Humor i satyra

Recenzent JM
16-04-2016
Kiedy dziś rano media doniosły, że „Wyborcza” zleciła przeprowadzenie sondażu i wyszło, iż poparcie społeczne dla KOD-u jest większe niż poparcie dla PiS-u – wiedziałem, że zapowiada się wesoły, pogodny wiosenny dzień. Potem znalazłem informację, że moja ulubiona piosenkarka Beata Kozidrak z Bajmu ma nadzieję, że skoro przeżyła komunę, to przeżyje też rządy PiS-u. I za to ją lubię, że nie tylko dobrze śpiewa, ale widać iż podobnie jak ja - ma nadzieję na bardzo długie życie. Pani Beato – życzę dwustu lat... PiS na...
5
5 (4)
HdeS
15-04-2016
Proszę nie dać się zwieść. Obrazek ilustrujący tę notkę to wcale nie jest obraz francuskiego malarza Eugène'a Delacroix  „Wolność wiodąca lud na barykady”. No może trochę tylko jest podobny. To jest proszę Państwa zdjęcie z zapowiadanej przez jednego z Jedynych Leaderów Zjednoczonej Opozycji, niejakiego Grzegorza, masowej manifestacji na ulicach miast polskich w dniu 7 maja 2016 r. To zdjęcie obrobione jest trochę w Photoshopie i to co na nim się wyprawia będzie wymagało drobnego komentarza, ale to za moment...
5
5 (6)
Marcin Brixen
15-04-2016
I kiedy dziadek Łukaszka wraz z facetem spoglądali na siebie z sympatią dziadek stwierdził, że gorąco mu i można by się czegoś napić. Wyciągnął komórkę i zadzwonił do taty Łukaszka. - Jesteś jeszcze gdzieś koło tego kiosku? To kup mi jakiś sok i przynieś. Tak, siedzę tu na ławce. No, czekam. Odłożył telefon, a wtedy zaszeleściło coś za nimi i z krzaków wyłoniła się Śmierć. Okrążyła ławkę, stanęła przed dziadkiem i jego rozmówcą, po czym zapytała machając papierosem czy mają może ognia. - Nie - odparli obaj zgodnie, a...
5
5 (2)
13-04-2016
300 aktorów nagrywa Biblię w wersji audio. W roli Boga Jerzy Trela, Adam Woronowicz jako Jezus Chrystus http://wpolityce.pl/kultura/288670-300-aktorow-nagrywa-biblie-w-wersji-audio-w-roli-boga-jerzy-trela-adam-woronowicz-jako-jezus-chrystus   Znakomity pomysł!!!   Zawsze starałem się oddzielać dzieło od osobowości artysty, który jest jego twórcą lub interpretatorem.   Ale...   Jerzy Trela w roli Boga, Krystyna Janda narratorką Ewangelii Mateuszowej, Malajkat narratorem...
5
5 (3)
13-04-2016
Pewien szewc z Efezu, postanowił przejść do historii popełniając spektakularne samobójstwo. Najpierw więc podpalił jeden z cudów świata, efezki Artemizjon, a potem, nader z siebie zadowolony, przyjął wyrok skazujący go na śmierć i zapomnienie. I udało mu się przetrwać w ludzkiej pamięci dzięki pewnemu demagogowi o imieniu Teopomp. Jedna jego przeoczona wzmianka zapewniła efezkiemu szewcowi trwałe miejsce w historii. Oraz w psychiatrii, patrz: kompleks Herostratesa.   W historii Polski tośmy szewców mieli nieco...
5
5 (3)
Marcin Brixen
11-04-2016
Tata Łukaszka szedł sobie swobodnie przez park koło pętli tramwajowej, gdy nagle stanął jak wryty. Widok, który ukazał się jego oczom zaiste był niezwykły. Niewielka postać w habicie i z kapturem stała tyłem do niego i z furią smagała kosą parkowe krzaki aż kawałki gałązek fruwały w powietrzu. Postać ta miała na sobie jasnozieloną kamizelkę odblaskową z jakimś napisem. Tata Łukaszka podszedł krok bliżej i odczytał napis: "Zieleń Miejska". A kiedy podszedł już bliżej, to postać obejrzała się znienacka. Ku swemu przerażeniu tata...
