Humor i satyra

Marcin Brixen
05-10-2015
W firmie, w której pracował tata Łukaszka, działy się rzeczy ważne i doniosłe. Planowano budżet i ustalano strategią na następny rok. Zjechali się Wszyscy Ważni i debatowali. I jakoś tak się stało, że na któreś obrady z kolei zostali zawezwani właśnie tata Łukaszka i jego najbliższy kolega - Kubiak. Bo coś tam z budżetem się nie zgadzało i mieli udzielić wyjaśnień dotyczących ich działu. - To będzie katastrofa - stwierdziła tata Łukaszka patrząc na Kubiaka. - Dlaczego? Powiem, że nic nie wiem - odparł szczerze Kubiak. - Lepiej w...
5
5 (3)
Recenzent JM
29-09-2015
Piszę do ciebie osobiście, bo Miśka nie chciałam angażować do naszych, babskich spraw. Bądź, co bądź - to jednak facet. Chyba. Poza tym on nie zna za dobrze niemieckiego. Ja też nie, dlatego piszę do Ciebie po polsku, ale tego już chyba sama się domyśliłaś. Zacznę od spawy, która spędza mi sen z powiek (przy okazji dziękuję za te niemieckie tabletki nasenne – to jest dopiero prawdziwy bayer). Chodzi mi o październikowe wybory, a w związku z tym o uchodźców. Czy mogłabyś mi tak, chociaż w przybliżeniu, powiedzieć - ilu...
5
5 (7)
Marcin Brixen
28-09-2015
- Proszę państwo - powiedział pan dyrektor do grona pedagogicznego, odłożył słuchawkę telefonu i pokrótce zreferował sytuację. - Ma pan coś do emigrantów? - oburzyła się pani pedagog. - Proszę pani, emigranci i uran to nie jest najszczęśliwsze połączenie - odparł kwaśno pan dyrektor. - A już wkrótce październik i czeka nas najważniejsze święto. - Kock? - zapytał niepewnie pan od historii. - Mówi się "kocyk", a nie "kock" - odezwała się ciepło pani pedagog. Pan od historii wyszedł krzycząc,...
5
5 (5)
Recenzent JM
24-09-2015
Starzy górale mawiają, że aby zrobić porządek, to najpierw musi być bajzel. Wygląda na to, że bajzel w Europie już mamy. Czy uda się to wszystko posprzątać? Zainspirowany aktualną, nieodpowiedzialną polityką nie tylko europejskich władz, postanowiłem przedstawić w kilku małych fragmentach „wykrzywiony” obraz otaczającego nas świata. Choć, kto wie (nie mówią nam wszystkiego), może w niektórych aspektach ten obraz wcale nie jest wykrzywiony? Zerknijmy więc. Rzecznik polskiego rządu obwieścił, że Polska jest...
5
5 (5)
Marcin Brixen
22-09-2015
Pan dyrektor szkoły, do której chodził Łukaszek, opuszczał był właśnie placówkę, której dyrektorował. - Późno pan wychodzi, panie dyrektorze... - zagadnął pan woźny. - Tyle człowiek ma na głowie... - machnął ręką pan dyrektor i popatrzył w liczna oświetlone okna klas. - A zresztą, gdybym miał wychodzić jako ostatni, to siedziałbym tu jeszcze hoho... A tyle mi nie płacą. - Dzieciaki uczą się na drugą zmianę? Pan dyrektor spojrzał na zegarek i sprostował: - Na trzecią. Dalszą miłą pogawędkę zakłóciło im...
5
5 (4)
Recenzent JM
17-09-2015
Panie Prezesie! Zniesmaczyło mnie to, co zdarzyło się wczoraj w Sejmie, więc, jako bloger konserwatysta postanowiłem napisać do Pana list. Otwarty, żeby pokazać, iż nowoczesność i innowacyjność nie są mi obce oraz dlatego, że takie są teraz standardy wynikające z ekologii oraz ochrony zdrowia. Papier się wykorzystuje najczęściej na ulotki i materiały reklamowe, a klej wącha. Po tym krótkim wstępie przechodzę zatem do sedna - Panie Prezesie, aleś Pan zamieszał. Jak słoń trąbą w barze mlecznym. Taki doświadczony polityk i...
