
Przez wiele lat byłem szczęśliwym człowiekiem, przynajmniej pod jednym istotnym względem. Problem w tym, że o tym swoim szczęściu nie miałem pojęcia; konstatuję to dopiero teraz. Otóż do tej pory nie musiałem korzystać ze społecznej służby zdrowia (ani z żadnej innej). Oczywiście wszelkie składki zdrowotne płaciłem i płace je do tej pory.