5
5 (2)
Marcin Brixen
08-04-2016
No bo jak inaczej nazwać to, co przydarzyło się dziadkowi Łukaszka? I mamie Łukaszka też. I tacie Łukaszka... Ale jak to mawiają ministrowie transportu: po kolei. Po którejś z kolei kłótni światopoglądowej pomiędzy mamą Łukaszka a dziadkiem Łukaszka zwycięzcą został dziadek. Pokonana mama Łukaszka z rozpaczą spoglądała na upuszczone na dywan najróżniejsze kompendia i poradniki wydane przez "Wiodący Tytuł Prasowy". Nie pomogły. Triumfujący dziadek Łukaszka spoglądał na nią góry. Porażka była tym dotkliwsza...
5
5 (3)
06-04-2016
Zygmunt Bauman udzielił wywiadu Sławomirowi Sierakowskiemu. Wywiad opublikowała Wirtualna Polska: http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Prof-Zygmunt-Bauman-gdyby-nie-bylo-terrorystow-trzeba-by-ich-bylo-wymyslic,wid,18246674,wiadomosc.html?ticaid=116c92 Nie mogę oprzeć się refleksji, że rabin wystąpił w roli imama. Na zdjęciu stary imam z młodym akolitą po wywiadzie:
5
5 (2)
Recenzent JM
01-04-2016
W roku 2018 napływ do Europy islamskich imigrantów, zwanych powszechnie uchodźcami, został wreszcie powstrzymany. Jakiś bloger wpadł na pomysł jak to przeprowadzić, podchwyciły to niechętne imigrantom media, a postawieni przez społeczeństwo pod ścianą włodarze Unii Europejskiej nie mieli innego wyjścia, jak tylko ogłosić, że to ich autorski pomysł i przystąpić do jego realizacji. Wysocy Komisarze w Brukseli niezwłocznie ogłosili przetarg na opracowanie założeń oraz planu działań w związku z realizacją pomysłu, który wygrało...
5
5 (2)
Marcin Brixen
31-03-2016
Z babcią Łukaszka była o tyle prosta sprawa, że była i deklarowała się jako ateistka. Pytali się dziadka Łukaszka czy mu to nie przeszkadza. - Nie - mawiał dziadek Łukaszka. - Nie przeszkadza. Przynajmniej nie udaje. Niech wasza mowa będzie tak-tak, nie-nie, mawia biblia. A jej mowa jest nie. No i tyle. Aż tu któregoś dnia babcia Łukaszka przyszła z miasta i siadła na kanapie ni to rozradowana ni to zadumana. - Co jej jest??? - spytała zaintrygowana mama Łukaszka. - Wygląda jakby była w ekstazie - stwierdziła siostra Łukaszka, kt...
5
5 (2)
alchymista
25-03-2016
Tu i ówdzie słyszę na bazarach narzekanie na PiS. 500 złotych na dziecko to jawna niesprawiedliwość. Jeżeli pieniądze dostanie pijak, to dziecko nie dostanie nic. Pijak wszystko przepije i jeszcze spłodzi kolejnych pijaków. Dlaczego nie dają biednym wdowom? Dlaczego nie dają uczciwym, biednym rodzinom wielodzietnym, tylko dają wszystkim? Rok temu nikt jeszcze nie myślał, że PiS wygra wybory. Naród przywykł do tego, że władza kompletnie o niego nie dba, a wszelkie obietnice wyborcze ma za nic. Nikt zatem się nie...
5
5 (3)
Marcin Brixen
22-03-2016
Dozorczyni, pani Sitko była blada, bardzo blada. - Zatrzymałam samobójcę - wyszeptała. Mama Łukaszka popatrzyła gdzieś na górne okna bloku. - Skakać chciał? - Gorzej, proszę pani! Wysadzać się chciał! - Ale się nie wysadził, prawda? - spytał Łukaszek. - Ano nie - i pani Sitko wskazała pękatą, ubraną na czarno postać siedzącą na schodach prowadzących do bloku. - Może to ktoś od nas z bloku? - spytał Łukaszek, ale pani Sitko pokręciła głową. - Gdzie tam, taki śniady z gęby, od razu widać, że to jednym słowem Ara... - Że to...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-03-2016
Po bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, poszła pogłoska, że u sąsiadów z drugiego piętra dzieje się źle. - Kwestie finansowe - oświadczyła babcia Łukaszka, której OZI była dozorczyni, pani Sitko. - Jakie kwestie finansowe, przecież kupili samochód - zdumiała się mama Łukaszka. - Zapewne właśnie przez to - stwierdził tata Łukaszka i upił łyk gorzkiej herbaty. - Gorzkiej?! - całą rodzina była w szoku. - A tak, przestałem słodzić - rzekł dumnie tata Łukaszka. - Co, nie chcesz już wspierać polskiego przemysłu...