5
5 (5)
Deszczowy
15-09-2015
5
5 (5)
Marcin Brixen
15-09-2015
- I po co to wszystko? - zirytowała się pani pedagog. - Po co to znowu odgrzebywać, szczuć i jątrzyć? Po co znowu o wojnie, o Niemcach? Są ważniejsze tematy! Ot, choćby uchodźcy. - My też kiedyś byliśmy uchodźcami - odparł pan od historii. - O! - Tak, proszę pani. I to przez Niemców. - A, wiem o co panu chodzi, my jeździliśmy do nich po pracę... - Najpierw oni przyjechali do nas. I o tym właśnie jest to dzisiejsze widowisko! Po czym zabrał klasę pierwszą a liceum i pojechali do Pawełkowic. Po drodze pan od historii opowiadał, że...
5
5 (1)
Marcin Brixen
10-09-2015
Babcia Łukaszka, jako zagorzała ateistka wierzyła, że nie ma życia po śmierci. Zatem o to jedyne, które ma, musi dbać. I dbała. Bardzo. Znała wszystkich lekarzy z osiedlowej przychodni, a oni znali ją. Wreszcie czy to oni się zmęczyli, czy też babcia uznała, że ich umiejętności sa niewystarczające - w każdym razie babcia Łukaszka zaczęła sprawdzać swój stan zdrowia w szpitalu. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że babcia cieszyła się tzw. końskim zdrowiem, co zapewne pozwalało jej tak często odwiedzać placówki służy zdrowia...
5
5 (3)
Jabollissimus
10-09-2015
Co to była za impreza! Poszło na nią aż sto baniek! To nie ma to tamto! Zabawa przednia!  Słowa podane przez wyborców, do układania rymowanki: jesień, góry, pielucha, koksownik, poseł, referendum, uchodźca, trampolina, słota, automobil, kogut, McDonald, laparoskop, wyjście Obywatele! Za przyjście na referendum podziękowania z urzędu: Dziękujemy, żeście przyszli! A oto skład komisji: uchodźca – budowlaniec dziennikarz – narwaniec architekt – rysownik i rozgrzany koksownik. Był automobil...
0
Brak głosów
Marcin Brixen
08-09-2015
Do klasy Łukaszka weszła pani pedagog. - Dzisiaj będziecie mieli spotkanie z kimś ciekawym. - O! - ucieszył się Łukaszek. - Wreszcie! - Hiobowski nie denerwuj mnie! sugerujesz, że poprzedni goście byli nudni? Teraz przyjdą dwie panie. Zapraszam! Do klasy weszły zaproszone osoby. - Dzień dobry - powiedziała pierwsza z nich. Jestem aktywistką z Centrum Ruchów Emigracyjnych imienia Simona Mola. Na nasze zaproszenie przyjechała do nas pani Sabine i opowie wam coś teraz. - Pięc lat temu miłujące pokój Niemcy nawiedziła potężna...
5
5 (4)
Marcin Brixen
06-09-2015
Wszyscy wiedzieli, że na ostatnich piętrach bloku jest są problemy z wodą. - I z ludźmi - dodała babcia Łukaszka. - Co za ludność tam mieszka! Z wodą był ten problem, że bardzo często ona zalewała mieszkania poniżej. A to wyskoczył wąż od pralki, a to ktoś kran urwał i woda się lała przez pół nocy... Bo i do aktów wandalizmu często tam dochodziło. Zdarzały się one jednak rzadko, bowiem ojcowie rodzin, które tam mieszkały, rodziny swoje trzymali krótko. Gdy któreś z licznych dzieci spowodowali wyciek wody,...
5
5 (2)
Marcin Brixen
04-09-2015
- Nie wiecie kto? - zapytała babcia Łukaszka wyglądając z kuchni. - Ktoś mi wybabrał całą margarynę "Jak za Bieruta". - To ja... - Mamie Łukaszka zapłonęły uszy. - Bo... Smażyłam kiełki bambusa z naci marchwiowej... Najnowszy krzyk mody kulinarnej, tak przynajmniej piszą w "Wiodącym Tytule Prasowym"... - A piszą tam, że jak się coś zuzje z lodówki, to trzeba uzupełnić? - Nie, ale ja oczywiście tę margarynę odkupię! Łukasz pójdzie. Łukasz! Łukasz!! - Nie ma go - poinformował dziadek Łukaszka. - Jest w...
