


Wyszedłem na chwilę, a tu jakaś muza dobega z Alei 1 Maja, no to idę zobaczyć co jest grane. Orkiestrę wzięli - wyjaśniła mi spotkana po drodze Pani Zosia, obiecała, że zapyta czy zapłacili i czy ze swoich.

Ale jaką willę, może chodzi o tę?

Tłumów nie było.

Ale Policja dopisała.

Ostateczne, czyli jedyne możliwe, jeszcze do wynegocjowania i przeprowadzenia.

Osobiście zamierzam je poświęcić oba (- tj. weekend i felieton) rozważaniom bolesnym a przy tym całkowicie bezużytecznym, na które szkoda tracić czas, jeśli ma się cokolwiek innego do stracenia.
***

Czy usłyszymy kiedyś ze strony jaśnie oświeconych szermierzy tolerancjonizmu o „judaizacji ludu smoleńskiego”?

NiepoprawneRadio.PL - Audycja 524 (czwartkowa) - Zapraszamy Państwa do słuchania!

Historia i lingwistyka zna co najmniej dwa przypadki przejęcia słowiańskiego języka przez Azjatów, podbijających państwa Słowian. Pierwszym z nich jest Bułgaria. Słowian podbili tam Hunowie, przejmując ich język. Drugim jest Rosja, gdzie Słowian podbili Mongołowie. Tak
Rosja

W prawie uznawanych za kolebkę współczesnej demokracji Stanów Zjednoczonych funkcjonuje zasada „owoców zatrutego drzewa”. Mówi ona o tym, że przeciwko oskarżonemu nie można wykorzystywać dowodów zdobytych nielegalnie. Sformułował ją w 1939 roku sędzia Sądu Najwyższego, Feliks Frankfurter, ten sam, który kilka lat później nie mógł uwierzyć w opowieść Jana Karskiego o mordowaniu przez Niemców europejskich Żydów.


Oni chyba muszą wiedzieć, że ich czytelnicy kontentują się tytułami artykułów, do środka nie zaglądają. Nie można tej manipulacji inaczej wyjaśnić. Już dawno temu napisałem, że podejrzewam, iż lemingi karmią się wyłącznie komentarzem albo zgoła wystarczają im nagłówki. To jest wielki handicap dla Gazety Wyborczej i właściwie trudno się dziwić, że wykorzystują ten feblik swoich czytelników.