5
5 (1)
20-03-2016
Będzie o jakości edukacji uniwersyteckiej. Oraz o autoerotyzmie „elit”.   Jerzy Stępień (mgr, absolwent UW, b. prezes TK): Prezydent, ułaskawiając Kamińskiego, wkroczył w kompetencje sądu powszechnego, a odmawiając zaprzysiężenia sędziów TK - w kompetencje Sejmu. To mi wygląda na zamach stanu Grzegorz Schetyna (mgr, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, b. minister SW i SZ): Mamy dzisiaj do czynienia - nie waham się użyć tak mocnych słów - z pełzającym zamachem stanu, ponieważ decyzją, jak...
5
5 (3)
Jabollissimus
20-03-2016
Ponoć odkąd założyłem kabaret, straciłem poczucie humoru. Zapewne dlatego dołączam do głosu, że na gali „Orłów” Stuhr ostro przegiął. Ale cóż: zdarza się przeginać w żartach... Nawet mocno. Absmak. Błąd w sztuce. Zdarza się najlepszym. W poważnych wypowiedziach aktor Maciej jednak potwierdza, że jest, jeśli inteligentem, to najwyżej ćwierć. Jemu coś takiego się nie „zdarza”. Dla niego, jego ego, te grypsy na poległych patriotów to nie żarty, a szczere, odsercowe szyderstwo. Och, jakby się on oburzał...
5
5 (2)
Marcin Brixen
08-03-2016
Szkoła, oprócz tego, ze uczyła, organizowała również dla uczniów tak zwaną rozrywkę kulturalną. - Ale czy aby na pewno teraz? - zastanawiała się pani wicedyrektor. - Czy to dobry moment...? Pan dyrektor szkoły stał przy oknie i wyglądał przez nie z rękami założonymi do tyłu. - Nam wszystkim przyda się trochę rozrywki - westchnął ciężko. - Niech będzie wesoło. - Na pewno? Nie minął jeszcze tydzień od wypadku. Gimbus wiozący uczniów tej szkoły zderzył się z drzewem. Zginął kierowca. - Na pewno - potwierdził pan...
5
5 (7)
Marcin Brixen
28-02-2016
- Łukasz!! - zakrzyknęła dziarsko mama Łukaszka do taty Łukaszka. - Idziemy na spotkanie! - No to idźcie, co mnie to... - tata Łukaszka upił łyk herbaty i wrócił do lektury ogłoszeń w dziale "Sprzedam tanio mieszkanie bo wyjeżdżam do Kanady". - Ale potrzebujemy samochód! - Aaa... Idziecie czyli jedziecie... - I żebyś ty nas zawiózł! - O. Idziecie czyli jedziemy. - No tak, bo odkąd ten mały człowiek bez prawa jazdy przejął władzę, na drogach demokracji już nie uświadczysz! - zawołała żałośnie mama Łukaszka...
5
5 (4)
27-02-2016
Wyszedłem sobie z psiną na spacer do Ogrodu Saskiego, a tu aż żółto od kamizelek policji. Państwowej zresztą. Z Placu Piłsudskiego wali na pełen regulator ostra funky music... Co jest? KODeina rozgrzewa się przed marszem.   Wróciłem do domu, psa nakarmiłem i do wujka gugla. A wujek, chyba pisior złośliwy, podrzuca mi taki kwiatek:   Przepiękny nowoczesny wiersz obywatelski Dział: : Listy do redakcji Do redakcji napisał zaniepokojony obywatel. Jego zdaniem demokracja w tym kraju jest zagrożona. Ujął...
5
5 (5)
25-02-2016
Pewien praski rabin, rodem z Poznania, ulepił z gliny wielką, człekokształtną postać i ożywił ją magicznym rytuałem. Tak powstał Golem, obrońca prześladowanych w XVI wieku praskich Żydów.   Legenda mówi, że Golem wpadł w szał i w końcu zaatakował tych, których wcześniej bronił. Wówczas rabin wyjął mu z ust kartkę, na której napisano po hebrajsku Emet (prawda) i Golem na powrót stał się glinianym posągiem. Inna wersja legendy głosi, że po wyjęciu kartki rabin skreślił literę e, pozostawiając...
