
Od kilku dni cała Polska już prawie pije płyn lugola, a w każdym razie żyje pod grozą wojny atomowej. Ponieważ docierające do nas fakty pozytywne i krzepiące mieszają się w szumie informacyjnym z ogólną trwogą w jeden wielki mętlik, pominiemy tu i nie będziemy ich przytaczać, gdyż dla psychiki społeczeństwa nie mają one większego znaczenia.