5
5 (4)
Marcin Brixen
02-09-2015
Rozpoczął się rok szkolny. Uczniowie podążali w kierunku szkoły, gdzie powitał ich niecodzienny widok. - O ja cię - jęknął okularnik z trzeciej ławki na widok pojazdu stojącego przed wejściem do budynku. Wielki, czarny, błyszczący chromowanymi detalami traktor. - Tata mi mówił, że zdjęli VAT na ciągniki, i wszyscy rzucą się je kupować na firmę - powiedział Łukaszek. - Ciekawe kto nabył to cudo? - Psy! - rzucił okularnik. Łukaszek zaczął się stukać w głowę, ale zaraz przestał. - Agencja Ochrony "Kundel Bury" - Gruby Maciek...
5
5 (4)
Marcin Brixen
01-09-2015
Był pierwszy września. Łukaszek poszedł do szkoły odpisać tylko plan lekcji i nie było go pół dnia. Rzekomo był również na mszy inaugurującej rok szkolny. - Katoprawicowy terror - westchnęła mama Łukaszka. - Pewno by dostał niedostateczny gdyby nie poszedł. - Po pierwsze: za to nie ma ocen - uniósł się dziadek Łukaszka. - A po drugie: żadna msza nie trwa pół dnia! On nas bezczelnie oszukuje! Za grosz cywilnej odwagi żeby się przyznać gdzie naprawdę był! - Internet wie wszystko - rzekł z namaszczeniem siostra...
5
5 (5)
Marcin Brixen
31-08-2015
Każde kolonie, nawet te feministyczne, mają jedną, ważną cechę. Kiedyś następuje ich koniec. Ale zanim do tego dojdzie... - Jest Zielona Noc! - wykrzyknął Gruby Maciek, stary, doświadczony bywalec niejdnego turnusu kolonijnego. - Czy to coś związanego z ekologią? - zapytała Julia. - Niezupełnie - i Gruby Maciek objaśnił na czym ten jakże piękny zwyczaj polega. Pozostało tylko wybrać ofiarę. - Co tu wybierać... - i okularnik spojrzał na panią kierownik turnusu. Pani kierownik opowiadała właśnie kolonistom, że wielkim zwycięstwem feminizmu...
5
5 (4)
Marcin Brixen
30-08-2015
Pani przewodnik w muzeum powitała grupę kolonijną dosyć nietypowo. - Czy ktoś z was tego nie zostawił? - zapytała machając portfelem. - Nie, bo dopiero tu przyszliśmy - odparła pani opiekunka. - A co to właściwie jest? - Portfel. Nie ma niestety żadnych dokumentów w środku, więc nie wiem do kogo może należeć. Ale nic to. Witamy w Muzeum Triumfującego Feminizmu! Koloniści wraz z panią opiekunką weszli do muzeum i udali się do sal wystawowych. - Tam nie! - zakrzyknęła pani przewodniczka, ale było już za późno. - Aaaale ładne...
5
5 (3)
Marcin Brixen
27-08-2015
- Kolonie to nie tylko ogniska, tańce i podchody - oświadczyła kolonistom pani kierownik turnusu. - To także sztuka i kultura. Dzisiaj pojedziecie do muzuem. Jedna z pań opiekunek zebrała wszystkich i oświadczyła, że wyruszają. - Gdzie autobus? - spytała jedna z dziewczyn. - Idziemy do wsi, na pociąg. - Mieliśmy jechać, nie iść! Nie mam odpowiednich butów! - Ja też! - zaczęły jej wtórować inne koleżanki. - Tylko do wsi! - zaczęła krzyczeć pani opiekunka. - Przecież to kawałeczek! Możecie chyba tyle przejść?! - Boże,...
5
5 (3)
Marcin Brixen
24-08-2015
Jedna z pań opiekunek zebrała grupę kolonistów do miasta powiatowego i tam, na rynku, zadała im następujące pytanie: - Co to jest" Faceci to mają, kobiety nie, jest twarde, schowane, i pulsuje od krwi. - E, to proste - wyrwał się okularnik. - Mózg! - Sugerujesz, że ja nie mam mózgu? - spytała jadowitym głosem przewodnicząca samorządu kolonijnego Julia i złapała okularnika za rękę. - Nie mogę cię puścić, nie mam mózgu! Moja ręka rządzi się sama! - Puszczaj, świrusko! - okularnik zaczął się szarpać z Julią...