5
5 (3)
Marcin Brixen
23-02-2016
Siostrze Łukaszka czas na studiach płynął bardzo szybko. - To już piąty rok - powiedział jej raz pan prodziekan. - Och, rzeczywiście? Nie zauważyłam - wyznała siostra przygryzając śliczny paznokietek. - Myślałam, że trzeci, albo czwarty! Pan dziekan oparł głowę na dłoniach i zapłakał. Siostra dowiedziała się, że w ostatnim semestrze nauki oprócz zwykłych zajęć będzie też mieć praktyki. - Będzie pani uczyć innych - wyjaśniła jej pani z dziekanatu. - Dlaczego? - zdumiała się siostra. - Przecież ja nie studiuję pedagogiki. - Jakieś...
5
5 (3)
Marcin Brixen
20-02-2016
Kto mieszka w bolku... przepraszam, w bloku, ten wie, że istnieje coś takiego jak wspólna przestrzeń gospodarcza. Są to suszarnie i pralnie, do których to klucze strzeże zazdrośnie gospodarz domu. W bloku, w którym mieszkali Hiobowscy osobą tą była pani Sitko. I właśnie do pani Sitko wybrała się mama Łukaszka po klucz do jednej z suszarni. - Nie ma tak od ręki - pani Sitko poczuła że ma władzę i musiała to zademonstrować. - Trza się zapisać. A najbliższy wolny termin jest... Tu pani Sitko przerwał straszny rumor w...
5
5 (2)
Marcin Brixen
19-02-2016
Sprawa była bardzo prosta. Przynajmniej technicznie. Wystarczyło zdjąć kilkanaście liter i powiesić nowe. Można nawet było wykorzystać część starych. O dziwo większość Hiobowskich była za. - Gdzie?! Co?! Jak?! - szalał dziadek Łukaszka. - Nie możecie! - Niech dziadek siada i przestanie nas kompromitować przed całą Europą - syknęła mama Łukaszka. - Przecież to w telewizorze, kto nas widzi? - Ma kamerę - zauważył Łukaszek. - I jest podpięty do wifi. Niektóre modele telewizorów można tak zhakować, że ktoś może do niego wejść,...
5
5 (3)
Marcin Brixen
14-02-2016
Tego dnia w pokoju nauczycielskim działy się rzeczy dziwne i niezrozumiałe. Na początku dnia pani od biologii miała ponury humor, bowiem czekała ją lekcja z pierwszą a liceum. To było jeszcze zrozumiałe. Potem uradowana pani pedagog wtargnęła do pokoju nauczycielskiego prowadząc ze sobą jakąś postawną kobietę. Była to pani Janina, która była fenomenalna. Owa fenomenalność polegała na tym, że jeszcze niedawno pani Janina była panem Janem. Zatem radość pani pedagog również była zrozumiała. A potem stało się coś, co zmieniło...
5
5 (2)
11-02-2016
Złoty wiek demokracji ateńskiej miał swoje hetery. Taką Aspazję na przykład:     Złote, podobno, ćwierćwiecze demokracji polskiej miało już tylko hejtery. Na przyklad takie, choć to tylko pars pro toto:   Należy przy tym pamiętać, hetero to nie to samo, co hejtero.   Hejter i hejterów nie należy też mylić z hetajrami. Nie ten ciężar. Gatunkowy
5
5 (2)
Marcin Brixen
08-02-2016
Pojechali Hiobowscy na zakupy w sobotnie przedpołudnie. Obok nich na parkingu zaparkowało swoje auto małżeństwo w średnim wieku. - Oni mieszkają koło nas - zauważyła siostra Łukaszka. Poszli do centrum handlowego, zaszli do jednego sklepu, drugiego. I w olbrzymim sklepie spożywczym znów wpadli na siebie. Małżeństwo sąsiadów stanęło przed nimi w długiej kolejce do kasy. Stali tak przez dłuższą chwilę i nikt nic nie mówił, aż tu w gwar sklepowy wdarł się dzwonek telefonu. - No żesz - powiedział sąsiad patrząc z niesmakiem...
