
Trzecia a dowiedziała się na korytarzu od pani pedagog, że tego dnia będzie mieć specjalną lekcję. O obozach.
- Do wakacji daleko jeszcze - zauważył ktoś.
Pani pedagog złapała się za bujną pierś i zawyła ze zgrozy:
- To będzie o obozach, ale koncentracyjnych!
- To niech się pani wyraża - poprosił ją Gruby Maciek. - Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to...
- A o co chodzi? - zainteresował się pan od historii przechodząc akurat.
Trzecia a oczywiście się pochwaliła ku wielkiemu niezadowoleniu pani pedagog.
- Do wakacji daleko jeszcze - zauważył ktoś.
Pani pedagog złapała się za bujną pierś i zawyła ze zgrozy:
- To będzie o obozach, ale koncentracyjnych!
- To niech się pani wyraża - poprosił ją Gruby Maciek. - Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to...
- A o co chodzi? - zainteresował się pan od historii przechodząc akurat.
Trzecia a oczywiście się pochwaliła ku wielkiemu niezadowoleniu pani pedagog.
(9)