5
5 (3)
Marcin Brixen
19-08-2015
- Zostawili nas - wyjąkała zdumiona Julia. Okularnik myślał błyskawicznie. Wsadził ręce w kieszenie i rzekł rozczarowany: - Zostawiłem telefon w autokarze, a ty? - Ja też. - No to kiszka. - Żadna kiszka! - rozzłościła się Julia. - Na pewno zaraz się zorientują, że nas nie ma i zawrócą! - Akurat... - Musimy tylko chwilkę poczekać! Minęło dwadzieścia siedem minut. - Jak chcesz, to sobie czekaj, ja idę - oznajmił okularnik. - Może złapiemy stopa - zaproponowała bez przekonania Julia. - W życiu i w tym kraju trzeba liczyć tylko na siebie....
5
5 (3)
Recenzent JM
18-08-2015
Niektórzy twierdzą, że to „matrix”. Ja tak nie uważam. Gdyby to rzeczywiście był „matrix”, to wystarczyłaby drobna poprawka w programie i wszyscy byliby zadowoleni. Ale jak wiadomo, niezadowolonych jest wielu, a program ma być gotowy dopiero we wrześniu. Próbowałem zrozumieć, dlaczego Platforma, która rządzi w Polsce nieprzerwanie już od ośmiu lat, ma mieć swój program dopiero we wrześniu i przyszło mi na myśl, że to przez oszczędność. Pamiętacie jeszcze, słowa Donalda Tuska, że nie...
5
5 (7)
Marcin Brixen
16-08-2015
Nawet na najgorszych koloniach zdarzy się jakaś atrakcja. Na koloniach feministycznych, jak poinformowano kolonistów, miał to być koncert w mieście powiatowym. Koncert miał być oczywiście lewicowy, co sugerowała sama nazwa = Lewica concret concert. - A kto gra? - zainteresował się Gruby Maciek. - Tu jest pełen program - powiedziała jedna z pań opiekunek. Zespoły był cztery. A zatem Johnny Firecat And The Obscenes. Był też Red Miller Band z grającym gościnnie na perkusji Richiem Calisią, bożyszczem kobiet płci obojga. Poza tym miała...
5
5 (2)
Marcin Brixen
15-08-2015
Pani kierownik turnusu zaskoczyła wszystkich, bo powiedziała, że wszyscy koloniści będą oglądać telewizję. - A jak ktoś nie będzie chciał? - zapytał okularnik. - Przecież zawsze chcecie oglądać! - Ile można oglądać horrorów czy pornoli - skrzywił się Gruby Maciek. - Wypraszam sobie! To nie są żadne pornole! To są odważne produkcje pokazujące wyzwolenie kobiet! A zresztą dzisiaj nie będziemy oglądać żadnego filmu, tylko telewizję! - A co będzie w tej telewizji? - chciał wiedzieć Łukaszek. - Jak to co! Wojsko! Parada! Przecież...
5
5 (2)
Marcin Brixen
13-08-2015
Dosięgło to i kolonii. także i tych, na których byli Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik. - Nic na to nie poradzę - rozłożyła ręce pani kierownik turnusu. - Jest dwudziesty stopień zasilania. - Że co? - zdumiała się pani kucharka. - Co, gazet pani nie czyta? - Czytam "to, Co Jest". - To jest szmata a nie gazeta. Gdyby pani kupowała w kiosku "Wiodący Tytuł Prasowy"... - Się nie da. - Jak, najważniejszej gazety w tym kraju nie ma w kiosku? - Nie ma kiosku. - To gdzie pani kupuje "To, Co Jest"? - W naszym...
5
5 (3)
Marcin Brixen
08-08-2015
Jednym z najbardziej traumatycznych dzieci na koloniach jest wizyta rodziców. Nie no, oczywiście, dzieci tęsknią za swoimi rodzicami, a powitanie sam w sobie jest momentem bardzo radosnym. Pożegnanie jest rzecz jasna smutne, ale nie jest to smutek zbyt głęboki. Jest on podszyty nadzieją na ponowne i spotkanie oraz ulgą. Rodzice wyjeżdżają uspokojeni, że ich dziecko nadal żyje, dziecko pozostaje uspokojone, że rodzice nadal o nim pamiętają. Naprawdę straszne rzeczy dzieją się pomiędzy powitaniem a pożegnaniem. Rodzice każą się wszędzie...
