakomite!
*
Mam nadzieję, że zmienią, to potencjalnie bardzo niebezpieczne.
Co z tego, że "na prośbę rządu" mogą interwniować zagraniczne siły porządkowe - jeśli rząd może się zmienić?

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Gadający Grzyb

Gadający Grzyb
Dodam, że Schnepf bardzo aktywnie zaangażował się w promocję "Pokłosia" w Stanach, a podległe mu służby dyplomatyczne sabotowały udział Polonii w wyborach - utrudniając uzyskanie polskich paszportów, blokując utworzenie lokalnych komisji wyborczych itd. Co on tam jeszcze robi?

Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. W MSZ roi się od komunstyczno-esbeckich złogów. Targalski twierdzi, że w praktyce politykę kadrową ustala Adam Daniel Rotfeld... no comments.
pozdr.
GG
Obrazek użytkownika Danz

Danz
W tym temacie ciekawie wypowiada się Waszczykowski, pozwolę sobie zacytować:

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski: Prezydent nie miał się spotkać w Barackiem Obamą. To jest czwarta z kolei konferencja i dopiero teraz bierze w niej udział polski prezydent. W 2010 roku był tam ambasador, w Seulu wiceminister Korolec, a w Hadze minister Sikorski. Było wiadome, że jest to krótkie spotkanie międzynarodowe i z góry zakładano, że dojść może co najwyżej do krótkiego uścisku dłoni. Obama nie przewiduje spotkania z nikim poza przedstawicielami Chin, Japonii i Korei. Mamy w tej sprawie do czynienia z jakąś histerią. Amerykanie od początku zapowiadali, że będzie to spotkanie o charakterze multilateralnym, bardzo techniczne, poświęcone sprawom nuklearnym. Polska w tych sprawach nie odgrywa ważnej roli, bo nie mamy broni nuklearnej czy elektrowni tego typu.

Po co w takim razie prezydent wziął udział w tym szczycie?

Jest to wizyta, która ma przedstawić polską wizję stosunków międzynarodowych i polskiej polityki zagranicznej. Dojdzie też do spotkania z Polonią, przedstawicielami mediów i jednym z kongresmenów. Chodzi o zamanifestowanie swojej obecności na tym wydarzeniu.
Więcej tutaj:
http://wpolityce.pl/swiat/286787-tylko-u-nas-witold-waszczykowski-o-kuli...

Jeszcze jedno, zgodzę się, że gra mediów polskojęzycznych jest wbrew interesom Polski.
Ale to chyba temat do przemyślenia dla PiS-u.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Obrazek użytkownika max

max
Szkoda, że "wpolityce" opublikowało wywiad z Waszczykowskim dopiero dziś po południu.
Ale dobrze - że w ogóle opublikowało.
*
Myślisz, że PiS ma możliwość zabronić pismakom publikowania bzdur?
Chyba tylko wprowadzając autentyczną cenzurę.
Co może i nie byłoby takie złe, z mojego punktu widzenia ;), no ale PiS tego nie zrobi, o czym wiemy.

Szokujące jest coś innego. Skłonność wszystkich mediów, nie tylko "polskojęzycznych", ale i polskich - do puszczania w szybki obieg jakichkolwiek "newsów" stawiających w negatywnym świetle PiS< Prezydenta, i rząd Beaty Szydło.
Jednym słowem: jedni z premedytacją fabrykują, a drudzy plotkują jak, za przeproszeniem, baby w maglu.
A słyszała pan, pani Kowalska, Obama Dudy nie chce przyjąć. No co też pani nie powie, pani Nowakowa, to fatalnie...

I jak tu, poza nielicznymi wyjątkami (vide Janecki oraz kilku innych) mieć zaufanie do dziennikarzy, nawet tych "naszych"? Czy oni mają jakikolwiek warsztat, czy tylko bezmyślnie przepisują jedni od drugich, te przepisywanki opatrując własnymi, czasem wybitnie amatorskimi, komentarzami? 
Źródła się sprawdza.
Nie pisze się na tematy, o których nie ma się większego pojęcia.

Proste? Proste.
Drogi Iwanie Sawieliewiczu, nie będziecie już kłamać przez telefon?
:)
 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika max

max
Z tego co słyszałem zmiany odbyły się tylko gdzieniegdzie, i to kosmetyczne.
Ale ja naprawdę nie jestem przekonany, czy w tym konkretnym wypadku ambasada polska w USA zrobiła cokolwiek nie tak.
Cała kwestia ze "spotkaniem" zostałą sztucznie rozdmuchana, wcześniej zafałśzowana i na tej bazie zaczęły się dywagacje, czy aby polski ambasador w USA...
Nie dajmy się zwariować?

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
ale powiem tak: nieważne z jakiego powodu, grunt, żeby tego szkodnika Schnepfa wreszcie pogonili.
Ambasador jest przedstwawicielem państwa, ma realizować linię aktualnego rządu, a Schnepf prowadzi swoją politykę wizerunkową, dziwnie zbieżną z interesami RadSika.
Wywalić na twarz, choćby za jakiś drobiazg!
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika max

max
Jeśli - jeśli! - prowadzi "swoją polityką wizerunkową", sprzeczną z linią rządu, to nie są to "drobiazgi".
Z drugiej strony, jeżeli trzeba szukać "drobiazgów" czyli haków, bo nie ma innych podstaw - nie ma powodu go wywalać...
Więcej na ten temat napisałem u Grzecha. :)

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."

Więcej notek tego samego Autora:

=>>