
Rzadko kiedy daję się zaciągnąć do teatru lub kina. Dawno spostrzegłem bowiem, że ani teatr, ani kino nie poruszają tematów, które mnie najżywotniej interesują. Dlatego cieszę się z dnia, w którym w moje ręce wpadł wywiad z Wawrzyńcem Kostrzewskim (W sieci, 24-30.07.2017). To zresztą też jest kwestia czystego przypadku, bo treść naszych czasopism jest na ogół nudna i niezwykle przewidywalna, więc ich nie czytam.






- w nowym pojeździe!