5
5 (2)
Marcin Brixen
01-08-2015
Pani kierownik turnusu zarządziła wycieczkę. Po kolonistów przyjechał autokar, zapakowali się do niego i pojechali. Mieli zwiedzać muzeum sztuki w pobliskim mieście wojewódzkim. Autokar zatrzymał się na wielkim parkingu pod wielkim centrum handlowym - bo tam był wielki, darmowy parking. Pani kierownik turnusu ogłosiła przerwę zakupową. Koloniści wysiedli z autokaru i snuli się leniwie po parkingu. I wtedy przewodnicząca rady kolonistów wpadła na swoją rodzinę. Mamę i siostrę. - Juluś! To ty! - ucieszyła się mama. - Co...
5
5 (5)
Marcin Brixen
30-07-2015
Jedna z pań opiekunek rzuciła hasło, że koloniści powinni bardziej zbratać się z otoczeniem. - Niby jak? - wzruszył ramionami okularnik. - Wieś oferuje olbrzymie możliwości - rzekła z entuzjazmem pani opiekunka. - Można pisać bloga i hodować ziółka! Można pisać bloga i piec ciasta! Można pisać bloga i fotografować wieś! Można, można wiele i zamierzam wam to dzisiaj pokazać. Spotkamy się z panią sołtys. Będzie to dobra okazja dla was - spojrzała na chłopaków - abyście uzmysłowili sobie, że pada kolejna bariera i zawód...
5
5 (2)
Marcin Brixen
29-07-2015
Gruby Maciek miał wtyczkę w kolonijnej kuchni. Pani, która gotowała polubiła go od pierwszego wejrzenia i dawała mu co raz to smakowite kąski i jeszcze smakowitsze informacje. ...pojęcia nie mam jak to ugotować - pożaliła się raz Grubemu Maćkowi. - Ja się gotowania uczyłam od babci i mamy. Nawet nie wiem co to właściwie jest. - A co? - zainteresował się Gruby Maciek. - Tofu - wyznała pani kucharka. - Wygląda toto jak stary ser zmieszany z błotem, a smakuje... Nawet nie wiem jak, bo nigdy nie jadłam. Ale mam zrobić na obiad i tyle, bo...
5
5 (2)
Everyman
27-07-2015
Jak wiadomo kapitolińskie gęsi ocaliły Rzym ostrzegając jego obrońców przed najazdem Galów. Tym razem Tomasz Lis nawołuje do gęgania w obronie porządku krotochwilnie przez niektórych zwanego „złotym wiekiem”. Póki co nie daje się ustalić czy chce sobie przypisać rolę bogini Junony, której gęgające ptactwo składano w ofierze, czy może sierotki Marysi, która będzie za gąskami chodzić … Jakby nie było nad charakterem gęgania warto się zastanowić choćby dlatego by mu przywrócić...
5
5 (2)
Marcin Brixen
25-07-2015
Na koloniach życie toczyło się swoim torem. Gruby Maciek, weteran kolonijny, szybko nawiązał kontakt z panią z kuchni. Pani z kuchni była wiekowa, ze wsi, uważała, że chłopak powinien mieć dziewczynę, a dziewczyna chłopaka i że dziewczyna powinna wyglądać jak dziewczyna. I że to, czego tu uczą, to skaranie boskie ich nie minie, no ale o inną pracę trudno. Gruby Maciek zawsze mógł liczyć na jakiegoś dodatkowego kotleta oraz informacje co która z pań powiedziała kierowniczce turnusu. Okularnik z trzeciej ławki robił wokół...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-07-2015
Hiobowscy w olbrzymim skupieniu oglądali początek telewizyjnych wiadomości. - Uff - odetchnął z ulgą dziadek Łukaszka. - W rejonie, w którym Łukasz spędza czas na koloniach nic się złego nie zdarzyło. Żadnych wypadków czy katastrof... I Hiobowscy popadli w letnie rozleniwienie. Spokojnymi, wyluzowanymi oczyma przyglądali się starannie wyselekcjonowanym informacjom mającym u nich wzbudzić ściśle określone emocje. Nie wzbudzały. - Za gorąco - wzdychała babcia Łukaszka wachlując się przepisem na kaszankę a la kawior. A tematy...