5
5 (3)
Everyman
07-02-2016
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Co dopiero sympatie publiki podziwiającej naszych panów posłów i panie posłanki. Co do posłów, nie będę ukrywał, żaden mi się specjalnie nie podoba, a niektórzy wręcz spędzają sen z oczu, zwłaszcza te sielankowe, gdy śni mi się, że zalegam na porosłej szczawiem łące w mirabelkowym gaju … Z paniami posłankami – zupełnie inaczej. Mam swoje faworytki, a wśród nich do niedawna prym wiodła pewna pani, wielbicielka Madonny, znawczyni hokeja, troszcząca się o...
5
5 (3)
Marcin Brixen
02-02-2016
Polska rzeczywiście stawała się potęgą sportową, lecz nie dzięki swym zawodnikom. Paradoksalnie, dzięki innym osobom związanym ze sportem - dzięki działaczom, organizatorom, no i kibicom. Coraz więcej różnego rodzaju imprez sportowych najwyższej rangi miało miejsce w Polsce. i był to wydarzenia udane, i oficjalne czynniki i zwykli fani podkreślali jak dobrze Polska zrobiła ten finał czy tamte rozgrywki. W zeszłym roku hitem była żeńska edycja Iron Mana, nazwana oczywiście Iron Woman. Był to morderczy wielobój składający się z...
5
5 (2)
Everyman
31-01-2016
Zauważyłem, że jedną z najczęściej powtarzanych fraz w tytułach materiałów ukazujących się mediach do niedawna tylko „obiektywnych”, a dziś już „najobiektywniejszych”, bo smagających biczem nową władzę – jest zwrot: (….) nie pozostawił na (….) suchej nitki. Zanim zajmę się dochodzeniem kto na kim suchej nitki nie zostawił muszę zauważyć, że natrętne nadużywanie tej wyświechtanej frazy jest dla autorów tychże materiałów nieco ryzykowne. Pomijając nawet rodzące się wątpliwości...
5
5 (2)
alchymista
31-01-2016
Mój kot jest zwierzęciem zamiłowanym w luksusie, choć z konieczności nie pogardzi nawet brudnym kocykiem. Najważniejsze, by legowisko było miękkie, położone możliwie blisko ludzi (czytaj: lodówki), a w każdym razie w takim miejscu, z którego można dosłyszeć odgłosy ludzkich bezsensownych czynności. Ten szum (jak również szum radia lub telewizora) sprawia, że kot zaczyna mruczeć i zasypia. Kot dobrze obudzony, to kot, który wstaje mniej więcej o godzinie 17 i z gracją udaje się na dyplomatyczne śniadanie....
5
5 (3)
Everyman
28-01-2016
Nie mam zamiaru nikogo obrażać. Ani Ryszarda Petru, ani jego fanów. Przeciwnie - chciałbym stanąć w obronie tej części obserwatorów sceny politycznej, których inteligencję pan Petru wystawia na coraz cięższe próby. Jak wiadomo, publiczność śledząca polską politykę nie jest jednorodna. Są wśród nas tacy, którym czas pozwala każde słowo spijać z ust liderów i snuć egzegezy wypowiedzi, zdań i gestów oraz tacy, którym wystarczy się zachwycić wiązaniem krawata. Sam nie wiem gdzie...
5
5 (6)
28-01-2016
Plagi   Plagi egipskie dotykały nie tylko Egiptu faraonów.   O szarańczy w PRL/III RP wprawdzie nie słyszałem, ale...   Na przykład plaga kelnerów to dotykała. Pamiętam, że za Gomułki nieuczciwi kelnerzy dopisywali gościom do rachunku, a nawet czasem łoili ich po pyskach, korzystając ze stanu upojenia alkoholowego wyżej wymienionych, co przez dłuższy czas było breaking news ówczesnych mediów.   Wszyscy jeszcze mamy świeżo w pamięci złowrogich...
5
5 (4)
Recenzent JM
28-01-2016
Coś to nie idzie tak, jak miało pójść, ale nie mogę powiedzieć, że idzie źle, bo nie mogę - oczywiście, wyłączając demokrację i wolność słowa w Polsce. W tych obszarach mamy białoruski putinizm oraz kolejne zamachy stanu na demokratycznie wybraną osiem lat temu władzę. Ale to się nie uda, bo Polacy na to nie pozwolą. My na to nie pozwolimy ani nasi przyjaciele w kraju i za granicą. Zaznaczam - żaden z Polaków, ani z zagranicznych polityków z którymi ostatnio rozmawiałem nie godzi się na putinizm i zamachy stanu w...
