Everyman - blog

 |  Written by Everyman  |  1

Seria medialnych wspomnień o Janie Olszewskim skłania do refleksji nad ulotnością opinii formowanych doraźnie, bez uwzględniania czasu, który je weryfikuje. Sam sobie próbuję tłumaczyć dlaczego kiedyś nie doceniałem zasług zmarłego premiera. Choćbym nie wiem jak starannie zasłaniał się pobłażliwością dla własnych sądów, nie uniknę smutnej konstatacji, że główną przyczyną była gapowatość tylko w małym stopniu usprawiedliwiona jednostronnym przekazem medialnym.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  4

Zniechęcony lekturą akademickich rozważań nad zjawiskiem „symetryzmu” przewijających się ostatnio w polskich mediach z podwiniętym ogonem wróciłem do - ukutego na własny użytek - uproszczonego podziału postaw wobec zjawisk politycznych. Widocznie nie stać mnie na precyzyjne definiowanie tez i antytez oraz formułowanie efektownych syntez skoro najbardziej mnie przekonuje własny podział na „hurtowników” i „detalistów” politycznych opinii.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  133

Przełom roku zachęca zarówno do podsumowań minionych miesięcy jak i prognoz na następne. Zamiast męczyć się przeprowadzaną własnymi siłami wiwisekcją zeszłorocznych zdarzeń postanowiłem znaleźć w sieci głos kogoś o większych niż moje zdolnościach analitycznych.

Przyznaję ze skruchą, że dałem ciała już na początku drogi, bo natknąłem się na nagranie rozmowy, której uczestnicy wprawdzie odnosili się do najważniejszych politycznych wydarzeń zeszłego roku i rokowań na przyszłość, lecz przykuli moją uwagę z innego powodu i całkiem zapomniałem o zamierzonej retrospekcji.

5
5 (8)
 |  Written by Everyman  |  3

Zamieszanie powstałe przy zmianie daty przesłuchania Donalda Tuska przez komisję ds. Amber Gold skłania do wysnucia oczywistch wniosków. Po pierwsze – upewnia, że nie wobec wszystkich warto podejmować kroki w oparciu o poczucie przyzwoitości i chęć uniknięcia zarzutów o stosowanie politycznych fauli. Po drugie – przekonuje, że warto się zastanowić nad trwałością mitu o wielkości i mocy Króla Europy.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  2

Ledwo zdołaliśmy się otrząsnąć po połajankach prof. Staniszkis, której nie podoba się wyniesienie lumpiarstwa i która obraża kolejnych, wymienianych po nazwisku politytyków PiS, nazywając ich „małymi pieskami”, ledwo ochłonęliśmy po aroganckich, wręcz chamskich uwagach celebrytów, a to urągających na inwazję Kiepskich na polskich plażach, a to na bezwstydnie głośno rozmawiających po polsku zagranicą – kiedy pojawił się kolejny prorok i walnął pałką w czerep nieokrzesanego, nieoświeconego plebsu.

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  1

Gdy Rafał Bochenek radził Renacie Grochal po napisaniu bzdurnego tekstu o Beacie Szydło by się nie przeceniała mieniąc się dziennikarką, został zrugany przez jej aktualnego szefa, Tomasza Lisa, który zwyzywał byłego rzecznika rządu od miernot i pogodynków.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  1

Potop szwedzki to nie był. Nawet podtopienie. Zważywszy skalę „najazdu” najwyżej prysznic, bo przecież wizyta dwóch Szwedek to żadna nawałnica. Jedna z nich, starsza, miała kiedyś polskie obywatelstwo, a jej córka, choć wychowana w Szwecji, do polskich korzeni przyznaje się chętnie.

5
5 (8)
 |  Written by Everyman  |  3

Siedziałbym cicho i w spokoju ducha napawał się urokami lata i rozleniwiającej kanikuły, gdyby nie ostatnie antropologiczne odkrycie Manueli Gretkowskiej. Oto w rozmowie z niejakim Kubą Wątłym oznajmiła ona, iż my, Polacy, ogólnie Słowianie, mamy małe mózgi, co gorsza zagrożone postępującym zmniejszaniem, a jej interlokutor skwapliwie przyznał, że – owszem - nie za duże.

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  3

Zeszłoroczny zawał sporo w moim życiu zmienił. Oprócz wymuszonej zmiany trybu życia oraz szczerej wdzięczności dla ratowników medycznych i lekarzy zbawienne zastosowanie przez nich defibrylatora sprawiło wprawdzie, że moje serce ruszyło do dalszej pracy, lecz niespodziewanie przyniosło skutki uboczne, o których chciałbym w kilku słowach opowiedzieć.

O efektach medycznych nie chciałbym przynudzać, lecz nie będę ukrywał, że chwilowy pobyt pomiędzy „być” i „nie być” wywołał u mnie kilka refleksji, których wcześniej sam bym się nie spodziewał.

5
5 (6)
 |  Written by Everyman  |  1

W PRL, kiedy jeszcze trudno było marzyć o jej upadku, można było usłyszeć zdanie, że teoria socjalizmu jest do przyjęcia, ale praktyka – wprost przeciwnie. Jednym z głównych powodów zawalenia się systemu, którego broniła PZPR była stopniowo uświadomiana prawda, że ów system opierał się na dominacji kasty ciemniaków, którzy za ciemniaków mieli resztę społeczeństwa. Oszustwo skrywane pod hasłem dyktatury proletariatu legło w gruzach w czasach Solidarności, poprzedzane konwulsjami kolejnych zrywów i niepokojów społecznych.

5
5 (4)

Strony