5
5 (4)
Marcin Brixen
19-07-2015
Kiedy przyszli z kwater do świetlicy, pani kierownik turnusu ustawiła ich w dwuszeregu, powitała ich raz jeszcze, po czym zapytała: - Od czego zaczniemy nasz pobyt na kolonii? - Od obiadu - zaproponował Gruby Maciek. Gruchnął śmiech i ironiczne komentarze. Wszystkie dziewczyny krzykliwie wyrażały swoje uwagi co do tuszy Grubego Maćka, wszystkie oprócz pulchnego, długowłosego dziewczęcia, które spojrzało na Grubego Maćka z ulgą. Gruby Maciek nie speszył się postawą dziewczyn. Gruby Maciek był bowiem wojskowym odpowiednikiem...
5
5 (3)
Marcin Brixen
19-07-2015
Kiedy przyszli z kwater do świetlicy, pani kierownik turnusu ustawiła ich w dwuszeregu, powitała ich raz jeszcze, po czym zapytała: - Od czego zaczniemy nasz pobyt na kolonii? - Od obiadu - zaproponował Gruby Maciek. Gruchnął śmiech i ironiczne komentarze. Wszystkie dziewczyny krzykliwie wyrażały swoje uwagi co do tuszy Grubego Maćka, wszystkie oprócz pulchnego, długowłosego dziewczęcia, które spojrzało na Grubego Maćka z ulgą. Gruby Maciek nie speszył się postawą dziewczyn. Gruby Maciek był bowiem wojskowym odpowiednikiem...
0
Brak głosów
Marcin Brixen
15-07-2015
Uczestnicy turnusu dojechali na miejsce. Wszyscy wysiedli z autokaru i zaczęli rozglądać się ciekawie. Jakiś duży budynek w parku za wsią, jakiś plac... Wysiadali przyglądając się sobie uważnie i taksując wzrokiem. - Będzie kiepsko - wymamrotał okularnik z trzeciej ławki. - Same dziewczyny. - Patrzą na nas jak lew na pożywienie - jęknął Gruby Maciek. - Nie damy się - pocieszył ich Łukaszek. - Poza tym mamy dwie przewagi. - Jak przewaga? - rzucił zapalczywie okularnik. - Przecież ich jest więcej! - I w tym nasza przewaga. Taka duża grupa nigdy...
5
5 (3)
Recenzent JM
14-07-2015
Wszyscy wkoło „kasandrują”, że na jesieni PiS odbierze nam władzę. No trochę przesadziłem – właściwie to nie wszyscy. Kierwiński mówi, że wybory wygramy, ale myślę, że on tylko dlatego tak mówi, bo nikt inny z naszych działaczy nie chciał przed kamerami wygłosić tego zamówionego i opłaconego wcześniej tekstu. A jako odpowiedzialna władza nie chcieliśmy wydawać pieniędzy z publicznej kasy na opracowanie, z którego nikt nie skorzysta. Wydelegowaliśmy więc jego i to był bardzo dokładnie przemyślany...
5
5 (5)
Marcin Brixen
12-07-2015
Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki stali na chodniku przy swoich plecakach i z ponurymi minami wpatrywali się w autokar. Autokar ten miał ich zawieźć na kolonie. Wokół autobusu krzątały się kompletnie niezorganizowane kobiety i dziewczyny. Jedynym osobnik męskim w ich gronie był kierowca autokaru Od tego roku kolonie był obowiązkowe dla wszystkich uczniów. Tak postanowiła pani premier Kowa-Epacz.Bo po pierwsze, nie może być, że młody człowiek jest w wakacje puszczony samopas, nie ma nad nim żadnej kontroli i nie...
5
5 (2)
Everyman
12-07-2015
Anglicy mają zgrabne określenie „late bloomer” dla kogoś, kto później niż inni rozkwita. Ja szukam przeciwieństwa, bo pilnie potrzebuję ująć w słowa zjawisko gwałtownego więdnięcia kwiatu rodzimej polityki pod sztandarami PO ... Już mam! Zwis damsko-męski ozdobny. Ujdzie? Mnie tam się podoba ... Dopóki posłuszne media szły ręka w rękę z władzą kwiat kwitł i woń czarowną roztaczał, a dziś – gdzie mają iść ręka w rękę? W polityczny niebyt? Łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a co dopiero łaska...