5
5 (4)
Marcin Brixen
27-01-2016
Bomba wybuchła na lekcji geografii. Pani zadała do napisania wypracowanie na temat kuli ziemskiej i układu słonecznego. - To tam też jest geografia? - sarkał Gruby Maciek. - Wszędzie jest geografia - ripostowała z godnością pani nauczycielka. - Chcesz test z kraterów Księżyca? Gruby Maciek nie chciał i cała klasa obiecała, że na następną lekcję przygotuje wypracowanie. A kiedy nadeszła następna lekcja, pani od geografii rozłożyła dziennik i z dziką satysfakcję poprosiła o odczytanie zadania domowego. - Hiobowski! - Jak mi przykro...
5
5 (4)
Geolog1988
21-01-2016
Razem z kolegami ze Stowarzyszenia Bełchatowianie dla Narodu wybrałem się dzisiaj na spotkanie KOD w Bełchatowie. Nas było siedmioro, "obrońców demokracji" również siedmioro (a może ośmioro?). Oto kilka zasłyszanych tam "mądrości": 1.) Demokracja została stworzona w XVIII wieku przez francuskiego filozofa i pochodzi od łacińskiego słowa demokratos, 2.) To dzięki Niemcom Polska wygląda dzisiaj tak jak wygląda, ponieważ wybudowali oni w Polsce fabryki i hipermarkety dając ludziom pracę, 3.) Skoro...
5
5 (8)
Everyman
20-01-2016
Jako skromny bloger czuję się zwolniony z obowiązku syntetycznej oceny tego, co wczoraj wydarzyło się podczas debaty w PE. Robią to i jeszcze długo będą robili specjaliści różnej maści w nadziei, że wytworzona kakofonia zamąci mi w głowie. Nic z tego! Bez pomocy speców od mowy ciała i ekspertów od dzielenia włosa na czworo wstałem od telewizora dumny z premier Beaty Szydło i nikt mi satysfakcji odebrać nie może. Mogę więc w spokoju ducha zająć się detalem, który – jakkolwiek drobny – rzutuje na całość...
5
5 (2)
Marcin Brixen
19-01-2016
Polacy grali mecz piłki ręcznej ze Szwecją. Hiobowscy oczywiście kibicowali, wszyscy oprócz mamy Łukaszka. Mama Łukaszka poszła walczyć czynnie przeciwko eksmisji lokalnego oddziału "Wiodącego Tytułu Prasowego" za niepłacenie czynszu. Mecz zaczął się występem polskich czirliderek. Gościom ze Szwecji się to nie spodobało. - W ogóle w Polsce nam się nie podoba - oznajmił reporterowi tv kapitan Szwedów. - Wy łamiecie demokrację. U was nie da się żyć. W związku z tym w ramach protestu pofarbowaliśmy na tęczowo...
5
5 (4)
Marcin Brixen
17-01-2016
Przez osiedle jechał wolno... - Ja chyba śnię - wyjąkał Gruby Maciek. - Wreszcie was aresztują - szepnęła marzycielsko pani wicedyrektor mając namyśli swojego przedmówcę oraz jego dwóch kolegów. I jakby na potwierdzenie jej słów radiowóz zatrzymał się tuż przy furtce na szkolne boisko, dokładnie tuż obok nich. Wysiadło z niego dwoje funkcjonariuszy, policjantka i policjant. - To nie my - szybko powiedział na wszelki wypadek okularnik z trzeciej ławki. - To oni - powiedziała na wszelki wypadek pani...
5
5 (2)
Recenzent JM
12-01-2016
Kto by się spodziewał, że Niemcy mają u siebie aż tak wielkie problemy i to nie tylko z demokracją, Trybunałem Konstytucyjnym czy pluralizmem. Sparaliżowana niemiecka policja nie reaguje na dokonywane w ich obecności przestępstwa. Medialna zmowa powoduje zatajanie przed obywatelami informacji o grożących im niebezpieczeństwach. Manifestacje społeczne rozpędza się wodnymi armatkami, zaś manifestanci są pałowani i odwożeni do aresztów. Na ulicach miast płoną samochody i śmietniki, zaś szyby okien wystawowych straszą odłamkami powybijanych...
