Krzysztof Karnkowski - blog

 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Gdy po raz kolejny przy okazji aktów terroru na zachodzie Europy czytałem lub słyszałem o tym, że dzięki zmianie rządu przynajmniej w Polsce nie mamy się czego obawiać, mój wrodzony pesymizm podpowiadał, że za chwilę coś wydarzy się również u nas. Tym czymś okazał się być incydent w Ełku. Marginalny, ale jednak niepokojący element, który kładzie się cieniem na obrazie końca 2016 roku, który, poza tym, najwięcej miał w sobie z farsy.

5
5 (3)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  2
 
5
5 (1)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0

Kilka miesięcy temu w koreańskich kinach zaskakującą karierę zrobił nawiązujący do tradycji „Egzorcysty” horror „Kapłani” („The priests”), o którym pisałem już na łamach „Nowego Państwa”. Wkrótce okazało się, że to nie jedyny film tego gatunku, który przebił w 2016 roku barierę 10 milionów widzów w kinach i nieźle zamieszał w koreańskim box-office.

5
5 (1)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  1
Z góry przepraszam czytelników regularnych, ponieważ niektóre fragmenty tego krótkiego tekstu przeczytają po raz trzeci. Pisząc kilka zdań o „Wołyniu”, w chwili, gdy film ten znika już z ekranów kin, muszę przypomnieć kilka myśli ze starszych komentarzy i tekstów – o „Mieście ‘44” Jana Komasy i wydanym niedawno zbiorze dokumentów „Wołyń. Bez komentarza”.

5
5 (1)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Gdy miejscy przewodnicy ogłaszają na Facebooku swoje wycieczki, z reguły używają następującej formuły: stawiają kilkanaście intrygujących i mocno enigmatycznych pytań, po czym zachęcają chętnych, obiecując, że odpowiedzi poznają podczas spaceru. Który czasem kosztuje sporo, czasem zaś nic i tylko prowadzący nie obrazi się za „co łaska”. Od kilku lat jest to bardzo popularne, a przy tym robiące dużo dobrego dla patriotyzmów lokalnych zajęcie.
5
5 (1)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  1
Zeszły tydzień, poza wydarzeniami dotyczącymi politycznych spraw bieżących i przyszłych, przyniósł również kilka, związanych z komunistyczną przeszłością, jej rozliczeniem, wreszcie – z lewicowymi, czasem wręcz komunistycznymi sympatiami części liderów współczesnego świata.

5
5 (2)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Rok pracy rząd uczcił podsumowaniem dotychczasowych dokonań, głównie w dziedzinie polityki społecznej i bezpieczeństwa państwa. Sprawy te zresztą zazębiają się na zwykłym ludzkim poziomie – równie ważne jest bezpieczeństwo narodowe, które rząd Szydło pracowicie odbudowuje, zauważając i wykorzystując potencjał oddolnych, powstających spontanicznie grup paramilitarnych, tworząc Obronę Terytorialną i modernizując armię, a także zacieśniając realne związki z Paktem Północnoatlantyckim, jak i to na poziomie rodzin.
5
5 (1)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Użytkownikom wszelkich platform służących do dyskusji dobrze znane jest tzw. „prawo Godwina” głoszące „wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo użycia porównania, w którym występuje nazizm bądź Hitler, dąży do 1”. W praktyce często idzie za tym przekonanie, że osoba, która użyła owego porównania, jest automatycznie stroną przegraną w dyskusji.
5
5 (2)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
 We wszystkich rozmowach, dotyczących filmu Jana Komasy „Miasto ‘44”, stając w obronie filmu, zaznaczałem, że moim zdaniem jego pełny odbiór możliwy jest tylko wtedy, gdy obejrzymy go w pakiecie ze zrealizowanym z udziałem tego samego twórca „Powstaniu Warszawskim”, montażu zachowanych archiwalnych zdjęć z powstania, uzupełnionych o dograną współcześnie narrację.
5
5 (2)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Odkąd Marsz Niepodległości z imprezy niszowej, rzec można, subkulturowej, stał się potężną manifestacją wielu środowisk, w której oprócz narodowców udział biorą zwolennicy parlamentarnej prawicy, kibice, kombatanci czy zwykłe rodziny z dziećmi, na jego sukces, oprócz organizatorów, pracują najwięksi oponenci. „Gazeta Wyborcza”, namawiając ludzi do blokowania marszu, skłoniła bardzo wiele osób to przyjścia nań, niekoniecznie dla wsparcia narodowców, lecz po prostu, na złość „Wyborczej.
5
5 (1)

Strony