5
5 (4)
Marcin Brixen
08-07-2015
Przeciętny czytelnik prasy nie zdaje sobie sprawy z mnogości tytułów dostępnych na rynku prasowym. Co więcej, nieprzeciętny czytelnik też nie zdaje sobie z tego sprawy. Aby nabrać wiedzy o istnieniu jakiegoś niecodziennego tytułu trzeba się z nim zetknąć osobiście. Na przykład na początku łańcucha dystrybucji, czyli przy powstaniu takiej prasy. Albo w środku, czyli przy kolportażu. Albo na końcu, czyli po prostu zobaczyć u kogoś taką gazetę. Hiobowskim zdarzyło się to ostatnie. Dziadek Łukaszka był pierwszym, który zobaczył to w...
5
5 (3)
Marcin Brixen
30-06-2015
Chyba tylko stanowi ducha pana dyrektora należy przypisać to, że zakończenie roku zamieniło się w awanturę i katastrofę. Trudno się jednak dziwić, pan dyrektor był przybity i załamany. Dostał bowiem jednego dnia aż dwie informacje, które same w sobie nie niosły żadnego zagrożenia. Połączone jednak razem... Pani pedagog i pani wicedyrektor weszły jednocześnie do gabinetu pana dyrektora. Pan dyrektor, nucąc coś radośnie wyszywał właśnie ozdobną chustę z frędzlami i napisem "Żegnaj trzecia a gimnazjum". - Pani pierwsza - szepnęła...
5
5 (3)
Marcin Brixen
29-06-2015
Trwała narada rady osiedla, na którą zeszło się wielu mieszkańców. - To prawda - potwierdził przewodniczący rady. - Musimy tych imigrantów przyjąć. - Na jakiej podstawie? - zapytał jakiś pan. - Tak nam każe Unia Osiedlowa. Wszyscy zaczęli machać rękami i krzyczeć, że Unia Osiedlowa to zło. - Teraz to zło? - spytał ironicznie przewodniczący. - A jak było referendum o przystąpienie, to prawie wszyscy byli za. A jak ta Unia dawała kasę na nowe chodniki to była super. A teraz proszę, zło. - A pewno, że zło! - krzyknęła jakaś...
5
5 (2)
Marcin Brixen
28-06-2015
Hiobowscy wybrali się do innego miasta na wycieczkę i okazało się, że nie wzięli z sobą jakiegoś mało istotnego drobiazgu. Okazało się jednak, że ów drobiazg trzeba kupić. Pojechali więc do największego centrum handlowego jakie było w okolicy. Tam chodzili sobie oglądając to i owo oraz rozmawiali o Poznańskim Czerwcu 56. I kiedy tak sobie rozmawiali podszedł do nich ochroniarz w towarzystwie grupki jakichś ludzi. - To oni - powiedział jakiś niski facet i wskazał Hiobowskich. - Taaak... - wycedził ochroniarz. - No to gdzie te czołgi?...
5
5 (1)
Marcin Brixen
27-06-2015
Tata i mama Łukaszka stali sobie w kolejce jak gdyby nigdy nic. Kolejka była do kasy w osiedlowym sklepie. Za nimi stali pani i pan Sitko, a przed nimi jakiś młody facet. Młody facet kupował kilka artykułów żywnościowych pierwszej potrzeby, w tym jedną butelkę piwa. I kiedy kasjerka nabijała cenę owej butelki młody facet zrobił coś niezwykłego. Wyjął z kieszeni jakiś kwitek i podał kasjerce. - Co to jest? Jakiś kupon? - spytała kasjerka zmęczonym głosem. - Na piwo nie mamy teraz żadnej promocji... - To recepta - wyjaśnił młody facet. -...
5
5 (2)
Marcin Brixen
26-06-2015
Dziadek Łukaszka i pan Sitko konsumowali piwo pod sklepem osiedlowym i omawiali najnowsze ruchy rządu. Dziadek tłumaczył panu Sitko co to są ruchy Browna. Pan Sitko kiwał uprzejmie głową, potakiwał, ale od wykładu bardziej interesowało go samo piwo. - Pijmy, póki czas - przekonywał dziadka. - Za kilka dni, od pierwszego, wchodzi w życie przepis, że za picie alkoholu w miejscu publicznym będzie odbierane prawo jazdy... - I tak go nie mam - przerwał mu dziadek Łukaszka. - Policja zabrała? - Nie. Okulista. - Ja też nie mam - rzekł pan...