5
5 (6)
11-01-2016
Uspakajam, chodzi mi o prezesa TK.   Ów chciałby być zapamiętany niczym zapomniany już szampon Wash&Go. 2in1.   Chciałby być równocześnie Hrabią Andrzejem broniącym okopów demokracji nieświętej III RP i Pankaracym, wodzem pogromców kaczystowskiego ancien (nouvel) regime`u.   Się nie da, Prezesie!   Nie staniesz z (tele)wizją na zdobytej reducie mówiąc: Państwo prawa zwyciężyło!   Ponieważ żaden z ciebie arystokrata i żaden rewolucjonista....
5
5 (4)
Marcin Brixen
10-01-2016
Do mieszkania Hiobowskich ktoś zadzwonił. Otworzyła babcia Łukaszka. Za drzwiami stał kolorowo ubrany łysy facet w okularach. - Nie, mnie religia nie interesuje - powiedziała pierwsza babcia. - Żadna religia. Do widzenia. - Ale ja nie w sprawie religii! - Kołder też nie kupuję. - Zbieram suchy chleb. - Dla konia? - zażartowała babcia Łukaszka. - Nie. Dla mrówkojada. Babci opadła szczęka. - Czego? Co? - Mrówkojad. Ssak taki. Ssie mrowiska. - Przecież on nie je chleba, tylko mrówki! - No właśnie chodzi o to, żeby...
5
5 (4)
Marcin Brixen
09-01-2016
Tata Łukaszka wybrał się na spotkanie w osiedlowym domu kultury. Było to spotkanie z człowiekiem wyjątkowym. Z człowiekiem, który porawł się z motyką na słońce - postanowił odsłonić skalę nieprawidłowości w transporcie kolejowym. Był to temat trudny, obszerny, zawikłany i niebezpieczny. Pan ów napisał książkę, a niej zawarł swoje przeżycia związane z tym tematem na przestrzeni kilku lat. A doświadczeń miał wiele i były one wyjątkowo ciężkie. Autor reklamował książkę, jako dzieło, które przewyższa wszystko co do tej pory...
5
5 (2)
Marcin Brixen
07-01-2016
Pan Sitko siedział spokojnie w domu i oglądał w telewizji... - Co ty właściwie oglądasz? - spytała pani Sitko patrząc na Stamila-Kocha wyciskającego na ekranie jeżyny. - Soki narciarskie - odparł ponuro pan Sitko. - A kiedyś były skoki! - Tak, ale to było zbyt niebezpieczne, a poza tym zimą ciągle brak śniegu. Więc przeszli na zawody w robieniu soków. - To duża zmiana. - E tam... Niewiele się zmieniło. Norwegowie nadal oszukują, a Niemcy mają specjalne kombinezony. Plamoodporne. A miały być zakazane! - A jak idzie naszym? -...
5
5 (4)
Marcin Brixen
06-01-2016
Mama Łukaszka poszła z resztą rodziny na Marsz Trzech Króli. ale kiedy wracali z Marszu mama nagle zaczęła się dziwnie zachowywać. Zaczęła się nerwowo wzdrygać, oglądać za siebie, zwalniać i mylić krok. - No idź już - powiedział tata Łukaszka. Mama Łukaszka tylko pisnęła i zniknęła w tłumie. - Dokąd ona poszła? - zdumiała się babcia Łukaszka. - Mama chadza na miesięcznicę targowicką - wyjaśnił Łukaszek. - Na co??? - zjeżył się dziadek Łukaszka. - To są te marsze Demokratycznej Obrony Kraju. Od kilku lat już tak chodzi. - Aaa, to...
5
5 (3)
05-01-2016
Pewien generał odniósł onegdaj zwycięstwo. Nawiązując do szczytnych tradycji różnych zwycięzców zgwałcił zbiorowo (wraz ze swoimi żołdakami) bynajmniej nie niechętną temu Reprezentację i począł był dziecię. Reprezentacja – która reprezentowała raczej mniejszość zwyciężonych – dziewictwo straciła już dawno temu, więc niespecjalnie ją to dotknęło.   Zgwałcona Reprezentacja rodziła dziecię długo, bo nie dziewięć, ale prawie 36 miesięcy, od 26 marca 1982 roku do 29 kwietnia 1985 roku. Ciąża...
