|  Written by jasieńko  |  3
Zabawy z Konstytucją - cz. 2 Poleczka
Poprzednim razem było raczej o sferze społecznej, tj. coś na kształt podniesionej spódnicy w trakcie tańca, lecz tym razem spróbuję rozpiąć gorset, co na parkiecie w czasie ruchu nie jest już tak proste.  
I znowu porównanie tych kilku konstytucji daje ciekawy obraz zmian, a gdyby dodać do tego takie samo porównanie konstytucji niemieckich, to pewnie lampek czerwonych zapaliłoby się więcej...

Moje czepialstwo czyli porównania
5
5 (2)
 |  Written by Seaman  |  12

Chyba idzie jakieś przesilenie w polskiej polityce, jeśli sądzić po obfitości epitetów, jakie się sypią w publicznej debacie. Przy czym nie tylko chodzi tu o histeryczną egzaltację, jak w przypadku nieocenionego Jurka Owsiaka, który w krytyce swojej osoby i fundacji zobaczył widmo komór gazowych Auschwitz. Do tego już się przyzwyczailiśmy, że on reaguje na merytoryczne zarzuty w sposób raczej groteskowy  niż merytoryczny.

5
5 (7)
 |  Written by  |  20

Niejaki Tomasz Morus zrobił sobie chyba jaja. Dlatego też jedni tłumaczą termin „utopia” jako miejsce, którego nie ma, a inni, jako dobre miejsce.

 

Nasze współczesne doświadczenia wskazują jednak, że utopia to miejsce gdzie można się utopić lub miejsce, w którym wszystko się topi.

 

W jednej z klasycznych utopii, „Mieście Słońca” Tomasza Campanelli, najwyższym władcą jest niejaki Metafizyk, człek dobrze wykształcony i w rzemiosłach biegły.

 

5
5 (7)
 |  Written by DocEnt  |  5

Dobrych kilka lat temu w akcie desperacji umieściłem w jednej z gazet ogłoszenie.

4.6
4.6 (5)
 |  Written by SmokGorynycz  |  0
No, może nie całe, ale ostatnie siedem lat na pewno. Ładnych parę milionów ludzi więc może z czystym sumieniem cytować panią Małgorzatę Tusk i powiedzieć premieru tusku prosto w twarz (czy raczej w to miejsce, gdzie uczciwi ludzie mają twarz): "Spieprzyłeś mi życie gnojku!" Wczoraj powiedział to dobitnie Jacek Kurski:
 
Tak przy okazji: dopuszczalne (sądownie) jest nazywanie p.rezydenta chamem. Teraz, dzięki pani premierowej, można nazywać donaldu tusku gnojkiem.
5
5 (3)
 |  Written by HdeS  |  6

Nareszcie jest!!! Ruszyła Wielka Pardubicka!!! Nagroda Solidarności!!! Polski Nobel!!! Zwycięzca będzie tylko jeden!…no nie, będzie kilku, ale o tym za chwilę. Rumaki, perszerony i wyleniałe „Łyski (Whysky?) z pokładu Idy” już zaczynają grzebać kopytami, parskać i szarpać wędzidła. Któż, ach któż to będzie tym szczęśliwcem? Kto usłyszy „lady i dżentelmenowie Solidarity Price gołs tu…” albo „end dze łiner iz…”? Ja mam swoje typy. Dwa konkretnie. Wiem, żenada, mało oryginalny wybór i generalne łeee, cóż poradzę, że są to Lech Wałęsa i Adam Michnik.

5
5 (3)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  3
 Dziś, w kolejnej rozprawie w procesie Wojciecha Sumlińskiego i Aleksandra L. przez ponad trzy godziny zeznawał Antoni Macierewicz. Prawdopodobnie jutro pojawi się wyczerpująca relacja Andera, ja natomiast chciałbym wspomnieć o jednym z wątków, poruszanych dziś przez likwidatora WSI. Macierewicz, pytany o cel akcji, której sądowym odpryskiem jest tocząca się przed warszawskim sądem sprawa, stwierdził, że dziś widzi to inaczej, niż w 2008 roku. Wówczas wydawało się, że jest to głównie atak na komisję weryfikacyjną i obrona interesów dawnego WSI.
5
5 (9)
 |  Written by Tomasz A S  |  4
W drugiej serii treningowej Kamil Stoch niestety zanotował upadek. Naszemu mistrzowi olimpijskiemu podcięło narty przy lądowaniu. Łukasz Kruczek i koledzy z kadry przeżyli chwile grozy, gdy na skoczni pojawiły się nosze. Na szczęście okazało się, że Stoch nie doznał poważnych obrażeń. Opuścił on obiekt o własnych siłach. - Wygląda na to, że wszystko OK - napisał na twitterze korespondent Eurosport.Onet.pl z Soczi, Tomasz Kalemba. Dziennikarzy uspokajał po upadku Stocha trener Łukasz Kruczek. Wciąż czekamy jednak na oficjalne informacje na temat stanu zdrowia Stocha.
5
5 (4)
 |  Written by jasieńko  |  1
Zabawy z Konstytucją - cz. 1 Oberek
Nie chodzi o kobietę i o takie tam, tego... Aha, i nie ja się zabawiałem. 
Poranny promień słońca padającego na tekst, wyświetlony na ekranie kompa, naszej Konstytucji z 1935 r. wzbudził pewną refleksję, która – nie powiem, że natychmiast – ale wzbudziła podejrzenie co do obecnie obowiązującej.
Na tapetę wziąłem jeszcze poprzedniczkę z 1921 r. i dla pełniejszego oglądu tę przedkwaśniewską. Jednak w ciągu dalszej zabawy /rozważań/ będę się odnosić tylko do obecnej i tych z międzywojnia. 
5
5 (2)
 |  Written by Recenzent JM  |  22
5
5 (5)

Strony