5
5 (3)
Marcin Brixen
25-06-2015
Łukaszek wracając ze szkoły wszedł do bloku w którym mieszkał i stanął w kolejce do windy. Przed nim stały dwie młode mamy z bobasami w wózkach. I jak to młode mamy, zaglądały sobie nawzajem do wózków i porównywały. - O, jaki pani maluszek śliczny! - szczebiotała pierwsza mama. - Ma co prawda dziwną głowę, ale i tak... - Jak to dziwną? - zdziwiła się druga. - No taka podłużna. Niech pani zobaczy jaka moja Nikolka piękna. - Ale ma takie rączki powykręcane. Nie to co mój Natanek. I pani córeczka...
5
5 (2)
Marcin Brixen
21-06-2015
Mama Łukaszka wolnym ruchem sięgnęła po pilota i nacisnęła guzik. Obraz nagich pleców spływających krwią zgasł i w to miejsce na ekranie telewizora pojawiła się żałobna czerń. - Co to było? - zainteresował się przechodzący przez pokój dziadek Łukaszka. - Pasja Gibsona? - Nie - westchnęła mama. - To relacja z konwencji partii rządzącej. - Jak to?! Takie ekscesy na konwencji politycznej?! Co to było??!! - To była Kowa-Epacz... - Jezus Maria, co oni jej zrobili?! - Nie oni, ona sama... - Ale ją musiało boleć - wystraszyła się...
5
5 (2)
Deszczowy
20-06-2015
    Zapraszam też na twittera
5
5 (2)
polfic
16-06-2015
Witam, Trzeba odetchnąć od bieżączki politycznej. Będzie o tym jak muzycznie kojarzą mi się najaktywniejsi tutejsi komentatorzy i blogowi działacze. Na początek szef wszystkich szefów czyli Danz: O Szarym Kocie będzie to: Max? To to: Hun: Ro, tu było prosto : Alchymista, tu tez prosto: Pozdrawiam :)
5
5 (5)
Gasipies
15-06-2015
Radek nie żartuje. Notka antydefamacyjna – dementi. Dzwonią do redakcji i pytają. Dodzwonił się zaniepokojony słuchacz Czytelnik z zapytaniem: - Czy to prawda, że Radek zapowiedział abdykację, ale nadal piastuje funkcję Marszałka. [1] - RE odp.: Tak, to prawda, że coś powiedział, ale nie dosłyszeliśmy do końca, bo uciekł, postaramy się zatem wyjaśnić u źródła – wysyłamy ekipę ze sprzętem (aparaty i mikrofony) do Chobielina, być może uda się zastać i dopytać osobiście Pana Marszałka. Fajnie - gadają chłopaki, bo lubią...
5
5 (2)
Marcin Brixen
14-06-2015
Pani pedagog zaprosiła na lekcję z klasą trzecią a specjalnego gościa. - To aktywista z Fundacji imienia Elżbiety Batory - wyjaśniła. - Opowie wam o polskich obozach. Wszystko. Kto, co ,po co, kiedy i dlaczego. - Po co? - spytała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - To on wam opowie po co - odparła pani pedagog i zaprosiła gościa do klasy. Wszedł jakiś uśmiechnięty młody człowiek. Przywitał się ze wszystkimi i oznajmił, że opowie dziś o polskich obozach koncentracyjnych. - Po co? - powtórzyła pytanie...
5
5 (7)
Marcin Brixen
11-06-2015
W nocy na osiedlu, na którym mieszkali Hiobowscy, działy się rzeczy dziwne, tajemniczne i groźne. Jakieś krzyki, wybuchy, drony latające nad osiedlem. Tumany jakiegoś gazu drażniącego oczy i nos. - Wojna! - przeraziła się babcia. - Akurat ta ostatnia, za generała nawet ci się podobała - zauważył zgryźliwie dziadek Łukaszka i zwrócił się do wnuka: - Czy w tym twoim internecie oprócz pornoli podają jeszcze jakieś informacje? - No pewnie! - To sprawdź co się dzieje. Łukaszek sprawdził, ale znalazł jedynie krótką notkę...
5
5 (5)

Strony