5
5 (7)
Marcin Brixen
03-01-2016
- Zimno! - mama Łukaszka po wejściu do mieszkaniu przytupywała mogami podczas zdejmowania płaszcza. - Kto to widział chodzić po dworze w taki mróz - gderała babcia Łukaszka. - Demokracji trzeba bronić bez względu na pogodę! - mam Łukaszka rozcierała policzki. - Czy upał czy mróz trzeba walczyć o wolność i swobody obywatelskie! Wy też moglibyście się dołączyć! - A dzieje się coś złego? - spytał Łukaszek. - No jak to! I jeszcze się pyta! Oczywiście, że dzieje się coś złego! Zobaczcie tylko przedruki prasy niemieckiej czy...
5
5 (3)
Jabollissimus
01-01-2016
Ho, ho! Intencja to niemała, a dla niektórych szalona! Bez grubszego ideolo, to się na pewno nie uda. No bo, jak to to tak, "w tym kraju" wytrzymać tak o. Tożto albo się człek zabije albo innych pozabija. Tożto trzeba się napić! Ale chłopcy, ja tak widzę, że już cienko ze zdrowiem. To już nie te wątroby i trzustki, żeby z ludźmi honoru (czy tam z horroru) jak równy z równym pić jak kiedyś. Adaś, nadredaktor, twarz taka już lekko zasuszona. Misiu, taki cały czerwony w kółko chodzi. Kwach, ten się jeszcze...
5
5 (4)
Marcin Brixen
01-01-2016
Tak to już jest, że człowiek rodzi się mały, potem rośnie, a po jakimś czasie dowiaduje się, że są inni, nowi, którzy są mniejsi od niego. I że wypada, żeby on coś dla tych mienjszych zrobił. Tak to tłumaczył tata Łukaszka swojemu synowi. - Ja się z tym zgadzam. - To dlaczego nie chcesz? - Bo będę wyglądał jak idiota!! - Nie jak idiota, tylko jak kowboj. - Proszę cię, kto teraz przebiera się za kowboja? - To dla dzieci - tłumaczył tata Łukaszka poprawiając synowi pas z rewolwerami. - Dla chorych dzieci w szpitalu. Zgodziłeś się...
5
5 (4)
Lech 'Losek' Mucha
01-01-2016
W jednej z moich poprzednich notatek przedstawiłem Państwu moją własną wizję tego, jak wyglądał by wiersz Władysława Broniewskiego Bagnet na broń, gdyby jego autor żył w dwudziestym pierwszym wieku i to we Francji. A dziś proponuję Państwu kolejną zabawę tego typu. Wyobraźmy sobie, że Maria Konopnicka żyje w czasach współczesnych, i że - szwankując nieco na umyśle - dała się przekonać, że przejęcie władzy zdobytej przez Prawo i Sprawiedliwość na drodze legalnych wyborów, jest zamachem na demokrację. Jak wtedy brzmiała by jej...
5
5 (3)
Marcin Brixen
29-12-2015
Pan od historii ze szkoły Łukaszka wyciągnął się wygodnie na tapczanie. Ach! Przerwa świąteczna! W bloku cisza i spokój. Na wyższych piętrach wyły wiertarki, na niższych ujadały psy. Ale na takie hałasy pan od historii tylko się uśmiechał wspominając poziom decybeli w swoim miejscu pracy. Gwałtowny dzwonek do drzwi rozszalał się nieprzyjemnym echem w jego sercu. - Kto to może być? - zapytał sam siebie i nagle pamięć podsunęła mu te wszystkie opowieści o krwawych siepaczach rządowych co to przychodzą nocą i... - Ale jest dzień -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
27-12-2015
Tata Łukaszka był z lekka zaskoczony oprawą dzisiejszego wydania telewizyjnego programu sportowego. Bowiem w pełnej gali i wielkiej powadze był on nadawany ze stadionu Legii w Warszawie. Wkrótce wyjaśniło się dlaczego. - To właśnie na tym stadionie - oznajmił uroczyście prezenter składając dłonie w koszyczek. - To właśnie na tym stadionie Polska została pokonana przez Niemców najwyższym stosunkiem w historii piłki nożnej. W tysiąc dziewięćset trzydziestym czwartym ulegliśmy im aż dwa do pięciu! I prezenter z łzami w oczach i...
5
5 (6)

Pages