Everyman - blog

 |  Written by Everyman  |  0

Mam swoje lata, więc moja Mama – tym bardziej. Nic dziwnego, że naciągam ją na opowieści z czasów, które tylko ona może pamiętać. Ostatnio opowiedziała mi epizod z czasów okupacji, którego z pewnością nie znajdę w podręcznikach historii.

W pierwszych latach wojny mieszkała z rodziną w Warszawie, przy ul. Pawiej. Podczas bombardowania zniszczona została mieszcząca się w pobliżu wytwórnia przetworów, więc okoliczna ludność rzuciła się by „ratować” ocalałe słoiki, a wśród amatorów korniszonów był jej brat, Tadek.

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  0

Kiedyś, dawno temu, kilka dni mieszkał u mnie młody Amerykanin, Glenn, który jakimś cudem, bo nie miał polskich przodków, trafił na obóz młodzieży polonijnej i zaliczył tam kurs tańca i folkloru. Po skończonym kursie, na którym wyróżniał się pilnością i zapałem, dostał kilkutygodniowe stypendium na staż w Zespole Pieśni i Tańca „Śląsk”. Na zajęcia dojeżdżał autokarem dowożącym górników do pobliskiej kopalni …

5
5 (7)
 |  Written by Everyman  |  2

Zwykle gdy rozpoczynam pisanie wpisu do bloga mam w głowie jego zarys i – najczęściej – puentę. Tym razem – nic z tego. To znaczy jakiś tam plan się wyłania spośród chaotycznie poskładanych racji, lecz jaki wniosek postawić na końcu – zwyczajnie nie mam pojęcia.

Pewnie odczekałbym czas jakiś dopóki puenta „dojrzeje”, gdyby nie felieton Bronisława Wildsteina o polityce informacyjnej TVP, którym autor uświadomił mi, że zegar tyka i już niebawem może nastąpić wybuch.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  1

Rodzinne wspomnienia z Powstania Warszawskiego zawsze budziły emocje, więc tegoroczne także, choć z inaczej niż poprzednio rozłożonymi akcentami, tym razem - z powodu całkiem współczesnych zdarzeń. Nie zamierzam dyskutować tu nad stosownością umieszczenia w tzw „oprawie” meczu Legii Warszawa wizerunku Niemca, ubranego w hitlerowski mundur, celującego z pistoletu w głowę małego, przerażonego powstańca. Napis umieszczony poniżej głosił,że z rąk niemieckich oprawców zginęło w Powstaniu 160 tysięcy warszawiaków, z czego wiele tysięcy dzieci …

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  5

Letnie burze i związane z nimi skoki ciśnienia mają – w moim przypadku – przemożny wpływ na pojmowanie świata. No, może nie całego, ale tego kawałka położonego pomiędzy Bałtykiem i Tatrami – na pewno.

Onegdaj, znudzony debatą o reformie sądów, zasnąłem przed telewizorem. Nie dane mi jednak było dośnić do końca epizodu, w którym to prezes Gersdorf odchodziła w stan jakże zasłużonego spoczynku, machając białą różą na pożegnanie. Zbudziły mnie wrzaski i odgłosy walenia w pulpit sejmowej mównicy.

5
5 (6)
 |  Written by Everyman  |  1

Naprawdę nie przypuszczałem, że aby próbować zrozumieć charakter demonstracji „ w obronie wolnych sądów” odbywających się w Polsce będę zmuszony odwołać się do jednego z bardziej wstydliwych epizodów własnej, mocno sfatygowanej przez upływ czasu biografii. Niech tam! Dla dobra sprawy jestem gotów posypać głowę popiołem, z nostalgią zauważając, że w owych czasach wspomnianą głowę zdobiły kędziory, po których dziś zostały jakże płoche wspomnienia ...

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  0

Zainspirowała mnie Małgorzata Łaszcz. Zwykle mnie nudzi, często irytuje, a tu dzisiaj – proszę! W Loży Prasowej, którą od jakiegoś czasu próbuje zmienić w oddział intensywnej terapii dla mocno niedomagającego salonu, rzuciła uwagę, która kazała mi przesiąść się z fotela na krzesło przed komputerem.

5
5 (4)
 |  Written by Everyman  |  1

Ryszard Petru oznajmił ostatnio, że postawa PiS wobec przyjmowania imigrantów jest głupia i tępa. Przyznaję, że poczułem się nieswojo, bo – po pierwsze - poglądy PiS na tę kwestię są zbieżne z moimi, po drugie – prawie zawsze tracę rezon w obliczu mędrca, którego słowa smagają jak bicz.

Skoro jednak mimo licznych, wielokrotnie artykułowanych przez PiS argumentów przewodniczący Niezależnej uznaje je za nic nie warte i sprowadza do godnego pożałowania „Nie, bo nie!” usilnie próbuję dociec dlaczego przeciwstawianie im „Tak, bo tak!” ma być mądre i błyskotliwe.

5
5 (3)
 |  Written by Everyman  |  0

Wśród prominentnych polityków opozycji totalnej oraz wspierających ich dziennikarzy i celebrytów wyodrębnia się ostatnio grupa, która za wszelką cenę próbuje dowieść, że hipokryzja jest cnotą. Bohatersko bronią tej tezy własnym przykładem dając świadectwo jak to odpowiednio przystrojone łajdactwo może uchodzić za walor.

5
5 (5)
 |  Written by Everyman  |  3

Słowa niewłaściwie użyte częściej śmieszą niż budzą złość. Niekiedy jednak oprócz politowania wywołują irytację z szewską pasją włącznie, zwłaszcza gdy pojawiają się w kontekście, do którego pasują jak pięść do nosa. Przesławna „nadzwyczajna kasta” to najlepszy przykład jak retoryczny kiks może najpierw rozbawić, by chwilę potem wzbudzić przerażenie: jeśli ktoś nie potrafi ważyć słów - jak może ważyć racje decydujące czasem o ludzkim losie?

5
5 (5)

Strony